Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Qurek

Strony: 1 [2] 3 4 ... 15
16
Hi-score / RANDOM VIDEO GAMES CHALLENGE
« dnia: Sierpień 28, 2019, 14:00:43 »

17
Gry na różne platformy / Odp: Random Video Game Challenge
« dnia: Sierpień 28, 2019, 12:12:01 »
Wszystkim pięknie dziękuję za zaangażowanie w projekt.
Powiem tak, nie będę zbyt długo zwlekał i postaram się jeszcze w dniu dzisiejszym podzielić dokonaniami. Z góry mówię, że nie podołam temu zadaniu. Więc taka pierwsza moja myśl.

Co w przypadku niepowodzenia? Może muszę przekazać pałeczkę komuś innemu, kto miałby ochotę stanąć w wyzwaniu ? Może właśnie za pozytywne ukończenie wyzwania zbierałoby się punkty i zachowywało prawo do dalszego grania ?

Tak czy owak wracając do Street Fighter III - New Generation. W związku z Waszymi odpowiedziami w temacie sprawa przedstawia się następująco.

POZIOM TRUDNOŚCI - wyciągnąwszy średnią z Waszych propozycji wyszło równiutko 4.
SPECJAL - w tej bitwie wygrał specjal o nazwie SLAM DANCE.
ILOŚĆ KREDYTÓW - tutaj również wyciągnięta średnia (przy założeniu, że dowolna liczba kontynuacji=10) która dała wynik 8 KREDYTÓW.

Proszę spodziewać się filmiku z grania w dniu dzisiejszym. Myślę, że 3 dni ćwiczenia to jest max na tego typu tytuły.

18
Gry na różne platformy / Odp: Random Video Game Challenge
« dnia: Sierpień 26, 2019, 22:49:37 »
No to mamy zwycięzcę ankiety (NECRO). Pytanie czy w grze też nim będzie.
Wstępnie rozegrałem już kilka partii i teraz kilka pytań.
1. Domyślnym poziomem trudności to 3 w skali 1-8 (gdzie 1 to najłatwiejszy). Który poziom trudności mam ustawić ?
2. Każda postać (w tym Necro) posiada do wyboru na starcie jeden z 3 specjali. Który specjal mam wybrać (a. Magnetic Storm b. Slam Dance c. Electric Snake) ?
3. Kwestia kontynuacji. (a. dozwolone b. 1 kredyt i od nowa) ?
4. Najważniejsza kwestia. Data i godzina streamu. Najbardziej dogodny dla Was termin.

19
Gry na różne platformy / Odp: Random Video Game Challenge
« dnia: Sierpień 25, 2019, 18:12:07 »
Możecie się mili państwo powoli zastanawiać nad datą streamu, na którym będę się borykał panem Necro (prawdopodobnie to będzie on). Piszcie również jak byście to widzieli. Przykład: W ciągu godziny ukończyć grę inaczej challenge niezaliczony. Reszta należy do Was moi drodzy. Może ktoś chciałby dołączyć do zabawy? Może trzeba by pomyśleć nad tym, co jeśli mi się powiedzie, a co jeśli nie ? Ta cała zabawa to spontan, więc czekam na propozycje.

EDIT: 26.08.19 11:00
Contrabandy, niech jemu pęknie morda. Znowu remis, znowu dogrywka.


20
Gry na różne platformy / Odp: Random Video Game Challenge
« dnia: Sierpień 25, 2019, 00:39:58 »
Wstępnie już raczej wiadomo, z czym przyjdzie mi się zmagać. Poczekam jednakże z ankietą do jutra rana. Tymczasem pora wstępnie rozpocząć etap trzeci zabawy t.j. wybór postaci.https://streetfighter.fandom.com/wiki/Street_Fighter_III:_New_Generation

EDIT :25.08.19 09:00 Oto wynik ankiety etapu drugiego - wybór gry

21
Gry na różne platformy / Odp: Random Video Game Challenge
« dnia: Sierpień 24, 2019, 07:48:31 »
+ 1 głos MWK za ARCADE
Jesteście wyjątkowo mocno podzieleni. Połowa za Kaczyńskim, połowa za Schetyną. Na szczęście głos Marka MWK ostatecznie przechylił szalę zwycięstwa na rzecz automatów Arcade.
Zabieram się do nagrywania filmiku z losowania gier Arcade do następnej ankiety. Poprzedni, w którym losowałem platformy niestety mi wje...ło.

EDIT: 24.08.19 09:00 A oto i film przedstawiający wynik losowania. I od razu przepraszam za błąd. W ferworze losowania zapomniałem, że 4 pozycja miała być na literę V, ale widocznie tak miało być.

22
Gry na różne platformy / Odp: Random Video Game Challenge
« dnia: Sierpień 23, 2019, 12:31:44 »
Jak tak dalej pójdzie, to chyba będę zmuszony  >:(

EDIT 23.08.19 17:20 Rozmawiałem z Markiem MWK. Na chwilę obecną nie ma dostępu do forum, więc poprosił, żeby zawrzeć tutaj jego głos na Automaty Arcade.

EDIT 23.08.19 20:30 W związku z tym, iż dwa pierwsze miejsca ex aequo zdobyły MS-DOS oraz Arcade, zmuszony jestem zrobić dogrywkę.


+ 1 głos MWK na ARCADE

23
Gry na różne platformy / Random Video Game Challenge
« dnia: Sierpień 23, 2019, 00:28:26 »
POST ORGANIZACYJNY

Moi Drodzy.

Jebnięty człowiek (czyt. Qurek) wymyślił sobie wyzwanie, które przedstawia się następująco.
PIERWSZY ETAP: Polega na wylosowaniu przez Qurka 5 platform do grania. Użytkownicy forum w drodze głosowania w ankiecie wybierają dla niego jedną z nich.
DRUGI ETAP: Polega na wylosowaniu przez Qurka 5 gier na wybraną przez użytkowników forum platformę. Reszta jak powyżej.
TRZECI ETAP: Jest to etap doraźny, precyzujący. Przykład - wybór postaci (RPG, bijatyki). O tych warunkach również decydują użytkownicy forum.
CZWARTY ETAP: Użytkownicy forum ustalają dla Qurka warunki pomyślnego ukończenia wyzwania (domyślnie, ukończenie gry - sprawa komplikuje się przy tzw. unbeatable)
PIĄTY ETAP: Qurek z pianą na ryju, wdzięczny użytkownikom za wybór chu..owej platformy i jeszcze bardziej chu...owej gry, stara się spełnić warunki postawione przez użytkowników, co stara się udokumentować jakimś niedługim filmem.

EDIT: 00:43 14.09.2019r.
W drodze głosowania ustalono, że maksymalny czas na ukończenie wyzwania to okres dwóch tygodni liczony od daty zakończenia wszelkich ustaleń.  Czas ten może ulec wydłużeniu w uzasadnionych przypadkach.

24
fCON11 / Odp: Sprawozdanie z octowni - Relacja z fCON 11
« dnia: Lipiec 12, 2019, 20:24:36 »
Mój ulubiony jutuber był na zlocie, a ja o tym nawet nie wiedziałem.  :'(
BartekGM, jeśli to czytasz wielkie pozdro i szacun, że wpadłeś na zlot.

25
fCON11 / Odp: Sprawozdanie z octowni - Relacja z FCON 11
« dnia: Lipiec 09, 2019, 15:01:05 »
Przeklejam zatem swój wątek we właściwe miejsce. Arek, powinieneś pracować w reklamie. Hasło octownia bezbłędne.

Witajcie kochani

Mimo, że jestem już w domu i od jutra wracam do szarej rzeczywistości, wciąż mając w głowie mantrę odpierdalaną na betonie, ogrom konkursów w których wziąłem udział oraz świetnie spędzony na rozmowach czas chciałbym w skrócie podziękować:
MWK - Brachu, bez Twojej obecności te zloty nie byłyby już tym czym są. Przede wszystkim respekt za doskonałą oprawę graficzną i organizację, jak również ogrom podziękowań za spędzony wspólnie czas. Wczorajszy seans w Adventure Island IV jest dla mnie zaszczytem. Do siego roku. RZESZÓW, JESTEŚCIE TU ?? .......... łuuuuuu XD. Skisłem.
dziat - Dziękuję za to, że nadal chce Ci się wkładać tyle pracy byśmy mogli znów jak co roku spotkać się wszyscy wespół. Jako, że nikt - włącznie ze mną - nie wpadł jeszcze na pomysł, aby Cię podrzucić kilka razy w górę za to co dla nas robisz, wszem i wobec zgłaszam oficjalny wniosek do wszystkich użytkowników, aby za rok to uczynić. Zasługujesz Tomek na to bezapelacyjnie.
daf - Jak zwykle, za wielkie serducho, bezkresne pokłady empatii, za użyczanie sprzętu oraz bezcenne dyskusje. Za ogromny wkład na rzecz organizacji i oprawy graficznej również.
Krisuroku - Za zaangażowanie na rzecz atrakcji oraz za wspaniały kubeczek. Stoi sobie już u Qjuniora czekając na zawartość w postaci przyborów piśmienniczych. Big THX.
Roben - Za gruz jak zwykle. Za otwartość pomimo, iż mogłoby się wydawać zgoła inaczej dla kogoś z zewnątrz oraz za niespodziewany gift w postaci Mighty Final Fight. To był naprawdę bardzo przyjemny akcent i z ogromną przyjemnością wyląduje już niebawem w konsoli. Również Big THX.
Maarios - Za bardzo profesjonalnie zorganizowany - mimo iż trochę rozjechany w czasie - konkurs. Był trzecim w którym miałem zaszczyt otrzymać nagrodę za którą również niezmiernie dziękuję. Wiesz... bardzo wahałem się czy to napisać, ale chyba jednak się zdecyduję. Jesteś naszym dobrym kumplem i znamy się już bardzo długo. Nie jestem jedyną osobą, która zauważyła, że coś Ciebie mocno trapi. Wiedz tylko tyle, że masz z mojej strony (i sądzę, że ze strony każdego z nas) ogrome wsparcie i jeżeli tylko miałbyś ochotę coś przegadać to wal jak w dym.
Osa - twoja synestezja z Kononem dla mnie wygrała (nie znam werdyktu).  Popłakałem się ze śmiechu. Jak to wyszło, że my w ten bejzbul nie zagraly?Preki - Dzięki za wspólne rozmowy i zajawki. Powodzenia w zdobywaniu prawa jazdy i pamiętaj jedno. Masz już chłop swoje lata i myślę, że już czas przestać myśleć kategorią "co rodzice powiedzą". Rób to co kochasz robić. Ktoś kiedyś powiedział mi, że jeżeli ktokolwiek ma problem z tym co Ty robisz, to tak naprawdę ten ktoś ma problem, a nie Ty. Aha... i więcej luzu stary. Czasami im bardziej na czymś nam zależy, tym bardziej nie wychodzi. Przyjeżdżamy tutaj raz w roku, żeby się dobrze bawić a nie targać kudły ze łba i sypać nań popiół ;).
Mejs - Dzięki jak zwykle za wspólnie spędzony czas. Dużo sukcesów Ci stary życzę w ogarnianiu nowego miejsca zamieszkania i pracy.
Rocket - Dziękuję za wspólnie spędzony czas w niedzielę na kebsie.
Yerzmiey - Jak co roku dziękuję za nowinki techniczne oraz możliwość z ich skorzystania, jak również za tzw. "łeb jak sklep" w temacie technikaliów. Jesteś przekozak.
żur0 - Mimo iż nie brałem udziału w turnieju - co jest karygodne z mojej strony, wiem - pełen szacun za doskonałe jego prowadzenie oraz organizację.
Arek, Gargi, zelas, machbed, Dred, nielogiczny, Pieseu, Jockey, Senshu, pawgal,(rzeszowska ekipa z Kaplitovem na czele) oraz wszyscy których nie wymieniłem, za co przepraszam - Dzięki za każdą spędzoną wspólnie - choćby krótką - chwilę. Bo i one były bezcenne.

P.S. Jak kurwiło dziś z rana w remizie, to ja nawet nie. Porównywalny smród czułem tylko w sali żołnierskiej o piątej nad ranem, kiedy już powietrze wypełniło się zapachem noszonych od tygodnia skarpet i wypuszczonych na wolność podkołderników. Czuję, że jakby ktoś rano zajarał wewnątrz szluga, to ci w Pruszkowie, którzy jechali do pracy zobaczyliby nad remizą grzyb atomowy.
Niemniej muszę przyznać, że w tym roku jeżeli idzie o kwestie porządkowe ekipa spisała się na medal. Myślę, że jest to również spora zasługa tego, iż każdy starał się ogarnąć po sobie. Gdybym miał w przyszłym roku być na zlocie w pełnym wymiarze czasu, zgłaszam się na ciecia ochotnika.
NAD WSZYSTKIM CZUWA GOSPODARZ DOMU, NIE DA ON KRZYWDY....

P.S.2 Pomyślałem żeby na przyszły zlot rozbić mały namiot sypialny, nad którym widniałby szyld z napisem "TROLLOWNIA".

26
Gry na różne platformy / Odp: Keystone Kapers - Atari (2600) (800/5200)
« dnia: Czerwiec 25, 2019, 22:16:45 »
Celem porównania do wersji z Atari 2600, wrzucam Keystone Kapers z Atari 800/5200.

27
Gry na różne platformy / Metal Slug (NEO-GEO)
« dnia: Czerwiec 25, 2019, 12:10:10 »
Ah te czasy tzw. "bilców" czyli salonów gier arcade. Metal Slug pojawił się w zasadzie już u schyłku owej ery, niemniej sporo w tej branży namieszał. Wielbiciel takich hitów jak Contra - między innymi ja sam - nie był w stanie przejść obok automatu z grą obojętnie. Kiedy to przyszedł czas, że tytuł pojawił się w naszym podwórkowym salonie, praktycznie wszystkie inne połykacze monet rozpoczęły ostrą głodówkę. Metal Slug spłacił się właścicielowi w mgnieniu oka, a najfajniejsze w tym wszystkim była nie sama rozgrywka, a cała skupiona wokół grającego loża szyderców/pochlebców (niepotrzebne skreślić), komentująca, doradzająca, krytykująca i niestety często gęsto zabierająca grającemu potrzebny do życia tlen. Ale były to jeszcze czasy szeroko pojętej integracji personalnej, nierzadko przywoływanej ze łzą w oku. Wspólnymi siłami zdołano w ekspresowym tempie osiągnąć poziom umiejętności pozwalający na ukończenie całej gry za pomocą jednego tylko kredytu. To jak niebywałą ilość pieniędzy utopiłem na poczet Metal Sluga, niech poświadczy fakt, że pomimo upływu niemal 20 lat, potrafiłem z marszu na jednym kredycie dotrzeć do przedostatniego etapu bez wcześniejszych przygotowań. (Prezentuje to poniższy film).
Co do samej gry, to napakowana doskonałym humorem, wartką akcją oraz znakomitą wręcz oprawą graficzną perełka pośród strzelanek, której nawet nie mam co rekomendować. Nie znam chyba osoby z kręgu zainteresowań, która choćby nie zetknęła się z tą grą.


28
Gry na różne platformy / The Terminator - SEGA Master System
« dnia: Czerwiec 24, 2019, 15:03:31 »
    Przykład gry opier.olonej na szybko, na kolanie. Nie sposób opisać jak bardzo skrajne emocje we mnie wywołuje. Z jednej strony jestem ogromnym freakiem jeśli chodzi o dwa pierwsze filmy Camerona i mało który gniot jest w stanie odwieść mnie od grania w przeróżne adaptacje. Z drugiej strony patrząc chłodnym okiem nasuwa się pytanie - Jak takie coś mogło trafić do sprzedaży? Ano mogło, uzyskując pełne prawa do marki.

    Drugą kwestią pozostaje temat kto, kogo miał promować? Skłaniałbym się ku stwierdzeniu, że znakomity filmowy sequel z 1991 roku, doskonały pod każdym względem, miał promować dwie konkurujące ze sobą na rynku konsole do grania tj. Nintendo Entertainment System oraz Segę Master System (dalej w tekście jako SMS). Na obie bowiem maszyny, pojawiły się jako ekskluzivy(sic!), gry pt. "The Terminator", przy czym ta na NES to już totalna porażka i nie radzę jej tykać nawet kijem. Gry "The Terminator 2 - Judgement Day" pojawiły się już w bliźniaczych wersjach na obu systemach, ale ten temat pozostawię sobie na inną okazję.

    Terminator obok Sonica The Hedgehog, to jedna z dwóch gier jakie miałem okazję ukończyć na SMS. Powodem tego był fakt, że mój kolega - ten od Commodore 64 - postanowił w czasach powszechnie królującego nam PEGASUSA zabawić się w hipsterkę. Zakupił bowiem konsolę SEGI o podtytule Master System II z wbudowanym w pamięć Sonic'iem, próbując przekonać wszystkich dokoła o wspaniałości powyższej, wylewając jednocześnie ukradkiem hektolitry łez w rękaw. Powód? - Nie miał chłop w co grać.  Próbując jednak być twardym dokonał pierwszego i zarazem ostatniego zakupu gry, po którym wywiózł konsolę na działkę, gdzie po wielu latach wyparowała wraz z paliwem od kosiarki podczas jednego z włamań. Tak w skrócie przedstawia się geneza tego w jaki sposób miałem do czynienia z grą "The Terminator" w czasach bardzo dla mnie dziś odległych.

    Co do samej rozgrywki, to pamiętam, że udało nam się podczas jednej z kilku sesji dotrzeć do maksymalnie drugiego etapu. Tam poziom naszej frustracji osiągnął zenit. Brak internetu, jak i brak pomysłu na pomyślne ukończenie drugiego etapu zadecydował o tym, iż daliśmy sobie z grą spokój. Dziś wiem, w czym tkwił nasz problem (wystarczyło z jednego z budynków spaść bez wcześniejszego podskoku, ażeby się nie zabić). W każdym razie i tak osiągnęliśmy sukces, bo ukończyliśmy tym samym jakieś 30% gry. TAK! Nie przesłyszeliście się 30%.

    Seria LastFewMinutes, którą zacząłem nagrywać pod kątem urządzania sobie podglądu wideo pod retropie w zamyśle miała zawierać kilka ostatnich minut z danej rozgrywki. Terminatora wrzuciłem doń całego ponieważ można go ukończyć w UWAGA.... 10 minut.

    Mam wrażenie, że dla twórców beta-test oznacza mniej więcej tyle samo co beta-karoten. Ktoś widział film, ktoś rzucił szkice, ktoś coś skomponował, ktoś zaprogramował, i kto się zesrał czując ciepły oddech Nintendo na plecach.

    Co z tego, że etapy wyglądają na rozległe, skoro jedyna słuszna droga wiedzie jak po sznurku? To taki trochę jakby trik, ale szybko zacząłem przestać się nabierać.
Co z tego, że zaprogramowano jakiś przeciwników, skoro jedyna słuszna opcja to strzelać, zrobić dwa kroki, strzelać, zrobić dwa kroki etc.
Co z tego, że jeden z etapów - konkretnie trzeci - przypomina mieszankę "Guitar Hero" i "Pataponów"? I w końcu (wiem czepiam się) co z tego, że Connor to Conner?

    Tylko dlatego, że mam ogromny sentyment zarówno do gry jak i do filmu oraz tylko dlatego, że gra jest w odróżnieniu od tej NESowej, w jakimś tam stopniu grywalna postanowiłem ją zaprezentować od początku do końca. Zapraszam zatem do oglądania, a każdy niech sobie wyrobi zdanie nt. oprawy graficznej czy ścieżki dźwiękowej. Tylko uprzedzam, nie przestraszcie się Sary Conner(sic!). Na jednym z przerywników wygląda jak je.ana banshee.


29
Opisy i recenzje gier / Odp: Contra
« dnia: Czerwiec 24, 2019, 14:55:58 »
Wydawałoby się, że już wszystko nt. "Contra" zostało powiedziane. Pamiętam jak kiedyś Rocket pokazywał na zlocie, jak w "Galaxian" dostać się do menu z jakimiś ukrytymi melodyjkami. Przeżyłem wówczas nie mniejsze zdziwienie jak dziś.

EDIT: A.D. 2019 (Napisane pod kątem młodszych użytkowników. Starzy za takie newsy obsrali by mnie śmiechem ;) ).

    Na opisywanie tej gry, aż szkoda strzępić język. Z racji tego, że była dodawana do pierwszych PEGASUSów jako zestaw startowy za pomocą kartridża "168 in 1". Nie ma chyba w Polsce osoby, która choćby jej nie "liznęła". Ogromnym atutem wersji składankowej, była możliwość dodawania sobie żyć za pomocą specjalnych trainerów. Dzięki temu każdy bez większych problemów mógł nauczyć się w nią grać. (Nie jestem wyjątkiem).

    Ale, ale... to nasze polskie realia, na naszym polskim pirackim klonie, któremu na imię PEGASUS.

    Zacznijmy od tego, że ośmiobitowe Nintendo w tym samym czasie działało jako dwa niezależne od siebie twory. W Europie oraz w Stanach Zjednoczonych konsola funkcjonowała jako "NES", czyli "Nintendo Entertainment System". Wyglądem przypominała szary odtwarzacz VHS, ponieważ w podobny sposób umieszczało się w nim kartridże z grami. W Japonii natomiast konsola znana była pod nazwą "FAMICOM" czyli "Family Computer". To właśnie japoński produkt stał się szablonem naszej polskiej, a w zasadzie tajwańskiej, podróbki. To właśnie dlatego, kartridże z Japonii pasowały do gniazda naszych Pegasusów i to właśnie dlatego lwia część gier w polsce obsługiwała hiraganę, katakanę i kanji, czyli alfabety stosowane w kraju kwitnącej wiśni. Dodam tylko, że NESowe kartridże posiadały 72 piny, gdzie famicomowe posiadały ich tylko 60. Aby więc zagrać w pozycję NESową na Famicomie, lub odwrotnie, trzeba było stosować specjalne przejściówki. Ale i to niekiedy nie było możliwe w związku z regionalizacją (PAL50Hz/SECAM50Hz/NTSC60Hz), ale to już materiał na osobny temat.

    Wracając do tematu "Contry". Ciekawostką jest fakt, że gra występuje w aż trzech różnych wersjach w zależności od regionu, w którym została wydana. Ta najbardziej przez nas znana pochodzi o dziwo z USA. Powód? Dużo uboższa od wersji japońskiej i domniemywam, że łatwiej było ją wcisnąć na składankę, ale nie mnie akurat się wypowiadać, bo w temacie mapperów itp. jestem kompletnie zielony. Dziwne, że PEGASUS, który działał przecież w systemie PAL, był w stanie jakoś poradzić sobie z wersją dedykowaną pod NTSC. Eksperymentując z emulacją i składanką "168 in 1" nie udało mi się jako jedynej odpalić właśnie Contry. Podsumowjąc, to co znamy najlepiej pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

    W Japonii natomiast powstała wersja tej samej gry ale... wzbogacona o szereg animacji oraz detali w postaci opadów śniegu czy ruchomych elementów tła (falujące na wietrze drzewa, czy pulsujące wnętrzności w ostatnim etapie). Generalnie japończycy wiele swoich tytułów robili "bardziej". Tyczy się to również oprawy muzycznej.

    Pozostała do omówienia wersja europejska. Doprawdy nie wiem co było tego powodem (cenzura?), ale gra o nazwie "Probotector", to zwyczajna "Contra" z pozamienianymi sprite'ami. Zamiast żołnierzy, mamy roboty i zamiast śmigłowca w końcowej scenie, mamy samolot. Niby to samo, ale... to już nie Schwarzenegger i Stallone, którzy wdzięczyli się do nas z ekranu startowego i działali na zmysły smarka ;).

30
Gry na różne platformy / Rick Dangerous - Commodore 64
« dnia: Czerwiec 24, 2019, 14:35:13 »
    Dziś prezentuję kolejną grę, która była jedną z pierwszych jakie widziałem na oczy jako dziecko. Mój kolega, w odróżnieniu ode mnie, dostał na komunię dużo poważniejszy prezent, jakim był komputer Commodore 64. Na nim to właśnie (po uprzednim wczytaniu programu z taśmy magnetofonowej) miałem okazję poznać postać Ricka Dangerous'a.

    To co tak naprawdę wówczas urzekało to piękna oprawa graficzna oraz niebywała grywalność. Bardzo intuicyjne i proste sterowanie, połączone z ciekawie skonstruowanymi lokacjami, osadzonymi w różnych kręgach kulturowych świata zadecydowało o sukcesie produkcji. To troszkę taki 8-bitowy Tomb Raider, tyle, że z postacią stylizowaną na Indianę Jones'a, chociaż powinno się właściwie powiedzieć, że to Lara Croft jest żeńskim odpowiednikiem tego pierwszego. 

    Z dzisiejszego punktu widzenia trzeba przyznać, że gra jest naprawdę wymagająca i niestety wymaga uczenia się lokacji na pamięć, a to bywa bardzo czasochłonne. Wszystko bowiem co może nam zrobić przysłowiowe "kuku" pojawia się znienacka. Te 30 lat temu, była to duża zaleta. Pozwalało to bowiem, na dłuższe obcowanie z grą i większą satysfakcję z jej ukończenia. Dziś natomiast w zalewie produkcji nie wymagających zbyt wiele od gracza, tytuł ten nie jest już tak zachęcający. Przyznam się, że przygotowując się do nagrania poniższego gameplay'u posiłkowałem się wersją zmodyfikowaną o nielimitowaną liczbę żyć, czy amunicji, a mimo to ostatni, tj. 4 etap, pozostał dla mnie nie do pokonania. Dlatego doszedłem do wniosku, że nagrywając niniejszy filmik dam z siebie tyle ile mogę i na tym poprzestałem.


Strony: 1 [2] 3 4 ... 15