*

Offline MWK

  • *****
  • 587
    • Zobacz profil
    • www.mwkpegasus.prv.pl
Bee 52
« dnia: Październik 22, 2017, 23:49:32 »
Codemasters/Camerica - 1992

Bee 52 to dosyć ciekawa gra, w której wcielamy się w pszczołę z numerem seryjnym "52", przed którą niełatwe zadanie. Musimy dostarczać do naszego ula pyłek/nektar z pobliskich kwiatów i jednocześnie unikać całej plejady przeszkadzajek, a na dodatek pilnować bazy przed nieproszonymi wizytami gości w postaci mrówek, które mają ogromnego smaka na wygenerowany w ulu miodzio.


Koncept niby prosty... i w zasadzie tak jest. Gra również nie należy do skomplikowanych, ale to wcale nie oznacza, że jest łatwa w ogrywaniu. Tutaj szybko przekonamy się, że nasza dzielna pszczoła, mimo iż wyposażona w "karabin" 8) oraz żądło boże (przepraszam, że to powiedziałem), to jednak jest bardzo delykatna i jakikolwiek kontakt ze wszystkim co nastawione do nas wrogo (pająki, motylki, mrówki, szerszenie? i cała reszta robactwa) kończy się utratą cennego życia - jedynie woda tryskająca ze zraszaczay na wszystkie strony odpycha nas bez widocznych obrażeń, ale nie spotkałem nic innego. Pomogą jednak znajdźki ulepszające strzelanie bądź "smart bomby", które niszczą wszystko w obrębie ekranu.

Cóż więcej, gra jest kolorowa (jak przystało na tego developera) i ma znakomitą muzykę... ale niestety NIE podczas rozgrywki. Brak kontynuacji jest również cechą tego producenta.

Podsumowując, nie wiem co mnie w tej grze tak urzeka. Czy ten zabawny, karykaturalny wręcz wygląd pszczoły (gdyby nie te kolory to moża by ją pomylić z jakimś komarem cierpiącym na wytrzeszcz), czy może dość nietypowy i wciągający koncept, no bo w jakiej innej grze na NES/FC/Pegasus mamy możliwość polatać sobie owadem? Nie, Insector X ztj Queen Bee V się nie liczy 8)

Ostatecznie, mimo mojej ogólnej antypatii do "mistrzów kodu", uważam, że ta gra jest całkiem spoko i można dać jej szansę.
A Wy, co myślicie?

*

Offline daf

  • *****
  • 926
    • Zobacz profil
Odp: Bee 52
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 24, 2017, 09:43:51 »
Ta gra - podobnie jak opisywany wcześniej Słoń CJ - kojarzy mi się głównie z domówkami w Bydgoszczy, gdzie z Everdrive'a często odpalana była i Pszczoła. Gra ma coś w sobie, ale jest to tytuł do pogrania "na raz". Odpalasz ją na 10 minut, jako rozgrzewkę przed poważniejszymi tytułami.

Strasznie fioletowa jest ta gra - tak teraz na tych screenach to widzę. Jakoś tak wcześniej nie zwróciło się na to uwagi. ;) A co do muzyki - mi akurat podoba się, że podczas gry ona nie występuje. Taki sam zabieg był w Micro Machines i nadaje to specyficznego, charakterystycznego klimatu tym grom Codemasters. Mi akurat to pasuje. ;)