Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« dnia: Kwiecień 08, 2018, 15:03:12 »
Od jakiegoś czasu jestem posiadaczem FamiComa i ostatnio pojawiś się dylemat, który swoje początki ma w latach 90. Jak pamiętam z czasów obcowania z Pegasusem, nieużywaną konsolę odłączało się od gniazdka, bo było duże prawdopodobieństwo spalenia zasilacza. Dziś swoją konsolę zasilam zasilaczem od routera TP-linka (który w swoim pierwotnym przeznaczeniu pracuje cały czas) i zastanawiam się czy odłączenie od gniazdka w ogóle ma sens? W dzisiejszych czasach zasilacze od konsol, ładowarki od telefonów cały czas są podpięte, a sam FamiCom wyposażony jest w fizyczny przełącznik POWER który odcina zasilanie.

Czy trzymanie zasilacza w gniazdku może mu w jakiś sposób zaszkodzić?

Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 08, 2018, 15:16:39 »
To jest nawet trochę ciężkie pytanie jakie zadałeś. Bardzo dużo zależy od samej jakości zasilacza i prawdopodobnie było zalecenie, żeby odłączać zasilacze od konsol jak są nieużywane żeby się po prostu nie zużywały, prawdopodobnie stare zasilacze transformatorowe miały taki problem bo jak były cały czas podłączone to dla nich było to niezdrowe i trzeba było je czasami odłączać żeby odpoczęły i nie zrobiły niemiłego "boom". Albo te ostrzeżenie było dla ludzi takie uniwersalne bo normalnie globalnie były dostępne po prostu ch@jowe zasilacze (i tak samo jest do teraz) które były bardzo słabe i niemiłe "boom" mogą nawet zrobić podczas normalnej pracy

Osobiście kupuję i używam do Famicomów i wszystkich możliwych konsol zasilacze impulsowe które są nowocześniejsze i są nadal kompatybilne ze starymi konsolami i osobiście mogę powiedzieć, że nie ma szans, żeby się zajechały ani nawet trochę nagrzały gdybym grał bez przerwy miesiąc. Te zasilacze podczas pracy prawie nic się nie grzeją i mogą być wtyknięte do gniazdka wieczność jak są nieaktywne i nic się nie stanie, sam wiem bo tych zasilaczy nigdy nie odłączam, jedyne niebezpieczeństwo na to to jest walnięcie pioruna. Zakładam, że ten zasilacz routerowy będzie kompatybilny ale nadal powinieneś podać dane i dobrać kompatybilne parametry do Famicoma

Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 08, 2018, 15:49:25 »
No właśnie wydaje mi się, że kiedyś po prostu zasilacze były kiepskiej jakości, przegrzewały się i paliły (były takie przypadki wśród znajomych).

Jeśli chodzi o zasilacz to oczywiście zapoznałem się najpierw z parametrami i dobrałem odpowiedni. Wspomniany wcześniej TP-LINK to model T090085-2C1, który na wyjściu ma 9V - 850mA (0.85A) (oczywiście po zmienionej polaryzacji). Logicznie myśląc, skoro ma wytrzymywać ciągłą pracę routera, dlaczego miał by odmówić pracy przy FC, które włącza się raz na jakiś czas?

Dylemat pojawił się u mnie, bo zauważyłem, że zasilacz w żadnym wypadku się nie nagrzewa, a listwę mam schowaną w pudełko organizacyjne, do którego za każdym razem gdy chcę zagrać muszę sięgać i wpinać zasilacz.

Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 08, 2018, 16:07:48 »
Każdy zasilacz wydziela ciepło które skróci żywotność kondensatorów elektrolitycznych wewnątrz.
Prędzej padnie ci impulsowy jak transformatorowy pracujący na biegu jałowym.
W domu moich dziadków działa blok zasilania na transformatorze do panelu sterowania od 1977 bez przerwy non stop. Prostowniki jeszcze selenowe i tylko kondensatory już wyschły na wiór.
 


Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 08, 2018, 16:29:06 »
Dokładnie też to popieram, myśląc kompletnie ogólnie to każdy zasilacz się zużyje po jakimś czasie jak każda rzecz na tym świecie, jak jest używany częściej to szybciej się zużyje. Ogólnie jak konsola jest podłączona do zasilacza i gniazdka ale jak konsola jest wyłączona to wtedy pobór prądu jest minimalny. Powinieneś raczej zdecydować sam jak chcesz to zrobić. Mogę zasugerować, że jeżeli konsola jest podłączona do gniazdka i jednocześnie wyłączona sprawdź jak zasilacz się nagrzewa. Jeżeli się nagrzewa bardzo mało albo prawie wcale to możesz zaryzykować i go nigdy nie odłączać skoro to zwyczajnie nie ma sensu
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 08, 2018, 16:35:09 wysłana przez MaarioS »

*

Offline Roben

  • Kraniarz
  • *****
  • 608
    • Zobacz profil
Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 08, 2018, 21:01:45 »
Próbowałem właśnie swojego famicoma podłączyć pod TP-Linkowy zasilacz, grzebałeś w nim czy normalnie polaryzacja sie zgadzała?

Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 09, 2018, 08:08:27 »
Polaryzacjię trzeba było zmienić - bez otwierania zasilacza wystarczy przeciąć kabel i odwrotnie podłączyć przewody :)

Zasilacz to nie są jakieś duże koszta, więc wczoraj postanowiłem zostawić wpięty do gniazdka. Przed chwilą sprawdziłem - jest zimny. Ciekawe ile (lat?) wytrzyma. ;)

*

Offline Roben

  • Kraniarz
  • *****
  • 608
    • Zobacz profil
Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 09, 2018, 08:40:02 »
O fajnie wiedzieć. Bo wiem że famicom miał polaryzacja odwrotną. Czyli minus w środku.

*

Offline MWK

  • *****
  • 655
    • Zobacz profil
    • www.mwkpegasus.prv.pl
Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 14, 2018, 19:50:41 »
Popieram to, co pisze dic-sc7, w ten sposób wyzionął ducha mój pierwszy zasilacz impulsowy jaki miałem - paradoksalnie - od Ciebie SLY 8) Pamiętam, że tak jak podłączyłem go do listwy, tak kompletnie o nim zapomniałem, aż do momentu gdy nie zaczął piszczeć (!) i podawać nierówne napięcie.

Ktoś (mądry) mi kiedyś baardzo dawno temu powiedział pewne prawidło - KAŻDA rzecz podłączona do gniazdka sieciowego pobiera odrobinę soku. Są to tak małe ilości, że w skali roku może Cię wyjdzie na pivo, ale chodzi tutaj o żywotność danego urządzenia tudzież zasilacza.

*

Offline Roben

  • Kraniarz
  • *****
  • 608
    • Zobacz profil
Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #9 dnia: Kwiecień 15, 2018, 12:26:11 »
Rozmawiałem kiedyś prywatnie z machbedem i mówił że do Famiego dobry będzie zasilacz impulsowy, akurat po starym routerze miałem taki, zmieniłem tylko polaryzację, i Everdrive odpala mi aż miło. Na 5V zasilaczu od ładowarki do telefonu były problemy ze złapaniem. 5V nie uciągnie Edka, a tu od razu poszło.

Odp: Dylemat: zasilacz w sieci, czy nie?
« Odpowiedź #10 dnia: Kwiecień 15, 2018, 13:14:04 »
Na 5V zasilaczu od ładowarki do telefonu były problemy ze złapaniem. 5V nie uciągnie Edka, a tu od razu poszło.

W ogóle nigdy w życiu nie powinieneś używać zasilacza 5V pod żadnym pozorem. 5V to jest zasilanie całego Pegasusa/Famicoma ale jako napięcie OUTPUT z regulatora napięcia 7805 do cartridga, za to napięcie INPUT musi być co najmniej 9V (w czystej teorii minimum to jest chyba 7.5V)