*

Offline żur0

  • *****
  • 598
  • Piszcie posty Kamraci Pegasusa!
    • Zobacz profil
    • Contrabanda. O Retro. Po Bandzie.
Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« dnia: Listopad 20, 2015, 10:32:54 »
Pamiętam, ze w czasach mojego dzieciństwa istniała pewna pula kadridży, które było bardzo trudno kupić bądź pożyczyć., które obrastały wręcz legendą. Wszystkie dzieciaki wokół chciały je mieć by chociaż przez dzień nacieszyć się graniem w te tytuły. Do takich kadridży w tamtym czasie, pod moją szerokością geograficzną zaliczały się:
- Felix The Cat
- Alladin (SNESowy port)
- Goal 3 aka Kunio-kun no Nekketsu Soccer League
- Chip 'n Dale 2
- RoboCop 3

"Dalej nie ma sensu rozmawiać, bo ty przychodzisz i zaczynasz robić politykę, ja nie chcę tu z tobą politykować tylko rozmawiać o tym jak jest. Oczywiście teraz zrobisz ze mnie głupka, bo jesteś wielki polityk, ale ja się nie dam, bo wstaję i mam ciebie i twoje gadki w d... " ~ Lio

*

SebaSan1981

Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 22, 2015, 14:06:00 »
Moim obiektem pegazusowych marzeń były na początku dwa carty. Battletoads Double Dragon i Złota Piątka. Obie gry zawsze widziane tylko u kumpli, którzy już wtedy niechętni byli cokolwiek pożyczać - tak deficytowe były to wtedy gry na wiosce, w której wtedy mieszkałem. Oj musiałem się naczekać zanim zdobyłem swoje egzemplarze....

*

Online daf

  • *****
  • 929
    • Zobacz profil
Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 22, 2015, 15:21:54 »
Heh, ja podzielę się tylko jedną anegdotką.

W okolicach 1997 roku miałem kartridż z grą Ren & Stimpy Show. Gra jakoś mnie w tym czasie zbytnio nie zauroczyła - ot jeden z wielu tytułów, które wówczas posiadałem. Szczerze mówiąc nie znałem nawet tytułu tej gry, a jako że Stimpy przypominał nam nieco Diabła Tasmańskiego z Looney Tunes, razem ze znajomymi mówiliśmy na grę "Diabełek". ;D Pewnego razu kumpel zaproponował mi wymianę. Zaoferował mi Wacky Races w zamian za "Diabełka". Nie zastanawiałem się nawet sekundy - Wacky Races to gra, która zrobiła na mnie w tamtych czasach niemałe wrażenie. Wymieniłem się...

...i od tego czasu czułem pewny niedosyt. Niedosyt braku dogłębniejszego zapoznania się z grą z "Diabełkiem". Po jakimś czasie zacząłem polować na tę grę, aby ponownie mieć ją w swojej kolekcji. Owy kolega już jej nie posiadał - kartridż poleciał gdzieś dalej po osiedlu, kto tam mógł wiedzieć, gdzie teraz się znajduje. Problemem była również nieznajomość tytułu gry - w życiu nie wpadłbym na to, jak się ona nazywała.

Długo jeszcze prowadziłem poszukiwania - sam nie wiem dlaczego. Po prostu zacząłem z jakiegoś powodu nagle za nią tęsknić. ;) Nie znalazłem jej nigdy.
Po kilkuletniej przerwie od Pegasusa, nadszedł czas jego emulacji. Przypomniałem sobie wiele tytułów z dzieciństwa i nagle przyszedł mi na myśl "Diabełek". No tak - tylko jak ta gra się nazywa, jak ją znaleźć? Zarejestrowałem się na forum dotyczącym NESa (EMU-NES#PL) tylko po to, aby znaleźć ten konkrety tytuł. Po raz kolejny wspomnę o pomocy Siudyma, który z nazwą gry przyszedł błyskawicznie.

Kartridża z tą grą nie zdobyłem już nigdy - od jakichś 18 lat. Obecnie nawet na niego już nie poluję. Ale cała ta historia sprawia, że Ren & Stimpy Show był moim najbardziej pożądanym kartridżem.

Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 26, 2016, 14:43:21 »
Jakos specjalnie w tamtych czasach nie przypominam sobie o klasyfikowaniu cartridgy. Czlowiek wymienial uznawane dzis za biale kruki cart'y na totalnie badziewne i  vice-versa. Inne czasy wtedy byly (mowa o latach do ~1995-96) potem zalew miekkich jak gumiaki cartow sporo zmienil.

Jedyna taka sytuacja pamietam byla gdy pojawil sie Aladdin - ten wlasnie port ze SNES. Kolega u jednej ruskiej wymienil chyba 5 cart'ow za tego jednego aladdina. Tylko taka jedna sytuacje pamietam. Wtedy byl boom na aladdina z PC Amiga.

Czesciej wspominam sytuacje ala "kurcze ciekawe jaki jest DonDokoDon 1 ! Chcialbym go miec!" Mialem wtedy o DDD1 totalnie inne wyobrazenie niz jest realnie.  Albo jaki jest Alien 1/2 ? ;)
Albo jeszcze lepiej - Jaki jest Super Mario Bros 1 ???? Bo Mario ze skladanki 168in1 uznawany byl wtedy przez wiekszosc za Super Mario Bros 2 :)

« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2016, 14:58:15 wysłana przez siudym »

*

Offline MWK

  • *****
  • 595
    • Zobacz profil
    • www.mwkpegasus.prv.pl
Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 28, 2016, 21:17:55 »
Siudym, raczej, z tymi maryjanami było przewalone, tak sam padłem ofiarą spisku kitajców i przyznaję się do tego beeeez bicia. Za dzieciaka, kiedy to dosyć dokładnie poznałem SMB (2) ze składaka 168in1 i nadszedł czas "wypożyczalni kaset" pamiętam, że jako pierwszy z kulawej sagi w moje ręce wpadł Super Mario Bros 6, a pragnę przypomnieć, że nie znałem jeszcze wówczas gry Tiny Toon Adventures, której to wcześniej wspomniany był hackiem, no i początkowo sam nie mogłem wyjść ze zdziwienia, że WOW to aż 6 części jest, aczkolwiek, cholera od momentu uruchomienia gry jakoś mi to wszystko nie pasowało do Mario, którego znałem z "podstawowej" składanki. Możecie sobie tylko wyobrazić moje rozgoryczenie (i w pewnym sensie również i zawód) gdy jakiś czas później pożyczyłem sobie (po namowie kumpli) "Animki" 8) Potem w tej samej wypożyczalni dowiedziałem się też, że Super Mario Bros 9 to hack Adventure Island 2, itd. itd. Niemniej jednak BARDZO miłym powiewem świeżości i otuchy nawet, był moment, w którym poznałem mojego bardzo dobrego kolege/rozrabiakę Adasia z klatki obok i Jego ulubioną gre Super Mario Bros 3. Od tamtego momentu zawsze zastanawiałem się na której części ta malformacja maryjana się kończy... i w zasadzie nie przestałem zastanawiać się do dziś, bo owszem, wiemy, że "seria" niby kończy się na cyferce 17, ale przecież jest jeszcze cała masa innych gier z hydraulikiem na doczepkę - możnaby pokusić się o osobny temat z próbą dokładnego ich zestawienia.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2016, 22:36:31 wysłana przez MWK »

*

Offline żur0

  • *****
  • 598
  • Piszcie posty Kamraci Pegasusa!
    • Zobacz profil
    • Contrabanda. O Retro. Po Bandzie.
Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 28, 2016, 21:51:38 »
Od tamtego momentu zawsze zastanawiałem się na której części ta malformacja maryjana się kończy... i w zasadzie nie przestałem zastanawiać się do dziś, bo owszem, wiemy, że "seria" niby kończy się na cyferce 17, ale przecież jest jeszcze cała masa innych gier z hydraulikiem na doczepkę - możnaby pokusić się o osobny temat z próbą dokładnego ich zestawienia.

Powiem tylko, że były plany wydania Mario Bros 4. na Famicoma, nawet coś się działo w tym temacie. Źródło to Game Informer wydanie styczeń/luty 1992, strona 17.

Cytuj
"Rumor has it that there is a new Mario coming on the scene for you die-hard 8-bit Nintendo fans. We've heard whisperings that Super Mario 4 for the original NES system will be out sometime in 1992. No confirmation yet from Nintendo yet, but we'll keep our ears open."



« Ostatnia zmiana: Styczeń 28, 2016, 21:53:17 wysłana przez żur0 »
"Dalej nie ma sensu rozmawiać, bo ty przychodzisz i zaczynasz robić politykę, ja nie chcę tu z tobą politykować tylko rozmawiać o tym jak jest. Oczywiście teraz zrobisz ze mnie głupka, bo jesteś wielki polityk, ale ja się nie dam, bo wstaję i mam ciebie i twoje gadki w d... " ~ Lio

*

Offline Roben

  • Kraniarz
  • *****
  • 541
    • Zobacz profil
Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 29, 2016, 04:10:16 »
Jeżeli chodzi o najbardziej posiadany cart, to tylko Gimmick w fami wersji (marzenie mocno). oraz pirackie produkty :D wydawane ofc legalnie m. in. Somari w boxie.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 29, 2016, 04:13:07 wysłana przez Roben »

*

Offline OsA

  • ***
  • 100
    • Zobacz profil
    • #58OsA
Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 30, 2016, 14:58:26 »
Pierwsza myśl: Battletoads, Duck tales 2, Super mario bros 3

Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #8 dnia: Luty 07, 2016, 11:47:20 »
Pamietam Mikolaj 96' prosilem o The Flintstones... I pod choinka żółty zaokrąglony cart z The Flintstones 2 Surprise at Dinosaur Peak. Szczęście totalne :) Druga gra, którą katowałem to było Schinobi. Dopiero dzisiaj wiem jak trudna jest do zdobycia... na szczescie udalo mi sie zalatwic, boj był trudny :)

Wysłane z mojego UMI eMAX przy użyciu Tapatalka


*

Zitz

Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #9 dnia: Luty 07, 2016, 13:26:43 »
Najbardziej pożądanymi grami były gry najrzadsze, bo...nieistniejące ;). Mianowicie "Duck Tales 3" oraz "Chip and Dale 3". Ktoś na podwórku puścił plotę że grał, że w DT3 na początku walczy się w skarbcu z braćmi B itp. itd. Po świetnych sequelach człowiek wypatrywał tych pozycji z "3" w tytule. W ten sposób zakupiłem hack Heavy Barriel (Chip and Dale 3) oraz hack Super C (Darkwing Duck). Powiedzmy, że byłem mocno zawiedziony...
Jedyną grą którą widziałem u kogoś a pragnąłem mieć na własność było "Tiny Toon". Grą o której słyszałem wiele dobrego 9tym razem z pewnego źródła) ale nie widziałem na oczy był hokej z serii z Kunio (wcześniej zachwycałem się piłką nożną czyli Goal 3). Polowanie na ten cart skończyło się zakupem jakiegoś prostego do bólu hokeju (Nintendo Hockey?) oraz... Alien 3 (podmienione pudełka). Po miesiącach dopiero ten cartrige odkupiłem od kolegi.
Polowałem (ale bardzo krótko) na Battletoads i jak zobaczyłem cartrige na Stadionie X-lecia 2in 1 ("Battletoads" i "Battletoads and Double Dragon: Ultimate Team") radości nie było końca, a część z DD spodobała mi się jeszcze bardziej.
« Ostatnia zmiana: Luty 07, 2016, 14:02:17 wysłana przez Zitz »

*

Online daf

  • *****
  • 929
    • Zobacz profil
Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 30, 2017, 22:05:11 »
Cytuj
Ktoś na podwórku puścił plotę że grał, że w DT3 na początku walczy się w skarbcu z braćmi B itp. itd. Po świetnych sequelach człowiek wypatrywał tych pozycji z "3" w tytule.

Heh, święta prawda. Z czasów, gdy zamiast internetu rządziły podwórkowe plotki, pamiętam multum takich sytuacji, że ktoś kogoś wkręcił w nieistniejący sequel. Ja sam wiele razy w marzeniach wizualizowałem sobie kolejne części popularnych gier, o których często ktoś wspomniał, że niby posiada, albo widział u kogoś znajomego. Oczywiście nic takiego nie miało miejsca, ale łykało się każdą plotkę i człowiek robił sobie wielkie nadzieje. Czasami nawet jakiś huncwot z bujną wyobraźnią opisywał ze szczegółami fikcyjne etapy, wtedy dopiero wyobraźnia szalała, a bazarki były przeszukiwane wzdłuż i wszerz. ;)

Pamiętam, że wiele czasu spędziłem na poszukiwaniu Super Mario Bros. 3, którą kumpel pożyczył mi na 2-3 dni w podstawówce. Nie wiedziałem wtedy nawet, że to trzecia część gry, jakoś się do tych tytułów nie przywiązywało aż takiej wagi - raczej miało się własne, hermetyczne określenia na dane gry (patrz: "Diabełek" kilka postów wyżej). Jedyne co mi wtedy wryło się w pamięć, to te bloczki z nutami, które były na labelu. Dlatego też sporo czasu (parę lat?) szukałem właśnie "Mario z nutkami". Nigdy nie znalazłem kartridża.


*

Offline MWK

  • *****
  • 595
    • Zobacz profil
    • www.mwkpegasus.prv.pl
Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 31, 2017, 00:38:54 »
HAHA, no właśnie, dlaczego akurat nutki i SMB3? Nutki, flet, katarynka z muzyczką, która usypiała przeciwników... przypadek?

Pamiętam jak (już za czasów "wypożyczalni kaset") rowerowałem na pobliski bazarek, lub jak się to lubi nazywać do dzisiaj "rynek" i próbowałem upolować pierwszą część Power Blade, no bo ni cholery, wszystko co człowiek dopadał, miało w tytule 2, a ja bardzo chciałem zagrać w pierwszą część i absolutnie nigdzie nie można było tego znaleźć. No i już nawet jak na bazarku upolowałem żółty kartridż, na którym było jasno i wyraźnie Power Blade, bez cyfer, to po ostrym rowerowym rajdzie powrotnym do domu, natychmiastowym uruchomieniu gry i tak się okazywało, że to - jak mawiał jeden z moich kumpli - power blak dwa.... ale w sumie, może to i dobrze, że z grą zapoznałem się dopiero po latach, przy okazji Power Blazera, przecież gdyby, to za dzieciaka ta gra by mnie zmiażdżyła swoim poziomem trudności 8)

Przypomina mi się jeszcze jedna historia, jak nowo poznani wówczas koledzy z "bloku naprzeciwko", którzy znani byli ze swojego dziwnego charakteru lecz paradoksalnie również z zajebistych gier na Pegasusa (nie wiem skąd oni je brali - Solbrain, Raf World, Super Spy Hunter...), chwalili się, że jeden z nich ma super-mega-ultrafajną gre (mowa tutaj o Mike Tyson's Punch-Out), ale... nikomu jej nie pożyczy 8) Taka zaraza! No to jeden sprytny kumpel wyczaił kiedy go nie będzie w domu, poszedł, pogadał z jego matką i namówił ją aby mu pożyczyła na 1 dzień a on potem odda. Mama się zgodziła, zadowolony przekręt zwołał nas wszystkich do siebie "na pegazusa" i... zasadniczo to tyle radości.

Gra okazała się na tyle trudna, że po przejściu pierwszego (Glass Joe) typa kompletnie nie dawaliśmy sobie rady. No to znowu nasz pomysłowy znajomy wpadł na plan. Poszliśmy na podwórko i spotkaliśmy właściciela gry i prowodyr zaczął go ciągnąć za język, wypytywać jak trzeba walczyć aby pokonać drugiego przeciwnika haha no szedł na totalnego bezczela, a tamten bez namyślunku grzecznie i nawet z odrobiną dumy odpowiadał na wszystkie pytania.

NAGLE! dosłownie jak rażony gromem przerwał i tak "...a skąd wy macie tą gre?!" a kolega mu grzecznie, z uśmiechem na ustach i jakby nigdy nic z rozbrajającą szczerością odpowiedział "pożyczyliśmy od Twojej mamy" HAHAHHAAHAHAH!!! Mówię Wam, nigdy nie zapomnę tej akcji i miny ziomka jak się o tym dowiedział, dosłownie zrobił się fioletowy ze złości, okrzyczał nas wszystkich, kazał w tym momencie oddawać gre i uciekł do domu! 8) Cudownie było się tak biernie przyglądać całej tej przygodzie, pamiątka na całe życie hehe.

Odp: Najbardziej pożądane carty z dzieciństwa
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 20, 2017, 09:27:58 »
Kapitalna historia MWK  ;D

U mnie na podwórku sporo było takich bajerantów jak Zitz opisał co to niestworzone historie opowiadali, z tą różnicą, że nie o nieistniejących grach, a o sekretach w grach, które wszyscy znaliśmy! Największą legendą, której szukałem i szukałem no i oczywiście nie znalazłem, była opowiadana przez mojego najlepszego kolegę w przedszkolu - o fasolce na samym początku gry w SMB 1. Ile się naskakałem, naszukałem to moje, ale teraz fajnie się z tego pośmiać.

Najlepsze jak ktoś coś bajerował, a obok ktoś inny wjeżdżał z tekstem typu "dobra, weź już nie ściemniaj" i ta niepewność na twarzy opowiadającego czy iść w zaparte czy odpuścić.  :D