Byłem i nie tylko ja. Bardzo fajna imprezka, połączenie wixy i starych gierek - czyli dwóch światów gargiego wyszło idealnie. Mnie trochę bolą łapy od noszenia TV po różnych zbiorkomach, ale i tak ciesze się, że udało się coś od siebie dołożyć, czuję, jakbym był na mini-zlocie

przyjrzałem się remizie - jak na potrzeby naszego zlotu za mała i brak prysznica pierdolonego - ale super dojazd zbiorkomem, autobus pod same drzwi. No i Częstochowa sama w sobie dobre wrażenie na mnie zrobiła, tylko neich umyją okna w autobusach bo chciałem popodziwiać a widziałem syf XD