Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - daf

Strony: 1 ... 35 36 [37] 38 39 ... 41
541
Kącik muzyczno-filmowy / Odp: Ślizgersk - czyli o rapie
« dnia: Styczeń 05, 2016, 21:10:14 »

542
Jeszcze więcej o grach / Odp: Najlepsze ekrany tytułowe/menu
« dnia: Styczeń 03, 2016, 19:55:47 »
W tej chwili przychodzą mi na myśl jedynie dwa titlescreeny. Pierwszy to Time Lord - ładny forma napisu, do tego ta pojawiająca się momentami postać trzymająca tajemnicze kule, które musimy zbierać, ciekawy efekt elektryczności, no i już poza "konkursem" - rewelacyjna muzyka.


Drugi to crapowaty ekran z gry Pachicom z ponownie rewelacyjną formą tytułu, do tego ta śmieszna postać kręcąca się wokół napisów na dole.


543
Jeszcze więcej o grach / Odp: Charakterystyczne dźwięki w grach
« dnia: Styczeń 03, 2016, 12:37:22 »
Jakże mogłem zapomnieć! Moment śmierci w Drop Zone - wspaniały głęboki bas, z roznoszącym się długim echem. Bardzo fajnie to brzmi, posłuchajcie sobie.

1:51 - https://youtu.be/WjpapVHvqyI?t=109

544
Spotkania w rodzinnej atmosferze / Odp: Sylwester w SnowField
« dnia: Grudzień 28, 2015, 14:52:15 »
Dred, razem z Justyną będziemy wracali 1 stycznia.
Roben, powiedz proszę coś więcej na temat mieszkania. ;) Będzie ścisk jak niegdyś na Żytniej?

545
Jeszcze więcej o grach / Odp: Charakterystyczne dźwięki w grach
« dnia: Grudzień 23, 2015, 12:51:48 »
Haha, najbardziej brutalny budzik jaki mogę sobie wyobrazić. Mati, pamiętam jak aranżowałeś ten dźwięk ciężarówki, bodajże na jakimś FamiCONie.

546
Jeszcze więcej o grach / Charakterystyczne dźwięki w grach
« dnia: Grudzień 22, 2015, 21:05:57 »
Ok, znalazłem pomysł na kolejny głupi temat "okołogrowy". Tym razem o dźwiękach z tych wspaniałych crapowatych (ale nie tylko) gier. Ale tych mocno charakterystycznych. Myślę, że klasykiem dzięki Matiemu jest dźwięk "kukuł" z Yie Ar Kung-Fu. Dźwięk, który ciężko pomylić z inną grą - właściwie niemożliwym jest się pomylić.

Również lubię określenie "uderzenie łyżeczką w gliniany garnek" jako strzał w Warpmanie. Autorem określenia jest również Mati, który opisywał jego genezę na Facebooku:
Cytuj
Historia tego stwierdzenia powstała na podstawie historii, która miała miejsce w szkole podstawowej kiedy to jeździło się często na zieloną szkołę do Rabki Zdrój. Tam zawsze chodziło się do garncarza, by poznać tajniki ceramiki. Podczas jednej z takich wizyt oglądaliśmy gliniane garnki, już gotowe. Uderzyłem łyżeczką w jeden z nich. Ten dźwięk mi coś przypominał. Po powrocie z zielonej szkoły jadąc do domu na weekend odpaliłem Warpmana i skojarzyłem to z tym uderzeniem. Co ciekawe dźwięk w grze jest dokładnie taki sam jak podczas mojej wizyty u garncarza. Myślę, że to niezły zbieg okoliczności.
To jest taka wspaniała  historia, że zasługuje na miejsce na tym forum.

Inną piękną historią jest ta przedstawiona onegdaj przez koNESera. Opowiadał o tym, jak grał kiedyś w Balloon Fight z podłączonym wzmacniaczem. Grał w tryb "Balloon Trip", a jak wiadomo nie ma tam muzyki. Nagle wleciał na jedną z tych latających gwiazdek. Dźwięk był na tyle sążny, że sąsiad zleciał na dół i pytał się czy jest cały i czy nie wybuchła mu czasami kuchenka gazowa.

No a dlaczego założyłem taki właśnie wątek? Mianowicie! Grałem dziś w Pooyana. Na Krzysiocarcie, bo kto bogatemu zabroni?! W pewnym momencie jeden z wilków przydzwonił mi kulką w blaszany dach tej windy. Tak przepięknie zadzwoniło, że parsknąłem gromko. Stwierdziłem, że muszę podzielić się tym tutaj i przy okazji posłuchać, czy macie w tej materii coś do powiedzenia.

547
Spotkania w rodzinnej atmosferze / Odp: Sylwester w SnowField
« dnia: Grudzień 21, 2015, 17:45:16 »
Ok, jesteśmy na tym etapie kalendarza, że potrzebuję konkretów. Wspólnego Sylwestra z wynajętą miejscówką nie będzie. Wciąż jednak jest Warszawa sama w sobie. Jeżeli zdecydowalibyśmy się przyjechać z Justyną, czy ktoś da radę nas w ogóle przenocować (pytanie do Robena w sumie)? I inna sprawa - czy jest po co przyjeżdżać? W sensie - czy ludzie z Wawy chcą się w ogóle spotkać, zrobić gdzieś jakąś domówę, napić się razem wódki, etc. Chociażby do 1 stycznia popołudniu, bo dłużej to raczej nie będziemy siedzieć. Jeżeli mamy przyjeżdżać po to, żeby posiedzieć w stolicy sami, albo w max. 3-4 osoby, to wolałbym posiedzieć w domu u siebie.
Także pytanie ogólne jest takie - kto chce w ogóle spędzić razem Sylwka i kto może udostępnić do tego miejsce? No i nocleg dla mnie + Justyny.

548
Aktualizacja 20.12.15:
Cybermachina jest już pusta (chociaż byliśmy tam w niedzielę i to przed 20, więc może w tym tkwi problem), pady od PolyStation nie działają w takim stopniu, że nie da się grać (Chip samowolnie skakał i wyrzucał skrzynki, Dale natomiast miał problemy ze skakaniem), ale vlepka ContraBandy w kiblu męskim jest w nienaruszonym stanie. W damskim podobno już brak.

549
Spotkania w rodzinnej atmosferze / Odp: Sylwester w SnowField
« dnia: Grudzień 16, 2015, 21:07:45 »
W razie czego rezerwuję dwa miejsca u Ciebie, Roben. ;p Ale to ogarnianie idzie nam jak krew z nosa...

550
Spotkania w rodzinnej atmosferze / Odp: Sylwester w SnowField
« dnia: Grudzień 12, 2015, 12:08:36 »
Hm, ciężko zebrać chętnych bez wybranej miejscówki. Nie każdy przecież może pozwolić sobie na podróż przez cały kraj i zapłatę 300 zł od osoby. Ja tam tkwię w tym cały czas - razem z Justyną i łudzimy się dalej, że uda się coś załatwić. Innych planów i tak nie będziemy mieć. Od siebie mogę też potwierdzić obecność MWK, który jest w dalszym ciągu bardzo chętny na spotkanie sylwestrowe.

551
Spotkania w rodzinnej atmosferze / Odp: Sylwester w SnowField
« dnia: Grudzień 10, 2015, 22:42:48 »
Jakieś nowe wieści?

552
Demoscena i gry homebrew / Odp: Buble Wróble
« dnia: Grudzień 10, 2015, 10:41:04 »
(...)
- przejebana muzyka

Oj, to Robi musi w takim razie się tym zająć.

Robert, ja tylko żartowałem! Nie obrażaj się!

553
Jeszcze więcej o grach / Glitche
« dnia: Grudzień 08, 2015, 21:39:51 »
Zauważyłem, że wielu z nas bardzo lubi tzw. glitche w grach. Wcale się nie dziwię, bo ja również uwielbiam te dziwne pojawiające się artefakty. Czasami dzięki nim można dowiedzieć się jak zbudowana jest grafika w grze, jakie graficzne sztuczki zastosowali twórcy, no i po prostu często są one bardzo śmieszne.

Ostatnio testując Krzysiocarta odpaliłem zglitchowaną Contrę. Dzięki paskom na całym ekranie dowiedziałem się, jak Konami rozwiązało problem "jazdy" opancerzonego pojazdu w Snow Field Śniegu. Mianowicie... pojazd ten połączony jest razem z tłem. Można powiedzieć, że stanowi jedność z tłem. To nie przesuwa się sam pojazd, a całe tło. Dlatego też na tym właśnie odcinku etapu nie uświadczymy w tle gwiazd, które występują wszędzie indziej.

Podczas ostatniego Bydgoskiego Grania, gdy testowaliśmy Flintstone'ów, dowiedzieliśmy się jak poradzono sobie z dodatkowym kolorem w cutscence z jakimś tam bohaterem. Ponieważ "nie starczyło miejsca" na białe oczy, twórcy po prostu zasłonili biały kwadrat postacią, która miała "przezroczyste oczy". To w finalnej wersji tworzyło wrażenie postaci trójkolorowej, podczas gdy tak naprawdę była ona zrobiona z dwóch kolorów na białym kwadracie, prześwitującym w miejscu oczu.

Osobiście nie znam się za bardzo na grafice w grach 8-bitowych, ale cały czas staram się czegoś uczyć, a takie właśnie smaczki mi w tym niezmiernie pomagają.

No i nie należy zapomnieć o znokautowanych komandosach w Contrze, którzy pojawili się podczas grania na strychu na KawaleriCONie No 1. To dopiero był widok - jeszcze nie zaczęli ratować świata, a tu już taki wpierdolsk:




Opowiadajcie jakieś ciekawe rzeczy o glitchach.

554
Ślag jasny, czyli nie dowiesz się w jakich jeszcze grach można rzucać kaloszem na odległość... Swoją drogą widzę, że koleś musi być bardzo popularny. A ja nigdy o nim nie słyszałem.

555
Spotkania w rodzinnej atmosferze / Odp: Bydgoskie Granie III
« dnia: Grudzień 07, 2015, 21:16:40 »
Było grane również! Specjalnie dla Ciebie. Zresztą przecież wiesz!

Strony: 1 ... 35 36 [37] 38 39 ... 41