Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Mati

Strony: [1]
1
Spotkania w rodzinnej atmosferze / Spotkanie 9/06/2018
« dnia: Czerwiec 03, 2018, 23:27:32 »
Witajcie.
Jako, że będę w Warszawie w najbliższy weekend tj. Od 8/06/2018 i wracam 10tego wieczorem, więc jakiś czas temu rzuciłem pomysł wspólnego spotkania dziewiątego czerwca w sobotę i zrobienie jakiegoś ogniska.
Czy ktoś z Warszawy jest chętny na takowe?
Wiadomo, że im więcej osób tym lepiej a może ktoś z poza stolicy chciałby się spotkać i poza mną także odwiedzić stolicę i spędzić fajnie czas?
Nie wiem gdzie ognisko się jeszcze odbędzie i o której, ale z Tomaszem będziemy na tygodniu wszystko ustalać i ewentualnie post będzie aktualizowany tudzież będą osobne wpisy, jeżeli temat się rozrusza.
W każdym razie pomysł na spotkanie jest.
Są chętni?
Zapraszam do wypowiedzi chętnych.


2
Pirackie produkcje / Tmnt tf modyfikacja trybu story
« dnia: Lipiec 14, 2016, 23:34:12 »
Nie wiem czy to odpowiedni dział, ale jeśli tak to w porządku, jeśli nie to proszę o przeniesienie do właściwego.
Na zlocie rozmawiałem z Dizzym o możliwości zmodyfikowania Tmnt tf tak, by można było grać w trybie story wszystkimi postaciami, nie tylko żółwiami, czyli Caseyem, Hotem i Shredderem. Zawsze byłem ciekaw czy jest to możliwe i o to stało się. Dizzy zmodyfikował rom tak, by to było możliwe. Można grać w trybie story wszystkimi, natomiast dziwnym trafem gra wysypuje się podczas walki Shredder vs Shredder, ale poza tym wszystko działa. Zabawa jest przednia, szczególnie rozwalanie ścian tymi trzema bossami. Sami sprawdźcie.
Nie wiem czy da się coś zrobić z tą ostateczną walką S vs S, ale myślę, że Dizzy znajdzie rozwiązanie tego problemu. Poniżej link do zmodyfikowanego romu. Na razie wersja E, ale mam nadzieję, że i wersja U zostanie w to włączona. Zbytnio nie przepadam za wersjami Europejskimi. Mam wrażenie, że te wersje częściej się kaszanią od pozostałych regionów. Link poniżej. Miłej zabawy.
Liczę na to, że sprawa ze Shredderem się rozwiąże, ale zabawa i tak jest przednia .
Download.
https://dl.dropboxusercontent.com/u/73262344/Teenage-Mutant-Hero-Turtles-Tournament-Fighters-E-.nes


3
Opisy i recenzje gier / Top gun the second mission
« dnia: Marzec 05, 2016, 21:36:53 »
Top gun the second mission.
Konami 1990 Us, 1991 Eu.
Któż z was nie oglądał świetnego oldschoolowego filmu Top gun? No właśnie, chyba nie ma takiego człowieka, który znając Nes’a niewidział tego wspaniałego filmu o dwóch dobrze wyszkolonych pilotach Goose’a i Mavericka, którzy w fachu pilota byli po prostu najlepsi. Gra, którą chcę opisać to sequel pierwszej części Top gun. My zajmiemy się właśnie tym tytułem.
No, więc Top gun the second mission, to symulator lotów, gdzie naszym zadaniem jest wczuć się w dobrze wyszkolonego pilota i stawić czoło wrogom. Jako, że w sequelu mamy bardzo dobry wybór jeśli chodzi o tryby rozgrywki, więc każdy opiszę.
Zacznijmy od tego, że Top gun the second mission jest grą bardzo dobrze rozbudowaną, ponieważ mamy w niej dwie główne ciekawe rozgrywki. Jest jeszcze trzecia, ale jest to tryb multiplayer, ale spokojnie, wszystko po kolei opiszę.
Tryb pierwszy, są to misje, w dzieciństwie nazywałem to ostra walka powietrzna, gdyż właśnie w tym trybie rozgrywki naszym celem jest eliminowanie różnego rodzaju samolotów, łodzi podwodnych, satelit wybuchowych wybuchowych wiele więcej. Na początku musimy wybrać sobie 1 z 3 rodzajów rakiet, którymi dysponujemy podczas walki. Te rodzaje rakiet to Side vinder, Sparov i Phoenix. Osobiście polecam ten ostatni rodzaj, gdyż jest najszybszy i najlepiej elminuje napotkanego wroga podczas walki. Poziom trudności w tym trybie stoi na bardzo wysokim poziomie. Jeśli zdecydujesz się na grę w tym trybie drogi graczu, to wiedz, że łatwo nie będzie. Każdy z przeciwników będzie za wszelką cenę próbował cię wyeliminować. Fajną opcją podczas sterowania są przewrotki naszym samolotem. Bardzo się przydają do uników nadlatującej rakiety, zy innego pocisku. Na końcu każdej misji czeka na nas wielki boss. W przypadku misji pierwszej mamy tu wielki samolot, którem należy zgasić 4 silniki by się go pozbyć. Bardzo trudny boss i najwytrzymalszy z wszystkich bossów w tym trybie. Po pokonaniu takiego bossa lądujemy na lotniskowcu. Lądowanie w the second mission jest ułatwione i to bardzo. Nie tak jak w przypadku pierwszej części, gdzie nigdy mi się nieudało tego dokonać.
W misji drugiej trafiamy na różnych przeciwników, ale mamy tutaj dodatkową trudność, jaką są drzewa. By przelecieć te wszystkie drzewa, to naprawdę tutaj trzeba wykazać się takim skupieniem, trzeba tak manewrować samolotem, by wszystkie dokładnie wyminąć, a jest to bardzo trudne. Na konsoli dochodziłem tylko do tych drzew. Nawet na emu nie potrafię ich przejść, zawsze przechodził mi mój kolega te drzewa. Każdy z trybów natomiast przeszedłem tyle, że z drzewami właśnie, czy drugim bossem walczył zawsze mój kolega, bo ja nie potrafię przejść samodzielnie tych dwóch elementów gry.
Co do drugiego bossa, jest to bardzo groźny przeciwnik, helikopter, który potrafi nam dać w kość. Jeśli nie ustawisz się odpowiednio do niego i nie zaczniesz działać, boss cię zniszczy. JEśli jednak namierzysz go odpowiednio wal w niego ile tylko się da. Zaledwie kilka uderzeń i po bossie. Dlaczego tylko kilka uderzeń? Ten boss jest bardzo słaby, jeśli chodzi o wytrzymałość, ale nadrabia za to tym czym dysponuje. No i po zniszczeniu go, również lądujesz na lotniskowcu.
Jak dla mnie misja druga jest najtrudniejszą misją pośród wszystkich misji. Nie jest ich dużo, bo tylko 3, ale naprawdę myślę, że to wystarczy, bo jak wspomniałem poziom trudności jest naprawdę wyważony. Misja trzecia w tym trybie rozgrywki jest ostatnią misją. Tu kolejny dodatek. Prócz zbijania wszelkiego typu wrogów w pewnym momencie zmienia się nam pogoda i musimy przelecieć przez burzę. Nie jest to trudne, wystarczy ustawić samolot w odpowiedni kierunek spokojnie przejdziesz pioruny bez problemów. Potem znowu trwa wielka zagorzała walka, następnie kolejny dodatek, trzeba przelecieć przez walące pociski i tu podobnie ustaw samolot tak, byś mógł spokojnie to przelecieć. W ten sposób dotarliśmy do ostatniego bossa. No właśnie, ostatni boss, brzmi ciekawie prawda? Co mnie bardzo zaskoczyło, pomyślałem sobie, że to będzie niewiadomo co, jakaś machina, która sprawi nam wielką trudność w ostatniej walce. Zazwyczaj ostatni bossowie powinni się wyróżniać siłą, atakami. Okazuje się, że nie jest to nic specjalnego. Musimy rozwalić wielką rakietę, która celuje w nas pociskami. Kilka strzałów i po rakiecie. Z wytrzymałością bardzo kiepsko. Tak jak wspomniałem pierwszy boss w tym trybie jest najwytrzymalszy. Po pokonaniu ostatniej rakiety lądujesz na lotniskowcu ponownie i co? To już koniec gry? Tak, ukończyłeś graczu pierwszy tryb, czyli misje. Jak wcześniej wspomniałem, są tylko 3, choć, gdy pierwszy raz ukończyłem ten tryb to się zdziwiłem, bo spodziewałem się ich więcej.
Przejdźmy teraz do drugiego trybu.
Są to pojedynki, ja nazywam to walką na śmierć i życie. Mamy tu 7 walk z wrogami o różnych stopniach wojskowych np.: Generał, Lojtynant, Komander, czy ostatni Kapitan.
Przed walką z każdym z wrogów przedstawione są jego zdjęcia, niektórzy wyglądają bardzo groźnie.
Tutaj musimy uważać i to bardzo, gdyż każdy z nich będzie również próbował ciebie dosięgnąć swym arsenałem broni i zniszczyć. Jeśli ciebie już zniszczy, game over drogi graczu. Kontynuacji brak, więc musisz zacząć od nowa przygodę w tym trybie. Zwrócić uwagę trzeba także przy lądowaniu. Tu dysponujemy tylko 1 życiem a nie tak jak w przypadku misji trzema. Pojedynki nie są aż takie trudne, wystarczy odpowiednie skupienie, odpowiedni rodzaj rakiet, czujność nim się obejrzysz tryb ukończysz bez problemów.
  No i tryb trzeci, to multiplayer. Wygląda to w ten sposób, że twoim zadaniem jest zmierzenie się z kolegą nażyło. Wybieracie sobie rodzaje rakiet i startujecie. Kto kogo zbije, wygrywa, lądując sobie spokojnie na lotniskowcu, twój wróg się katapultuję a ty okazujesz swoje szczęście, że to ty zwyciężyłeś. Ileż to razy grało się z żywym przeciwnikiem. Wygrywało się, przegrywało, różnie to bywało, choć powiem szczerze, że po rozegraniu takich walk tryb szybko nudzi, bo ile można nawzajem się zestrzeliwać? Dla mnie ten tryb multi jest trochę okaleczony. Bardziej pasował by w trybie z misjami. Fajnie było by z kumplem u boku przebyć te wszystkie misje we dwóch prawda? Mamy jednak co mamy.
Tak przedstawia się cała budowa i tryby w grze.
Teraz przejdźmy do wykonania gra od strony graficznej, muzycznej i dźwiękowej.
Grafika stoi na bardzo wysokim poziomie, ładnie wszystko jest wykonane, drzewa, pioruny, nadlatujący przeciwnicy w misjach, czy namierzanie w trybie pojedynków, czy multi. Konami zadbało o dobrą grafikę w tym symulatorze.
Muzyka? Nie mamy zbyt dużo tracków, nie są to może jakieś super rozbudowane utworki podczas gry, ale w ucho wpadają. Szczególnie utwór z misji drógiej, czy końcowy, cudnie to wykonane zostało i nie raz sobie je zanucisz.
Jeśli chodzi o dźwięk, to do niego nie ma co się czepiać. Strzał rakiet, karabinów wykonano wręcz idealnie, zestrzeliwanie różnego rodzaju samolotów również, naprawdę zostało to zadbane nie męczy to ucha. Bardzo dobrze została tu wykonana różnica pomiędzy namierzaniem ciebie a namierzaniem wroga. Będziesz wiedział kiedy namierzysz ty, i kiedy zostaniesz namierzony.
Na koniec już podsumowując, jeśli czujesz się bardzo dobrze wyszkolonym pilotem, to gra dla ciebie. Wciel się w filmowego Mavericka i pokaż na co cię stać, uratuj świat przed zagładą i zdobądź Top gun.
Moja ocena 8 10.


4
Opisy i recenzje gier / Rollergames
« dnia: Marzec 05, 2016, 21:03:54 »
Rollergames.
1990 Konami.
Gatunek: akcja.
Styl: Side-Scrolling Combat
    Komisarz Rollergames została porwana przez Vicious International Punx i wiecznego Renegades (Viper). Znalazła się jednak uczciwa drużyna, która jest w pełni gotowa, by odbić Panią komisarz z rąk złych oddziałów i ocalić świat. Mamy do wyboru jedną z 3 postaci, posiadających inne umiejętności.Autorzy dali nam do wyboru jedną postać płci żeńskiej i dwóch mężczyzn. Każda postać wyposażena jest w deskorolkę, która służy nam podczas gry. Droga do uwolnienia Pani komisarz nie będzie łatwa. Musimy przebyć 6 etapów. Każdy inny i coraz trudniejszy, choć dla kogoś, kto dość dobrze opanuje działanie gry, dotarcie do celu nie powinno sprawiać problemu.
W grze spotkamy w każdym etapie różnych przeciwników, m.in..: złośliwe zwierzęta, śmigłowce, i całą inną masę wrogów do pokonania.
Na końcu każdego etapu czeka na nas boss np.:  Kapitan Meat Hook  lub  Fish Face.
Kursy deskorolką mogą wydawać się przytłaczające w groźnym świecie, jednak główni bohaterowie posiadają specjalne uderzenia, dzięki którym odpierają ataki nieprzyjaciół.
Ta gra została stworzona w celu wsparcia wysiłków merchandisingu do Światowego Aliansu
Rollersports (WAR).
  Wiele działań wydaje się być zapożyczonych z takich gier jak Double Dragon.
Rzeczywiście, gra może i przypomina DD, choć wydana została przez zupełnie inną firmę - Technos Japan. Jeśli już mówimy o elementach bliźniaczych z serią DD,to z pewnością jest to kopniak, który każdemu fanu serii „Podwójnego Smoka” wyda się bardzo znany.
Gra jest niezwykle wciągająca, osobiście już kilka razy powracałem do misji ratowania Pani komisarz.
Gra jest na czas, ale mamy go sporo, więc nie powinno być z ukończeniem danego etapu. Najtrudniejszymi etapemi w mojej ocenie w tej  grze są dwa ostatnie. Dłuuugo się męczyłem, by przejść przez jaskinię w levelu 5, czychały tam spadające kamienie, czy wynurzające się z wody stworzenia (ryby?), przeszkodą były też często pojawiające się przepaści. Chwila nieuwagi a możemy zginąć w różny sposób, co wymusza dużą koncentrację podczas grania. Bardzo podobne są do siebie 2 levele, a mianowicie level 2 i level 4. W tych dwóch mamy ten sam track, (o tak tak, za chwilę przejdziemy do soundtracku w grze). No, poza tą wspomnianą już muzyką w tych dwóch levelach, są one bardzo krótkie i właściwie dzieję się to samo. Mamy tu przeciwników na motorach, czy innych podobnych wrogów. W tych dwóch poziomach (nr 2 i nr 4) mamy innych bossów. Nie są to jakieś potwory, czy napakowani goście, a dla przykładu w levelu 2 jest to helikopter rzucający granatami, a w levelu 4, mamy ciężarówkę z beczkami.
Przejdźmy teraz do części muzycznej.
Muzyka? No tutaj wiadomo, że Konami zawsze w swych grach dba o soundtracki. Są to rewelacyjnie wykonane utwory, łatwo wpadają w ucho, nie nudzą podczas rozgrywki. Jedynie jak wspomniałem wyżej 1 z utworów powtarza się w dwóch levelach, ale nie kawałek ten jest skomponowany tak, iż nie nuży podczas słuchania. Nie muszę chyba mówić, iż w niektórych grach ta sytuacja prezentuje się o wiele gorzej.
Graficznie gra prezentuje się bardzo dobrze, ładnie wykonane levele, przeciwnicy.
Podsumowując, jeśli lubisz gry typu Rollergames, powinieneś się z nią zapoznać.
Moja ocena: 9/10.



Jeśli waszym zdaniem recka nadaje się na stronę główną, to chętnie wniosę coś do tej społeczności :).

5
Kącik muzyczno-filmowy / Pokaż co potrafisz
« dnia: Listopad 06, 2015, 02:08:06 »
Jako, że ostatnio zacząłem próbować swych sił w muzykowaniu za pomocą mojego keyboardu służącego jako klawiatury sterującej podłączonej pod komputer, do tego jakieś programy wspomagające to i są jakieś efekty. Zrobiłem 3 projekty dotychczas, ale na początek wrzucę dzisiejszy. Niestety 2 poprzednie straciłem kiedy popsuł mi się pc, ale może uda mi się jakoś odzyskać te projekty od tych, którym to jakiś czas temu podrzucałem. Jeśli je odzyskam, to nieomieszkam zarzucić i tutaj. Jeśli ktoś z was także bawi się w muzykowanie, czy potrafi ciekawe rzeczy robić, to po to powstaje ten temat. Jesteśmy społecznością ludzi w której jestem przekonany na 100, że ktoś z nas ma ciekawe zainteresowania, pomysły i może chciałby także się pochwalić. Łączy nas przedewszystkim Pegasus, ale znamy się na tyle długo, że myślę, że nie tylko. W skrócie. Muzykujesz, tańczysz, śpiewasz, pokaż to. Zaskocz rodzinę.
Szczerze mówiąc nie sądziłem, że zajmę się kiedykolwiek tematem muzykowania, ale będąc w społeczności osób niewidomych po pytałem tu i uwdzie i coś się będzie działo co jakiś czas w tej kwestii mam nadzieję. No to na dobry początek coś ode mnie. Pozdrawiam pegasusową brać, Mati :).
http://picosong.com/6xKr/

6
Kącik muzyczno-filmowy / Muzyka klubowa
« dnia: Wrzesień 26, 2015, 00:20:34 »
Cóż, miałem nie zakładać tego tematu, ale po dyskusji na czacie m.in Dred skłonił mnie do założenia tematu o tej muzyce, więc zastanawiałem się na tym cały dzień i pomyślałem sobie, że skoro jest tu miejsce dla każdego kto jakiego rodzaju muzyki słucha, to dlaczego by nie spróbować dorzucić coś od siebie.
Na początek może zacznę w dużym skrócie od tego jak zaczęła się przygoda z tą muzyką. Zaczęło się już od lat 90. Wszystko za sprawą audycji emitowanej w Warszaskmim radiu dla ciebie, która nazywała się Wieczór i noc dj-ów, emitowana w każdy piątek od 19, do 5 rano. Zainteresowałem się tą audycją dzięki koledze z klasy. W audycji były prezentowane mixy dj-ów z całego świata, najnowsze trendy w tej muzyce, premiery muzyczne, kącik hity z czarnej płyty, czyli to co w danym tygodniu ukazywało się na płytach winylowych. Od audycji wszystko się zaczęło. Zacząłem słuchać w każdy piątek i słuchałem jej od początku do końca nagrywając przy tym mnóstwo kaset i tak udało mi się nagrać ok 1000 kaset. Dostępu do internetu nie było, więc zapamiętywało się tytuły nagrań jakie podawali prowadzący. W jakimś 2001 roku sam zrobiłem własną audycję na kasetach po 60 min. Nagrałem 10 kaset po godzinie, czyli coś w rodzaju tej audycji w końcu 10 godzin. Zrobiłem to tylko raz i podczas nagrywania w mojej audycji nie powtórzył sił się ani 1 kawałek a jak wiadomo w dzisiejszych czasach w stacjach radiowych prezenterzy potrafią puścić 1 numer po kilka do kilkunastu razy na dzień. Tyle tego było, że nie było co powtarzać numerów.
W 2002 audycję zdjęto z anteny na jakieś 3 lata i wówczas miałem 3 letnią przerwę w muzyce klubowej. Wtedy zainteresowałem się Pl rapem i zdobywałem wszystkie taśmy, cd z tą muzyką oczywiście to co zostało mi z muzyki klubowej przed przerwą nie pozbyłem się tego. Miałem mnóstwo płyt z muzyką klubową, taśm jak i z Rapem.
W 2006 roku audycja powróciła ponownie i ponownie od 19 do 5 rano łechtałem swe uszy, nadal nagrywałem. Wtedy już jednak był internet, na stronie pojawiały się tracklisty z audycji i to co mnie interesowało ściągałem. Udzielałem się bardzo dużo wtedy na portalach o tej tematyce, forach gdzie wymieniano się tą muzyką. Od tamtej pory do dziś powiększam swoje zbiory i jest tego na prawdę dużo. Cóż to w bardzo dużym skrócie. Muzyka klubowa dzieli się na bardzo dużo gatunków od Dance, Hands up, Techno, House, Fręch house, Chicago house, Tribal house, Tech house, Sexy house, Latino house, Progressive house, Trance, Tech trance, Uplifting trance, Progressive trance, Emotional trance, Melodic trance, Vocal trance, Psy trance i tak dalej.
Ja obracam się głównie w klimatach Trance, Uplifting trance, Emotional trance, Electro house, Progressive, Tribal. Dawniej hands up, Techno, Dance i to też opisałem w dużym skrócie.
Dziś wieczoru i nocy dj-ów nie ma, ale jest mnóstwo stacji radiowych w internecie, gdzie śledzę radio shows z mixami dj-ów, prezentowanymi nowościami i oczywiście do tego dochodzą śledzenia list przebojów z tą muzyką w Europie jak i innych kontynentów.
Zamierzam się tutaj dzielić nagraniami, które ostatnio wpadły mi w ucho, ale też i klasykami z wcześniejszych lat. Kolekcja codziennie mi się powiększa tak więc postaram się wrzucać naprawdę dobrze wyszukane smaczki, ale oczywiście na codzień przesłuchuję tego mnóstwo. Podczas pobytu w domu i spędzania czasu przed komputerem zawsze u mnie leci jakaś muzyka czy to ze stacji radiowych, czy to ze swoich najnowszych zbiorów jakie udaje mi się pozyskać. Z muzyką wręcz zasypiam. Na dobry początek coś z aktualnych numerów z tego roku. Oczywiście zachęcam do komentowania, może ktoś z was ma jakieś doświadczenia i jakieś numery to również może się dołączyć do tematu żeby nie było, że sam tutaj jestem a wiem, że kilku z was miało do czynienia w większy, albo mniejszy sposób z muzyką klubową.
No dobrze, więc pierwsza porcyjka ode mnie. Cóż, zawsze napiszę, że polecam, bo polecam :).
Będzie ogólnie trochę House, troszkę Trance, czyli tego w czym się teraz obecnie obracam. Będzie to co w moim mniemaniu być powinno i to co poczuję, że muszę danego dnia, godziny, minuty zarzucić ;D. Chętnych zapraszam do słuchania :).
Zaczniemy od Prydy a to nie kto inny jak Eric Prydz nagrywający pod różnymi aliasami. Nagrywa pod aliasem Pryda, Eric Prydz, i m.in Cires D.
 Pryda ~ Loving You (Original Mix)
https://www.youtube.com/watch?v=iByQSaWTR1g
 Driftmoon - Stellar (Original Mix)
https://www.youtube.com/watch?v=EHtskLYg5r8
 Aly & Fila with Omar Sherif & Jonathan Carvajal - A New Age [FSOE 400 Official Anthem]
https://www.youtube.com/watch?v=o4SyojI7AvY
Na koniec tego wpisu coś z dawnych lat, czyli numer, który również ukazał się na winylu w 2000 roku.
 Deepswing - In The Music (Original Mix)
https://www.youtube.com/watch?v=SntY4v9TZdo

Strony: [1]