Bicie rekordu Guinessa
« dnia: Kwiecień 22, 2018, 13:55:28 »
Porozmawiajmy oficjalnie o pomyśle bicia rekordu Guinessa podczas Famiconu #10. Idea przewijała się już w poprzednim roku i na rozmyślaniu jakby to było wspaniale się skończyło. Teraz mamy jeszcze czas aby się zgłosić i wszystko ogarnąć. W związku z tym omówmy kilka kwestii.

1. Lista zawodników

Najpoważniejsza kwestia! Musimy ustalić kto chce w tym uczestniczyć, a zgłoszenie się będzie bardzo zobowiązujące. Mam tu na myśli konkretną rozpiskę i zmiany każdego z zawodników równo co godzinę. Trzeba mieć na uwadze, że biorąc udział w biciu rekordu trzeba się będzie pogodzić z możliwością kolidowania w niektórych trwających atrakcjach zlotowych jak również godzinami spania, alkoholizowania się itp. Oczywiście postaram się tak ułożyć rozpiskę by każdy miał czas wolny w trakcie trwania konkursów/atrakcji na których najbardziej mu zależy. WIELKIE CZYNY WYMAGAJĄ ODWAŻNYCH DECYZJI

2. Tytuł w który będziemy grać

Kwestia do omówienia. Musi to oczywiście być gra, w której nie występuje GAME OVER. Jedyna jaka w tej chwili przychodzi mi na myśl to Mickey in Letterlands aczkolwiek czekam na inne propozycje.

3. Kwestie ogólne

- Musimy mieć wydzielone stanowisko - takie, w którym nikt nie zahaczy niechcący o przewód i nie rozłączy konsoli, nie obleje jej alkoholem itp.
- Rozważam "awaryjne zasilanie" w przypadku wywalenia korków co ma miejsce chyba co roku przynajmniej raz, niebardzo jednak mam pomysł jak tego dokonać.
- Sposób rozgrywki polega na ciągłym graniu bez naciskania pauzy. Zmieniamy się "w locie" jak hokeiści.
- Rekord bijemy w kategorii najdłuższej rozgrywki na Famicomie - w tym celu gramy oczywiście na oryginalnej konsoli i oryginalnym kartridżu. Możemy "przy okazji" pobić rekord punktowy w grany tytuł co zapewne także zrobimy.

4. Zagrajmy charytatywnie

Podejdźmy do tego z rozmachem i z sercem! Jeśli się zbierzemy i naprawdę zdecydujemy pobić oficjalny rekord, zróbmy to nie tylko dla chwały. Wybierzemy cel dobroczynny jak np. granie dla dzieciaków z hospicjum, domu dziecka lub innej takiej placówki, nagłośnijmy akcję i spróbujmy pościągać sponsorów, którzy zechcą przekazać sumy dla dzieciaków w zamian za bycie przez nas wspomnianymi jako wsparcie w dokonanym osiągnięciu.

Czekam na Wasze opinie, zgłoszenia, pomysły jak to jeszcze bardziej ulepszyć. Niemniej jednak zakładam ten temat aby zderzyć pomysł z rzeczywistością i zobaczyć kto naprawdę będzie chętny się podjąć takiego wyzwania.

Odp: Bicie rekordu Guinessa
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 22, 2018, 14:07:02 »
Wszystko fajnie pięknie ale jak dla mnie zdecydowanie najgorsze będzie do wykonania to:

Mam tu na myśli konkretną rozpiskę i zmiany każdego z zawodników równo co godzinę. Trzeba mieć na uwadze, że biorąc udział w biciu rekordu trzeba się będzie pogodzić z możliwością kolidowania w niektórych trwających atrakcjach zlotowych jak również godzinami spania, alkoholizowania się itp. Oczywiście postaram się tak ułożyć rozpiskę by każdy miał czas wolny w trakcie trwania konkursów/atrakcji na których najbardziej mu zależy. WIELKIE CZYNY WYMAGAJĄ ODWAŻNYCH DECYZJI

Osobiście nie chcę, żeby takie coś kolidowało z całym zlotem i żeby każdy nadal miał na zlocie 100%  wolności i branie udziału we wszystkim. Jeżeli to wszystko naniesie jakieś restrykcje na zlot to z miejsca odrzucam cały pomysł, chyba że zrobi się system bardziej swobodny jak np. zmiana zawodnika kiedy się chce w ważnych sytuacjach jak chociażby między konkursami

- Rozważam "awaryjne zasilanie" w przypadku wywalenia korków co ma miejsce chyba co roku przynajmniej raz, niebardzo jednak mam pomysł jak tego dokonać.

To jest akurat proste, wystarczy zasilacz UPS (nie mylić z tą hamburgerową firmą wysyłkową):

*

Offline daf

  • *****
  • 926
    • Zobacz profil
Odp: Bicie rekordu Guinessa
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 22, 2018, 17:10:31 »
Sam nie wiem. Jakoś to do mnie nie trafia, brzmi aż nadto abstrakcyjnie (nawet, jak na nas).
Przede wszystkim - jak chcemy to udokumentować? Filmować to przez kilka dni i wysłać gdzieś plik? No raczej się nie da (z ogromu względów). Komisja, która miałaby przyjechać na miejsce? Nie wiem, jak wygląda to logistycznie, ale podejrzewam, że koszta przekroczyłby trzykrotną organizację FamiCONu.

Jaki rekord mielibyśmy w ogóle bić? Najdłuższe granie na Famicomie? Najdłuższe granie na konsoli? Największa ilość wypitej wódki? Jaki wynik musimy pobić?

*

Offline MWK

  • *****
  • 589
    • Zobacz profil
    • www.mwkpegasus.prv.pl
Odp: Bicie rekordu Guinessa
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 22, 2018, 17:40:29 »
Grzesiu, abstrakcja w opór ale popieram całą akcję i bardzo chętnie włączę się w uczestnictwo/pomoc, jednak mam propozycję - czy możemy przenieść to na rok następny?

Powodów jest kilka, tak na szybkości, bo pewnie więcej by się znalazło:
- f10 to fajny termin bo jubileuszowa okazja, jednak popatrz na harmonogram, będzie się tyle dziać, że na prawdę średnio może to wypaść, w przyszłym roku natomiast harmonogram będzie luźniejszy więc będzie można skoncentrować się głównie na tym wydarzeniu,
- czas, w rozwinięciu do poprzedniego argumentu, wydaje mi się, że jest już zbyt mało czasu na zaplanowanie i zorganizowanie tego eventu, a o ogarnięciu "sponsorów" nawet nie wspomnę, no chyba, że masz skilla w tym temacie, to przepraszam,
- w OSP Nowia Wieś jest znacznie więcej miejsca, aby takie stanowisko wydzielić, przykładowo można by ustawić jedną, konkretną konsolkę z niewielkim TV tam w tym kantorku gdzie miałeś bunkier (i od czasu do czasu pracowałeś, albo udawałeś, że pracujesz i przeglądałeś xhamstera 8)), taka opcja dawałaby szanse na powodzenie,
- no i wspomniane przez Ciebie korki to fakt i problem, natomiast w Nowej Wsi tę kwestię mamy z bani, tam nie było kłopotów z prądem.

*

Offline dziat

  • *****
  • 894
    • Zobacz profil
Odp: Bicie rekordu Guinessa
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 22, 2018, 23:57:32 »
Słuchaj...OK! Ale ten temat to dla mnie morze wątków na które nie mam pojęcia jak odpowiedzieć. Polecę po punktach.
1. Jestem do tego. Jakie warunki ma spełnić gracz? Jakie zobowiązania stoją za zgłoszeniem?
2. A w jakie tytuły możemy grać? Jedt jakąś pula, czy wytyczne? Poleciałbym w klasyka typu tetris czy pac man, albo i najpierwsze mario bros.
3.
- stanowisko to nie problem. Jak będziemy to robić, ogarne klucze do chłodni,
- koniecznie. UPS na dwa gniazdka wystarczy i nie jest trudny do zorganizowania (ani drogi). Wydaje mi się że mam jeden do ogarnięcia na telefon. Inna rzecz że nie wiem jak długo trzyma. A to sprawa kluczowa, bo jak będzie awaria prądu, to może go i parę godzin nie być. UPS może zaś trzymać tylko parę minut,
- a czy możemy sobie np. zakleic tę pauze aby nikt w ferworze walki jej nie wdupił?
- o i to pytanie klucz. Jaki rekord jest do pobicia? Bo wyobrażam sobie scenariusz który na moim poziomie jedt możliwy - mamy grać nonstop przez dobę w Contrę, zakładając minimum 10 zawodników którzy się rotuja. Liczba żyć ani długość zmian nie ma znaczenia - wyzwaniem jest czas łącznej nieustającej rozgrywki. Komisja widzi nas nonstop na niepublicznym streamie siedząc gdziekolwiek na świecie. Gracze mogą być nawet nachlani, bo nie o to w całym rekordzie chodzi. To możliwe?

4. spoko, ale niech to będzie dodatkiem. Jest kilka takich akcji w Polsce, są fajne realizacje coroczne na świecie, ale nie ma co robić dobrze firmom które za wpłacone sto złoty na konto organizacji charytatywnej wytrą sobie nami mordę, jak będą chcieli, sami wpłaca bez naszych starań. Można zrobić stream, ale zrobił bym go tylko dla naszej uciechy (po co pilnować się przed kamerą która jest odbierania globalnie skoro przez 5 dni zlotu kluczową atrakcją jest zawsze gruz).

Generalnie - pomysł super i wspieram całym sobą. Ale jak będę wiedział co trzeba zrobić aby ten rekord pobić, powiem na ile to sensowne na fCON10 moim zdaniem. Wtedy będę w stanie ocenić i nakład prac, i wszelkie trudności i samą wykonalność. Bo jak np. Jedyny dostępny rekord to 10 000h non stop ogrywania gier na Famicomie, albo trzeba opłacić 5 gości w garniturach którzy przylecą ze Stanów aby nadzorować konkurs bięgając z alkomatem i słuchawka w uchu, to darujmy sobie od razu i zróbmy na to dedykowane wydarzenie ;)



Odp: Bicie rekordu Guinessa
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 23, 2018, 07:07:43 »
Jedyne co znalazlem z oficjalnej strony to to:
http://www.guinnessworldrecords.com/records/understanding-guidelines/

Pottzebne jest do pobicia jakiegokolwiek rekordu dowod videlo albo zdjecia z dokladnym opisem. Oprocz tego potrzebni sa co najmniej 2 swiadkowie tylko ciezko mi zrozumiec czy musza byc dedykowani z tego guinnessa czy moze byc ktokolwiek. Napisane jest, ze wszystkie zasady sa przystosowane do okreslonego rekordu, zatem najlepiej bedzie jak od razu sprecyzujemy jaki rekord trzeba pobic zeby sie nie krecic w kolko

*

Offline OsA

  • **
  • 97
    • Zobacz profil
    • #58OsA
Odp: Bicie rekordu Guinessa
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 23, 2018, 08:52:59 »
Kilka lat temu brałem udział w biciu rekordu świata w najdłuższej grze w softball (lżejsza odmiana baseballu). Graliśmy ponad 5 dni.

Z tego co pamiętam opcje były dwie:
1. Opłacić komisję, która przylatuje i nadzoruje całe bicie rekordu. Trzeba opłacić ich przelot, zakwaterowanie i ogólnie wszystko. Lekką ręką wychodzi kilkanaście tysięcy PLN.
2. Nagrać wszystko kamerą wideo.

Podczas naszego bicia rekordu wszystko było uwiecznione kamerą wideo.
Ostatecznie i tak rekordu nie uznano. Nie znam szczegółów, ale niestety wystarczy jedno potknięcie i tak już jest, a pewnie wymogi bicia rekordu "zdalnie" (bez koordynatorów) są mocno wyśrubowane, aby zapobiegać oszustwom.

Nie mniej informacja poszła w świat i o rekordzie mówiły wszystkie główne telewizje oraz gazety. Więc może choćby dla tego warto to robić, zwłaszcza jeśli rzeczywiście dorzucili byśmy do tego wątek charytatywny.

Warto pomyśleć, ale wydaje mi się, że tak jak Marek wspomniał - na #F10 jest już trochę za mało czasu żeby to porządnie ogarnąć.

Odp: Bicie rekordu Guinessa
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 23, 2018, 09:39:48 »
Właśnie, jeszcze nikt nie przewidział kwestii bardzo ważnej- kamera videło z niesamowicie w wuj gigantyczną pamięcią wewnętrzną i która nie przerywa nagrywania automatycznie po np. 4h. Chyba że da się nastawić aby pamięcią kamery był jakiś HDD w kompie albo nagrywać wszystko webcamem, żeby tylko jakość była wystarczająca i żeby nic po drodze nie walnęło i nie przerwało razem z prądem i w trakcie epizodów wywalania korków to może to być bliske z mission impossible

Jeszcze przy okazji- ciekawe czy w tej sytuacji hamburgerowych guinessów nie przekona sam stream videło bezpośrednio przechwycony z chinchy videło z konsoli i pytanie czy to już zostanie uznane przez nich w tej sytuacji
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 23, 2018, 09:50:35 wysłana przez MaarioS »

Odp: Bicie rekordu Guinessa
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 23, 2018, 17:49:42 »
Odpowiadając po krótce na wątpliwości które padają:

- Z pewnością będziemy nagrywać bicie rekordu. Nie będziemy ściągać komisji za ciężkie pieniądze, która by nam tylko przeszkadzała w dobrej zabawie na zlocie.

- Bicie rekordu nie musi wiązać się z przebijaniem jakiegokolwiek obecnego. Po prostu ustanowimy nowy, w grę którą wybierzemy. Najlepiej jednak aby była to gra, w której nigdy nie pojawi się na ekranie game over aby zachować ciągłość grania.

Na chwilę obecną najbardziej interesuje mnie ile osób na poważnie jest chętnych by się podjąć zadania. Jeśli znajdą się zawodnicy to i sposób się znajdzie by tą akcję odpalić. Na razie jednak krucho jak widzę.