*

Offline Mati

  • *
  • 277
  • Gilop
    • Zobacz profil
Rollergames
« dnia: Marzec 05, 2016, 21:03:54 »
Rollergames.
1990 Konami.
Gatunek: akcja.
Styl: Side-Scrolling Combat
    Komisarz Rollergames została porwana przez Vicious International Punx i wiecznego Renegades (Viper). Znalazła się jednak uczciwa drużyna, która jest w pełni gotowa, by odbić Panią komisarz z rąk złych oddziałów i ocalić świat. Mamy do wyboru jedną z 3 postaci, posiadających inne umiejętności.Autorzy dali nam do wyboru jedną postać płci żeńskiej i dwóch mężczyzn. Każda postać wyposażena jest w deskorolkę, która służy nam podczas gry. Droga do uwolnienia Pani komisarz nie będzie łatwa. Musimy przebyć 6 etapów. Każdy inny i coraz trudniejszy, choć dla kogoś, kto dość dobrze opanuje działanie gry, dotarcie do celu nie powinno sprawiać problemu.
W grze spotkamy w każdym etapie różnych przeciwników, m.in..: złośliwe zwierzęta, śmigłowce, i całą inną masę wrogów do pokonania.
Na końcu każdego etapu czeka na nas boss np.:  Kapitan Meat Hook  lub  Fish Face.
Kursy deskorolką mogą wydawać się przytłaczające w groźnym świecie, jednak główni bohaterowie posiadają specjalne uderzenia, dzięki którym odpierają ataki nieprzyjaciół.
Ta gra została stworzona w celu wsparcia wysiłków merchandisingu do Światowego Aliansu
Rollersports (WAR).
  Wiele działań wydaje się być zapożyczonych z takich gier jak Double Dragon.
Rzeczywiście, gra może i przypomina DD, choć wydana została przez zupełnie inną firmę - Technos Japan. Jeśli już mówimy o elementach bliźniaczych z serią DD,to z pewnością jest to kopniak, który każdemu fanu serii „Podwójnego Smoka” wyda się bardzo znany.
Gra jest niezwykle wciągająca, osobiście już kilka razy powracałem do misji ratowania Pani komisarz.
Gra jest na czas, ale mamy go sporo, więc nie powinno być z ukończeniem danego etapu. Najtrudniejszymi etapemi w mojej ocenie w tej  grze są dwa ostatnie. Dłuuugo się męczyłem, by przejść przez jaskinię w levelu 5, czychały tam spadające kamienie, czy wynurzające się z wody stworzenia (ryby?), przeszkodą były też często pojawiające się przepaści. Chwila nieuwagi a możemy zginąć w różny sposób, co wymusza dużą koncentrację podczas grania. Bardzo podobne są do siebie 2 levele, a mianowicie level 2 i level 4. W tych dwóch mamy ten sam track, (o tak tak, za chwilę przejdziemy do soundtracku w grze). No, poza tą wspomnianą już muzyką w tych dwóch levelach, są one bardzo krótkie i właściwie dzieję się to samo. Mamy tu przeciwników na motorach, czy innych podobnych wrogów. W tych dwóch poziomach (nr 2 i nr 4) mamy innych bossów. Nie są to jakieś potwory, czy napakowani goście, a dla przykładu w levelu 2 jest to helikopter rzucający granatami, a w levelu 4, mamy ciężarówkę z beczkami.
Przejdźmy teraz do części muzycznej.
Muzyka? No tutaj wiadomo, że Konami zawsze w swych grach dba o soundtracki. Są to rewelacyjnie wykonane utwory, łatwo wpadają w ucho, nie nudzą podczas rozgrywki. Jedynie jak wspomniałem wyżej 1 z utworów powtarza się w dwóch levelach, ale nie kawałek ten jest skomponowany tak, iż nie nuży podczas słuchania. Nie muszę chyba mówić, iż w niektórych grach ta sytuacja prezentuje się o wiele gorzej.
Graficznie gra prezentuje się bardzo dobrze, ładnie wykonane levele, przeciwnicy.
Podsumowując, jeśli lubisz gry typu Rollergames, powinieneś się z nią zapoznać.
Moja ocena: 9/10.



Jeśli waszym zdaniem recka nadaje się na stronę główną, to chętnie wniosę coś do tej społeczności :).

*

Offline Roben

  • Kraniarz
  • *****
  • 615
    • Zobacz profil
Odp: Rollergames
« Odpowiedź #1 dnia: Marzec 07, 2016, 10:41:25 »
Grałem w to. Miałem na carcie, bodajże występowało logo PALECOM, o dziwo nie był to DJ Boy.

*

Offline Mati

  • *
  • 277
  • Gilop
    • Zobacz profil
Odp: Rollergames
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 07, 2016, 11:33:54 »
Posiadam na carcie hacka Dj. boy z możliwością uzupełniania sobie energii selectem właśnie.

*

Offline PegazusMaster

  • **
  • 50
  • 2000 begin of tworzywogropodobne taśmology
    • Zobacz profil
Odp: Rollergames
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 22, 2016, 04:03:42 »
Żadna gra nie dawała mi uczucia takiej swobody w temacie sportów ekstremalnych jednocześnie nie będąc sztuką dla sztuki - sportem dla sportu. W tej grze sport ekstremalny ma nowe znaczenie jest sposobem lokomocji przez niebezpieczne lokacje, w których towarzyszą liczne mordobicia i przeszkody, którym daleko od skateparków, ale bliżej do śmiertelnych pułapek z INDIANA JONES.


Niesamowite są również etapy - przejażdżki po autostradach szybkiego ruchu w trakcie prac remontowych.  Na jednej z autostrad przeszkody wspomaga  bombardujący helikopter innym razem ciężarówka, z której wyrzucane są beczki. Izometryczne etapy pozwalają poruszać się 8 kierunkach, a dzięki widocznym spadkom terenowym - etapy zyskują przestrzeń jakiej trudno szukać gdzie indziej na nes - do głowy przychodzi mi jeszcze tylko SNAKE RATTLE'N'ROLL. Etapy są zróżnicowane - fragmenty miasta, autostrady, dżungla, wysypisko śmieci, kanały czy tajemnicza świątynia . Krótko - Ta gra ma fenomenalny klimat i jest mocno urozmaicona. Dla mnie arcydzieło do wielokrotnego grania. Klimat gry udziela mi się za każdym razem - kocham. Dla mnie ocena - minimum - 10/10.


Screenik z początkowej miejskiej lokacji:



Spadek terenowy:


Tryb walki - Rzuty, chwyty, kopanie, uderzanie pięściami wchodzi w grę. Im potężniejsza postać gracza tym wolniej się porusza, ale mocniej bije:



Typowy cios w trakcie sekcji jazdy:




Postać obrywa po głowie i pada:



Niesamowicie szybka jazda po autostradzie:



« Ostatnia zmiana: Marzec 22, 2016, 04:22:53 wysłana przez PegazusMaster »
Regulamin - §21