Jackal
*

Offline Mcin

  • **
  • 376
Jackal
« dnia: Lipca 05, 2021, 20:12:21 »
„Twoi bracia broni są w niewoli! Musisz przedostać się za linie wroga ich uwolnić!(…) Żeby tego dokonać potrzebujesz kieszeni pełnej cudów i wściekłości dzikiego szakala.”

Takim wstępem zaczyna się kolejna gra Konami. W „Jackal” ( ang. Szakal), bo o niej właśnie mowa, kierujemy dżipem (albo dwoma w co-opie z kumplem)a naszym zadaniem w każdej misji jest uratowanie jeńców. Po zabarniu ich do wehikułu zaleca się  przetransportować ich do helikoptera i zmierzyć się z nieodłącznym dla sidescrollerów bossem.

Oczywiście na naszej drodze staną całe zastępy różnej maści przeciwników. Od łatwej do rozsmarowania na oponach piechoty, poprzez czołgi, jeepy, helikoptery, samoloty, działa, okręty, radzieckie katiusze czy tez posągi strzelające rakietami (!). Ilość i różnorodność przeciwników jest bez wątpienia mocną stroną gry. Do ich eksterminacji wykorzystamy strzelający do przodu karabin oraz granaty, które możemy ulepszyć w rakiety.  Podstawowym Power-upem są tu…jeńcy, których ratujemy. Dają nam oni też punkty, za które standardowo zdobywamy życia.  Bez obaw, standardowe ‘znajdźki’ też tu występują, ale w niedużej ilości i trudniej je zdobyć.

W grze przemierzamy 6 etapów, kolejno plaże, ruiny, port, bagna, kanion i bazę wroga. Na końcu każdej z nich jest boss, którego pokonanie może kosztować kilka żyć, lecz na pewno nie wymaga długotrwałego i monotonnego strzelania. To kolejny plus.

Jednak tym, co najbardziej podoba mi się w „Jackal’u”, jest specyficzny, wietnamski klimat. Składa się na niego doskonała muzyka, dobrze zaprojektowane poziomy oraz komiksowe wstawki między misjami. Poza tym fajnie, że oprócz ciągłego strzelania musimy zajmować się jeńcami. Wśród gier, w których jedynym celem jest masowa eksterminacja jakichś wojaków, cyborgów i innych kosmitów to zawsze jakieś urozmaicenie ;).

Czy gra ma jakieś wady? Cóż, z pewnością można do nich zaliczyć złe scrollowanie ekranu. Da się jednak i do tego przywyknąć. Kolejnym minusem jest mała ilość dostępnych broni. Kaemu ulepszyć w ogóle nie można, a na drugą broń składają się granaty/rakiety z możliwością atakowania odłamkami. Przydała by się alternatywna ścieżka rozwoju uzbrojenia. Gra jest też troszkę za krótka i łatwiejsza od np. Tiny Toon czy Heavy Barrel, ale to akurat będzie przeszkadzać tylko największym pro. Mimo tych niedociągnięć jest to bardzo dobra gra. Szczególnie, jeśli mamy z kim zasiąść do gry w trybie dla 2 osób.

Ocena: 9+/10 

Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.