Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
*

Offline dziat

  • *****
  • 927
    • Zobacz profil
Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
« dnia: Wrzesień 24, 2015, 01:34:58 »


Jeden z moich ulubionych platformerów na NESa. Jesteś kucharzem ckliwie nazwanym przy chrzcie Cookie, który prowadzi swoją restaurację EaTen. Biorąc pod uwagę jej rozmiary, czyli sześć poziomów - prowadzi jedyną restaurację w Nowym Jorku, w której podaje się wszystko. I ten świetnie prosperujący biznes, te dzieło życia, co się rozrosło aż zanadto, postanawia się wkraść Ohdove. Cookie - jak zawsze przy takim kolapsie wydarzeń - dowiaduję się ostatni, spotykając placu przed jego knajpą szalone marchwie, które niewiele myśląc, zmienia w przecier za pomocą patelni. Normalna sprawa w sumie. Najdziwniejsze w tym prologu do całego dramatu który ma miejsce w EaTen jest to, gdzie kuchcik chowa patelnię i faktura podłoża, bo nikt mi nie powie, że kostka bauma może być rozłożona tak nierówno.



Każdy poziom to nazwa posiłku. I tak zaczynamy od poziomu Apetizer tuż po mrożącym krew w żyłach spotkaniu z kipiącym z nerwów rondlem. Przeciwnicy są dopasowani do nazw dań, przynajmniej mniej więcej słusznie - i w ten sposób bossem w pierwszym poziomie jest popcorn. Tradycją kuchni Vinyla, ale może być to apetizer. Podobnie z następnymi poziomami, gdzie w poziomie Soup wyskakują kurczaki z mikrofali, bo mu się tam piekły, w Salad to burgery. Ta część platformera jest w gruncie rzeczy generyczna, bo bossowie swój charakter oddają wyłącznie wyglądem, poziom trudności jest taki sam, sposób badania ich pięt achillesowych, jak wyżej. Dopiero Ohdove winduje poziom, znaczy, wróć - dorzuca do pieca, warto do niego dociągnąć, bo wrzuca drugi bieg w trudności.



A lubię gry trudne do których trzeba się przyzwyczaić. Jeszcze jakby było poczucie że warto zobaczyć co jest dalej, jakieś poczucie celu będące zwykłą ciekawością - dlatego lubię gry Konami, bo idą szablonem i znasz w mig historię, ale jesteś ciekaw jak zostanie opowiedziana - a trudności brak Panic Restaurant, poza momentami. Są momenty! Na przykład przy ślizganiu na lodzie, gdzie poziom został wywindowany nagłym skokiem. Bardziej to brzmi jak przypadek, niż wydaje się być zasadne, bo nie jest adekwatne do całości.

Im dłużej piszę, tym bardziej surowy jestem, a bardzo lubię Panic Restaurant! Jest kilka powodów. Pierwszy to scena umierania, dla której warto nabyć karta czy kupić konsolę, jeśli stworzymy kiedyś ranking stu najlepszych śmierci na Pegasus, będzie ew aequo z Ballon Fightem jak dla mnie. Śmierć jest tutaj tak dobra. W Ballon Fight wygrywa tą ciszą zderzenia z piorunem, no i akompaniamentem, on nie jest smutny, on jest taki, no preludium do życia trochę, natomiast tu - po prostu chce się żyć. Animacja upadku nad którą pracowano pewnie dobrych parę godzin. Zresztą, jak cała grafika Panic Restaurant i dbałość o szczegóły w grafice - to naprawdę potężny atut, który chociaż osładza gorycz w poziomie trudności. Scenariusz który jest zbudowany o konkretne wydarzenia i spójny też nie jest częsty w platformerach. Analogicznie jest zbudowany ekwipaż - od patelni, przez łyżkę i sztuciec, aż po garnek, w którym Cookie wygląda jak Lech Wałęsa.

Zróżnicowanie poziomów jest duże, wbrew pozorom jednak - nie, to nie Polska.


Podobają mi się też bonusy z losowaniem pomiędzy poziomami. To automat do którego wrzuca się zebrane podczas gry coiny. Ostatecznie, jeszcze bardziej obniżają poziom rozgrywki, bo można co poziom natłuc bonusów. Podobają mi się też bonusy do których prowadzą drabiny. Trochę szkoda, że są tylko dwa, ale fajnie, że jak wszystko wynikają z kuchni.

Jako cukierek na koniec dodam, że są dwie wersje - japońska i resztoświatowa, jak zaznaczyłem w temacie. Jakie znacie różnice pomiędzy obiema? Oprócz oczywistej: kucharz jest w wieku i wyglądzie Colonela Sandersa w wersji ogólnoświatowej, w japońskiej zaś, to jakiś młody dorobkiewicz o restauracji - hangarze. Godne ogrania.

*

Offline Mati

  • *
  • 267
  • Gilop
    • Zobacz profil
Odp: Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 24, 2015, 02:01:44 »
Z grą pierwszy raz zetknąłem się jakieś 10 lat temu niestety dopiero na emulatorze. Pamiętam jeszcze na dawnym fora.pl Siudym założył temat o tej grze, ale jakoś nie wtedy nie sprawdziłem tej gry, a 10 lat temu to był czas w którym mocno tłukłem w romy na emulatorze i też padło na tą grę. Graliśmy wspólnie z młodszym siostrzeńcem, więc zabawa była przednia. Jak dla mnie gra jest zdecydowanie za krótka. Mogliby dodać jeszcze ze 2 poziomy. Muzyka genialnie wpada w ucho. Pamiętam, że grając pierwszy raz w ten tytuł z młodym nie mogliśmy przejść piątego poziomu, ale po długich męczarniach udało się. Także jedna z moich ulubionych gier na tą konsolę :).

*

SebaSan1981

Odp: Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 24, 2015, 06:12:55 »
Label na skrinszocie jest z deka psychodeliczny aczkolwiek sama gra bardzo przyjemna. Grafika prosta bez światłocieni, efektów głębi tła. Coś w stylu trzeciego Kajketsu Janczamaru. Prosto schludnie i bez udziwnień. Gra w sam raz na zbliżające się zimne jesienne wieczory.

*

Offline daf

  • *****
  • 971
    • Zobacz profil
Odp: Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 24, 2015, 23:05:27 »
Cytuj
(...) bardzo lubię Panic Restaurant! Jest kilka powodów. Pierwszy to scena umierania, dla której warto nabyć karta czy kupić konsolę
Kurde, ale to jest dobrze napisane! W ogóle, cały akapit dotyczący momentu utraty życia do mnie przemówił. Aż chyba kupię z dwie konsole.

Panic Restaurant to także jedna z moich ulubionych gier. Poprzez sentyment, który do niej dzierżę oraz poprzez uroczy klimat tej produkcji. Fakt - jest łatwa, jest krótka, ale jest również tak pozytywna, że nie sposób nie polubić kucharza. Uroczy grubas, z typową dla Taito pocieszną animacją (patrz: Power Blazer).

Label wersji NES rzeczywiście jest nieco psychodeliczny. Nawet bardzo. Mi najbardziej spodobał się obrazek z wersji na Pegasusa, którą miałem za dzieciaka, a który możecie podziwiać screen poniżej. Zdecydowanie przebija nawet ten famicomowy, a to już duży wyczyn (chociaż w tym przypadku japońscy artyści nie postarali się zbytnio).


Cytuj
Jako cukierek na koniec dodam, że są dwie wersje - japońska i resztoświatowa, jak zaznaczyłem w temacie. Jakie znacie różnice pomiędzy obiema?

Wersja japońska jest o dziwo bardziej przystępna dla gracza. Np. zdobycie lizaka, w wersji NES uzupełniało jedynie energię na maksa, natomiast w Wanpaku oprócz całkowitej regeneracji, dodaje także dodatkowy punkt energii (serduszko), przez co jest dużo łatwiej pokonywać kolejne pomieszczenia restauracji.
« Ostatnia zmiana: Grudzień 09, 2015, 21:11:53 wysłana przez daf »

*

Offline OsA

  • ***
  • 121
    • Zobacz profil
    • #58OsA
Odp: Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 08, 2015, 13:34:17 »
Faktycznie jedna z lepszych i mniej znanych gier. Pierwszy kontakt z nią miałem dopiero w wieku 16-17 lat, jednak zauroczyła mnie od pierwszego wejrzenia (zagrania). Jak dla mnie pozycja bliska ideału.

*

Offline pawgal

  • *
  • 17
  • NESomaniac
    • Zobacz profil
Odp: Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 08, 2015, 18:54:00 »
Świetna gra ;) Paręnaście lat temu, gdy wszyscy wymienialiśmy się cartami, wpadła mi ona w ręce, lecz nie wiedziałem jaki ma tytuł (hiragana + katakana). Dopiero ze 2 lata temu znów na nią natrafiłem oglądając jeden z filmików Krikzz'a demonstrującego swojego EverDriva N8. Teraz, jak już wiem jak się ta gra nazywa, często do niej wracam ;)
この番組は、ご覧のスポンサーの提供でお送りします。

*

Offline daf

  • *****
  • 971
    • Zobacz profil
Odp: Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 08, 2018, 21:35:23 »
Mam do Was pytanie - co to według Was przedstawia, czym jest ten przeciwnik? Rozkminialiśmy kiedyś temat z MWK i wnioski były następujące: albo są to frytki z McD, albo pojemniczek z wykałaczkami. A co Wy powiecie?


*

Online Preki

  • ***
  • 117
    • Zobacz profil
Odp: Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 08, 2018, 23:22:54 »
To podobieństwo do Lecha Wałęsy, tak :D

Odp: Panic Restaurant / Wanpaku Kokkun no Gourmet World
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 15, 2018, 07:33:08 »
Agresywne frytki, definitywnie.