Tennis
*

Offline daf

  • *****
  • 1609
Tennis
« dnia: Października 14, 2022, 08:51:45 »

Zdecydowanie najbardziej prosty i wręcz prymitywny tenis na tę konsolę. Nie ukrywam, że jednocześnie jedna z moich ulubionych gier sportowych, w które grałem. Nie świadczy to jednak o wielkiej klasie tego tytułu, a raczej o tym, że raczej nie przepadam za grami sportowymi.

Tennis od Nintendo naprawdę jest prosty i gra w ogóle tego nie ukrywa, a wręcz wykorzystuje to w budowaniu swojej grywalności. Ponieważ jest prosto - jest klarownie, bez żadnych zbędnych komplikacji, wręcz ascetycznie. Nie mamy żadnych zawodników do wyboru, żadnych trybów gry (poza wyborem 1 player/2 players), żadnych statystyk, wyboru nawierzchni, turniejów - nic. Wybierasz jedynie poziom trudności (jeden z pięciu) i grasz.

Poziomy trudności są dosyć ciekawie wyważone, zdecydowanie czuć różnicę między dwoma poziomami stojącymi obok siebie. 1 to banał - przeciwnik porusza się jak zawodnik z trzeciej setki rankingu ATP. W 2 możemy już czasami nieoczekiwanie stracić punkty, ale nie powinniśmy stracić zbyt wielu gemów, o ile sami nie będziemy robić niewymuszonych błędów. 3 to mój ulubiony poziom - tu gra jest bardzo wyrównana i przebieg meczu często jest bardzo realistyczny. Potrafię wygrać, często też przegrywam - są tu największe emocje. 4 to już poprzeczka nieco zbyt wysoko dla mnie zawieszona - tu już wchodzimy w poziom turnieju wielkoszlemowego. Nie pamiętam, abym wygrał na tym poziomie mecz, ale tez rzadko próbowałem. 5 to już hardkor, ciężko mi tu cokolwiek wtrącić podczas gry - to raczej jednostronne widowisko. Ale przyznam, że na gameplayach bardzo fajnie i dynamicznie wyglądają takie mecze.

Sama rozgrywka jest... również bardzo prosta. Oprócz serwisu, do wyboru mamy uderzenie niskie (to, czy będzie to forehand, czy backhand, zależy tylko i wyłącznie od naszego położenia na korcie względem lecącej piłki, jest to zrobione poprawnie) oraz lob. Nasz gracz może także wykonać smecza, gdy podejdziemy do siatki, a lecąca piłka jest na odpowiednim ku temu poziomie. W praktyce wszystko to pracuje całkiem sympatycznie, mamy mniej więcej całkiem spory wpływ na rodzaj uderzenia.
Tryb gry, to tylko i wyłącznie best-in-3, czyli gramy tu dwusetówki (do dwóch wygranych setów). Przyznać muszę, że długość jednego meczu jest optymalna - nie nudzi, ani też nie mamy niedosytu zbyt szybkiego zakończenia go.

Tak jak wspomniałem parę akapitów wyżej - możemy pograć także w trybie 2-osobowym, ale tylko i wyłącznie w grze podwójnej, czyli w trybie kooperacyjnym, 2 vs 2. Mimo to, takie mecze również potrafią przysporzyć wiele radości, czego dowodem była gra razem z MWK podczas FamiCONu 10 - bardzo dobrze się wtedy przy grze bawiliśmy.

Oczywiście smaczkiem, który bardzo lubię, jest obecność Mario na stołku sędziowskim. Muszę hydraulika pochwalić, że jest bardzo obiektywnym i rzetelnym sędzią - nigdy nie mogłem złego słowa o nim powiedzieć.

Lubię tę grę i często odpalam sobie jeden exhibition match na trzecim poziomie trudności. Macie z nią jakieś ciekawe wspomnienia?



Odp: Tennis
« Odpowiedź #1 dnia: Października 14, 2022, 20:56:11 »
Dziadek mój przez kilka lat grał na pegazusie korzystając z jednego multicarta z grami sportowymi. Z czego też zawężył sobie go tylko do trzech gier: lunar pool, ping pong i tennis. I był mistrzem w każdej i o ile mnie pamięć nie myli to zawsze grał na ostatnim poziomie trudności, bo głownie tego opalonego przeciwnika kojarzę. Samego dziadka może zbytnio nie lubiłem, ale skill szanowałem.

*

Offline OsA

  • **
  • 481
    • #58OsA
Odp: Tennis
« Odpowiedź #2 dnia: Października 17, 2022, 13:13:12 »
Grywało się jak człowiek posiadał 10 cartów na krzyż i wszystko się już ograło to wtedy właśnie brało się za te wszystkie 9999999in1 i odkrywało  kolejne nazwijmy to  bardziej prymitywne gry. 
I rzeczywiście z tych pierwszych  gier sportowych  wydanych na NESa - tennis wyróżnia się dość dobrą grywalnością, choć oprawa audio-wizualna stoi  na podobnym poziomie  jak choćby gry baseball czy soccer. No  i przyznajmy wprost - implementacja tennisa jest znacznie prostsza niż gry zespołowej.

Ale wracając... katowałem swego czasu ten tytuł za dzieciaka. Podobnie jak wspomniał daf - 3 poziom trudności był najbardziej optymalny. Być może 4 udało mi się pokonać jednorazowo za dzieciaka (pamiętam, że dość mocno katowałem żeby wygrać z "czwórką"). Piąty był nieosiągalny. 

Tradycyjnie - skoro powstał temat - to odpaliłem ową gierkę, jednak nie znalazłem tej magii sprzed laty. Może dlatego, że teraz wciskam reset i mam do wyboru kilka tysięcy gier, a wtedy tego nie było. Pograłem chwilę i zapomniałem już jak w to się gra. Miałem problemy,  choć poziom 1 i 2 są powiedzmy wprost - dość banalne. Trójka do powalczenia, ale po przegraniu seta - zaprzestałem dalszego grania.


Dzisiaj ta gra nie ma do zaoferowania nic co by sprawiło, że spędził bym przy niej więcej niż 5 czy 10 minut. No, może tryb multiplayer w stanie wysokiego upojenia.
Jedz bo JEBIE! Jedz bo JEBIE! Jedz bo JEBIE!

Jeszcze powiedz, że zajebiste....

*

Offline Mcin

  • ***
  • 671
  • أَلْقُنْتْرابَنْديطا
Odp: Tennis
« Odpowiedź #3 dnia: Października 19, 2022, 22:49:29 »
Co bawiło za dzieciaka? Granie na najniższej trudności i przebijanie lobem, czy też lodem, jak na to mówiliśmy, niewinnie i bez skojarzeń, i słuchanie tego wysokiego tuputuputupu bezradnych komputerowych przeciwników.
Bicie Marjana szpadlem po stracie piłki.
Szybkie wymiany uderzeń pod samą siatką.

Gra jest jaka ma być. Nie symulacja, nie nawet złożona sportówka. Przeniesienie większości zasad tenisa w zręcznościowy świat, gdzie od precyzji, refleksu i wyczucia zależy skuteczność naszej gry. Łatwo zacząć, ciężko przejść najwyższe trudności. Ja piątki nigdy nie wymęczyłem, ale za dostosowanie wyzwania do wszystkich graczy - czapki z głów. Jedna z fajniejszych wczesnych sportówek na konsolę, właśnie ze względu na prostotę i łatwość wciągnięcia nawet kogoś, kto z grami rzadko jest za pan brat, nawet jeśli współcześnie brak głębi nas, maniaków, troszkę boli.

*

Offline KitsuneFox

  • *
  • 11
  • lubię słabe gry na pegasusa, ot co.
Odp: Tennis
« Odpowiedź #4 dnia: Października 24, 2022, 18:24:06 »
Jak ktoś ma single carta Mariana (Tennis chyba może być z multicarta) to jest trik z wyrwaniem Tennisa, włożeniem Mario, zresetowaniem, i w zależności od punktów w Tennisie to się świat wybiera w Super Mario Bros.