Crisis Force
*

Offline daf

  • *****
  • 1471
Crisis Force
« dnia: Lipca 21, 2016, 17:02:14 »

Cóż innego mógłbym rzecz o jednej z gier tak zwanego "Deluxe Packu"* [Deluksze Paku] niż to, że po prostu kocham tę grę? Przechodziłem ją ogromną ilość razy, ale nie pamiętam już, kiedy po raz ostatni zrobiłem to solo. Od wielu lat ostatni boss kapituluje po wybornym co-op z MWK obok. Niedługo się to zmieni, gdyż dzięki wspomnianemu człowiekowi na mojej półce pojawił się niedawno kartridż z tą grą od Konami, więc trzeba będzie przypomnieć sobie, jak grało się w to w pojedynkę.

Jeżeli Jackala nazwać możemy "Contrą na czterech kółkach", to Crisis Force zasługuje na miano "Contry w kosmosie". Jest to wspaniały shooter, który famicomowi gracze otrzymali od Konami w 1991 roku. Crisis Force wyróżnia się jednak od innych gier tego typu - jest to gra przepiękna, niesamowicie dopracowana pod względem technicznym, stojąca na równi z takimi tuzami jak Summer Carnival Recca czy Gun-Nac. Podczas rozgrywki zwiedzimy siedem unikatowych lokacji - każda zupełnie inna od poprzedniej, każda nawiązująca do jakiejś starożytnej cywilizacji. Świetny smaczek, który naprawdę bardzo przypadł mi do gustu. Na ekranie dzieje się mnóstwo rzeczy, czasami czeka na nas do przejścia prawdziwy labirynt z pocisków.


Podczas gry przez cały czas mamy możliwość na bieżąco zmienić nasz statek - do wyboru mamy ich aż 3. Każdy posiada inny tryb strzelania, każdy posiada unikatowe bomby, którymi walimy w podbramkowych sytuacjach. Świetnie jest to wszystko wyważone - każda z form statków przydaje się podczas rozgrywki, żadna nie jest tu zbędna. Nie musimy nawet wchodzić w żadne menu - statek zmieniamy podczas lotu jednym przyciskiem. Można się zdziwić, że pad od NES/Famicoma, który ma tak mało przycisków, doskonale wystarcza podczas takiej gry, a w dodatku wszystko jest tu intuicyjne.

Najlepiej robi się jednak podczas walki w dwie osoby - to gra stworzona pod ten własnie tryb. Przede wszystkim, jest dużo łatwiej. Czyli zupełnie inaczej niż w przypadku Contry, w którą gorzej się gra w trybie dla dwóch graczy. Jeden graczy ogarnia lewą stronę ekranu, a drugi prawą. W praktyce sprawdza się to doskonale, a grywalność znacznie wzrasta.


Crisis Force brzmi i (zwłaszcza) wygląda obłędnie. Nawet w shooterze wertykalnym znalazło się miejsce na multiscrolling, a innych bajerów graficznych też jest od groma. Co ciekawe, faza - nawet podczas grania w co-op - wcale nie jest taka duża. Konami jak zawsze stanęło na wysokości zadania (chociaż w Contra Force im nie za bardzo poszło). Jeżeli chodzi o muzykę, to co prawda nigdy nie zdarzyło mi się odpalić soundtracku - nie ma tu jakichś poszczególnych wyróżniających się kawałków, ale jako podkład pod grę, w której musisz skupić się na całości, gdyż każdy zły ruch może równać się "blaszce", a później stracie życia - jest bardzo dobrze.


CF to jedna z moich ulubionych gier. Perełka w swojej kategorii, dopracowana technicznie pod każdym względem. Jej porównanie z innym sztosem w tej kategorii - z Gun-Nac, możecie poczytać u nas na stronie. Oczywiście biorąc poprawkę na fakt, że tekst ma już prawie 10 lat...
http://contrabanda.eu/crisis-force-vs-gun-nac/


* "Deluxe Pack" - paczka składająca się z dwóch gier - Battletoads & Double Dragon oraz Crisis Force. Są to dwie obowiązkowe pozycje, które zaliczone zostać muszą przy każdym kolejnym wspólnym spotkaniu z MWK.

*

Offline Mati

  • *
  • 383
  • Gilop
Odp: Crisis Force
« Odpowiedź #1 dnia: Stycznia 25, 2017, 23:06:27 »
Ostatnio w wolnym czasie już po raz kolejny sobie odświeżyłem tytuł. Grałem oczywiście na gg, ale równie przyjemnie mi się grało jak zawsze. Szczególną uwagę natomiast zwróciłem na to, że podczas walki z ostatnim bossem gra zaczyna strasznie zwalniać na co nigdy wcześniej nie zwróciłem uwagi. Muzycznie i dźwiękowo duże podobieństwo do Contry force, nawet zbieranie powerup'ów ma dokładnie taki sam dźwięk.

*

Offline MWK

  • Asystent Administratora
  • *****
  • 1256
    • www.mwkpegasus.prv.pl
Odp: Crisis Force
« Odpowiedź #2 dnia: Grudnia 17, 2017, 21:33:03 »
Deluxe Pack motzno! 8)

To nieoceniona wręcz przyjemność móc obowiązkowo przelatywać tę gre razem z dafem, każdorazowo, gdy tylko się spotykamy, tym bardziej, że tak jak słusznie napisał, gra we dwóch robi się podwójnie przyjemna. Przemawia też za tym fakt równego zbierania "tokenów", których suma 5 i zbliżenie do siebie obu statków powoduje transformację na 100 growych sekund w pieszczotliwie nazywanego przez nas "megazorda", generalnie ogromnego, energetycznego odrzutowca, któremu mocą może dorównać jedynie ostatni boss i tu ciekawa sprawa, że ten z graczy, który rzeczonych "tokenów" miał nazbierane więcej (przykładowo pierwszy gracz 3 a drugi 2), to ten przejmuje kontrole nad sytuacją, dodatkowo wszystkie zebrane power-upy czy bomby przyznawane są obu playerom jednocześnie 8)

Pamiętam moją pierwszą styczność z tą grą, bodaj 2008 kiedy to jeszcze nikomu z nas nawet nie śniło się posiadanie 7 pirackich Crisis Force'ów w swojej szufladzie ;-) to była miłość od pierwszego wejrzenia, która podobnie jak w przypadku Pawła, trwa nieprzerwanie do dzisiaj 8)

*

Offline daf

  • *****
  • 1471
Odp: Crisis Force
« Odpowiedź #3 dnia: Grudnia 18, 2017, 11:29:06 »
Warto zaznaczyć, że od tegorocznego zlotu przechodzimy tę grę na poziomie "hard", co twórcy nagradzają jedną dodatkową cutscenką w endingu. Chyba zostawili sobie otwarte drzwi do kontynuacji. A może Marek powinniśmy przejść kiedyś dwa razy pod rząd? ;)

*

Offline MWK

  • Asystent Administratora
  • *****
  • 1256
    • www.mwkpegasus.prv.pl
Odp: Crisis Force
« Odpowiedź #4 dnia: Grudnia 18, 2017, 19:53:10 »
No kuurva! Jak my chłopy 8)

*

Offline daf

  • *****
  • 1471
Odp: Crisis Force
« Odpowiedź #5 dnia: Marca 26, 2020, 12:25:46 »
Jakby ktoś był zainteresowany, to podwójne przejście o którym pisałem wcześniej, nie generuje żadnego extra-endingu... Każde kolejne przejście jest identyczne. Sprawdzano na FamiCON 11.

Ale za to mam bardzo fajną graficzkę z japońskiego manuala do tej gry, dotyczącą trybów strzelania i jego rozbudowania power-upami. Górne rzędy grafik przy każdym statku to up-grade'y po złapaniu niebieskiego dynksa, a dolne - po złapaniu czerwonego:


*

Offline Preki

  • **
  • 304
Odp: Crisis Force
« Odpowiedź #6 dnia: Marca 26, 2020, 14:06:57 »
daf, a po przejściu na hardzie jest jakieś inne zakończenie niż zwykle? To typowe dla gier Konami, zwłaszcza z tamtego okresu, zwłaszcza na SNES-ie.


Przecież pisałem wyżej o tym, Preki:
Warto zaznaczyć, że od tegorocznego zlotu przechodzimy tę grę na poziomie "hard", co twórcy nagradzają jedną dodatkową cutscenką w endingu. Chyba zostawili sobie otwarte drzwi do kontynuacji.
/daf
« Ostatnia zmiana: Marca 26, 2020, 15:17:33 wysłana przez daf »

*

Offline MWK

  • Asystent Administratora
  • *****
  • 1256
    • www.mwkpegasus.prv.pl
Odp: Crisis Force
« Odpowiedź #7 dnia: Marca 27, 2020, 09:56:18 »
Cholera jasna! Ale ten opis, te statki są śliczne! Japończyki od zawsze mieli to coś ;-)
DAF, pytanie kontrolne odnośnie drugiego statku z czerwonym sztruclem, bo ja praktycznie w ogóle go nie używam, czy obczaiłeś kiedyś co dają te latające wokół statku jedno/dwa pola siłowe (jeśli mogę to tak nazwać)?

*

Offline daf

  • *****
  • 1471
Odp: Crisis Force
« Odpowiedź #8 dnia: Marca 27, 2020, 13:17:01 »
Jasne Marku - te pola siłowe krążące wokół statku (screen poniżej) kasują po prostu wszelkie wrogie pociski oraz samych przeciwników, jeżeli znajdą się w ich strefie rażenia. Ja także jednak bardzo rzadko używam tej opcji, więc brakuje mi w niej wyczucia i skilla, aby umieć ją wykorzystać. W ogóle w statek nr 2 nie zamieniam się zbyt często (chociaż jest najładniejszy), bo granie nim to chyba największe wyzwanie.


*

Offline Mcin

  • **
  • 499
Odp: Crisis Force
« Odpowiedź #9 dnia: Marca 27, 2020, 21:50:57 »
Graficznie Crisis Force to pierwsza liga na swojej platformie, pomimo drobnych zwolnień w paru miejscach, idzie się zachwycić.Muzyki nie pamiętam, ale efekty dźwiękowe już tak - mam w gówie laserek z 3 trybu okretu przy "pomarańczowej" broni w trakcie pisania.Co do samej gry, nie jestem tak zachwycony jak poprzednicy. Jest to coś... zbyt wyważone, za sterylne. Na każdy fragment gry jest inne idealne ustawienie, które niemal rozwiązuje temat. Śmierć z koeli, wzorem gradusa, to niemal natychmiastowe game over, - na późniejszych poziomach walka bez power upów to pewna śmierć. Ciężko takie gry rozbijać na części pierwsze, w CF po prostu nie czuje tej "bożej iskierki" przez które chce się w takie gry grać godzinami.Zyskuje, rzecz jasna, na 2 graczy samo zbijanie się w bonuśnego kombiarza daje dużo radochy.