Ostatnie wiadomości

Strony: [1] 2 3 ... 10
1
Jeszcze więcej o grach / Odp: Rozmowy w szoku - o zdziwkach na Pegasusie!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez daf dnia Stycznia 19, 2022, 08:14:07 »
O, rzeczywiście. Też mi przeszedł przez myśl ostatnio rostbef, ale mówię "przecież to Nielogiczne...". A jednak. Dzięki!
2
Jeszcze więcej o grach / Odp: Rozmowy w szoku - o zdziwkach na Pegasusie!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez OsA dnia Stycznia 19, 2022, 07:12:20 »
Mienso -  w sumie chyba zawsze mi to przypominało mięso na kości, choć wydawało mi się to nielogiczne, ale wikipedia potwierdza:


Cytuj
A slab of meat occasionally appears at the top of the elevator's range of motion. Picking it up allows the player to throw it, distracting any wolves on/near its trajectory and causing them to let go of their balloons and crash to the ground for bonus points. Stray balloons and dropped fruits can also be shot for extra points.
3
Jeszcze więcej o grach / Odp: Rozmowy w szoku - o zdziwkach na Pegasusie!
« Ostatnia wiadomość wysłana przez daf dnia Stycznia 19, 2022, 06:58:03 »
No dobra, a co to jest to różowe, czym strzela Pooyan?
4
Jeszcze więcej o grach / Odp: Co ostatnio przeszliście??
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mcin dnia Stycznia 18, 2022, 20:47:41 »
Contra - Revenge of Red Falcon, po pewnie kilkudziesięciu próbach ukończony! Dojście ciągiem do końca, przy zachowaniu jednego continue, to 80 minut grania! Jak mi "siadły" 2 pierwsze poziomy bez straty żyćka wiedziałem, że teraz pójdzie i udało się, pomimo kilkukrotnej serii skuch po chwilowym spadku koncentracji. Opis rzucę później gdzie trzeba.

Na razie musicie wiedzieć, że chcąc nagrać filmik z literek końcowych traciłem konsolę... i poszedł reset. Także nawet wyniku nie znam. A co w literkach... nie wiem :P Na osłodę zdjęcie dziabniętego serducha.

Zamierzam zrobić publiczne podejście do tego szpila na zlocie na rzutniku, może kiedyś się pokuszę o 1CC. Na razie odpoczyn. Kciuk cierpi.
5
Opisy i recenzje gier / Odp: Xevious
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Verteks dnia Stycznia 18, 2022, 18:17:43 »
Jeden z pierwszych, oryginalnych Famicomowych kartridżów jaki nabyłem. Swego czasu miałem fazę na ten tytuł. Wszystko byłoby super gdyby nie to, że w gorących momentach statek gracza jest za woooooolny. Zwyczajnie giniesz, bo nie ma innej opcji jak przeciwnik jest kilkukrotnie szybszy a do tego wypuszcza pociski naprowadzane wprost na twoją pozycję.
W sumie nie, jest jeszcze jeden problem - udźwiękowienie, bo muzyką tego nie nazwę.

Rozgrywka sama w sobie satysfakcjonuje mnie, świat nad którym przelatujemy jest bardzo urozmaicony jak na tamte czasy. Nie ukrywam że to był jeden z motorów napędowych moich chęci grania w to, byłem ciekaw jak dalej wyglądają poziomy. Grafika miła dla oka, swoisty test dla okablowania / telewizora - niska jakość obrazu i nie widzisz pocisków wrogów, szczególnie nad leśnymi terenami.

Ciągle mnie zastanawia, na jakiej zasadzie działają sekrety - czasami udało mi się trafić takie ukryte obiekty na ziemi za które jest dużo punktów ale za cholerę nie wiem jak one są ustawiane. Internet generalnie też nie wie, piszą żeby strzelać w ziemie / do jezior / na pustyni.

O właśnie z pustynią jest związana pewna sprawa. Wszyscy tu zgromadzeni dobrze wiemy o zafiksowaniu Konami na posągach Moai. W arcade'owej wersji Xevious na ziemi za to są grafiki naśladujące Rysunki z Nazca, jedna z cech charakterystycznych serii, każda nowsza odsłona zawsze je gdzieś ma umieszczone. Z racji wczesnego okresu port na Famicoma tych rysunków niestety nie ma, za to uświadczymy je w Super Xevious.
6
Opisy i recenzje gier / Xevious
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mcin dnia Stycznia 17, 2022, 22:24:38 »
Xevious

     

Tym razem bez recenzji, po prostu zagajam.

Gra na Famicom jest wiernym portem klasyka z automatów. to pierwsza gra w gatunku, dwa plany - powerze i ziemia, poziomy zakończone bossami, ale nienazwane i przedstawione w trybie ciągłym - jeśli przejdziemy 70%, po zgonie odrodzi nas już kolejnym. To też gra, która pomogła sprzedać Famicoma będąc pierwszym tytułem na konsole, który przebił barierę miliona sprzedanych sztuk. Kamień milowy w rozwoju gatunku.

Grę za dzieciaka poznałem na czarn ym kartridżu 8 in 1. Rom załączony. zdjęcia w necie znaleźć nie mogłem, ale kojarzy mi się, że kiedyś o tym carcie pisał krzysiobal, ale nie stanęło mi czasu na szukanie gdzie i kiedy.

     

W wersje na NES gra się zaskakująco przyjemnie, klepiemy kolejne fale wrogów, których rozkład nie jest w 100% nabity na sztywno i nie próbuję nawet zrozumieć, jak on działa, w międzyczasie bombardując obiekty naziemne, które z kolei są zawsze rozłożone tak samo. Gra przeplata momenty umiarkowanego spokoju, gdzie problemem jest jedynie nabicie wyniku, z momentami na prawdę gorącymi i chwilami całkowitej pustki, gdzie paluchy mogą odpocząć. Graficznie jest bardzo symbolicznie, ale... to mi odpowiada. wicie, za dzieciaka lubiłem wojskowe klimaty i bardzo często bawiłem się po prostu na papierowych mapach, wiec latania nad drogami, pustyniami, lasami, polami i morzami, bombardując działka, bazy i strzelając do samolotowa - nawet jeśli te ostatnie to abstrakcyjne geometryczne kształty - czesało mą banię miło za małolata i czesze teraz. Oprawa dźwiękowa też symboliczna, ale ten kosmiczny ambient, który leci w tle, pomaga wpaść w trans.

Dla mnie to idealna gra "do niezielnego kotleta" - włączyć, pograć 15-20 minut, przejść kawałek dalej, albo podbić wynik, albo umrzeć próbując. Jest w tym prostym gameplayu i rozkładzie fal coś przyjemnie płynnego, uspokajającego. Podobnie jak później w Star Force.

6/10

Eh, no i wyszła jednak mini-recenzja...

Najwazniejsze wydania (nie wszystkie, bo bym się zasapal robota szukając tego)

Xevious -  Namco, December 10, 1982 - Namco Galaga Arcade system

Tiny Xevious - NEC PC-6001 - Dempa, Namco, August 1984

Xevious - Famicom -Namcot,  8 November 1984 - Mapper 0
Xevious: The Avenger - NES NTSC -  Bandai, September 1988 - Mapper 0
Xevious - NES PAL -  Bandai, 25 October 1989 - Mapper 0
Xevious - FDS - May 18, 1990 - Disk Writer Service

Gra była też jednym z tytułów startowych Atari 7200 w 1986.
Szukałem, który sprzęt domowy otrzymał port jako pierwszy, ale poległem. Dla Atari 5200 i Atari 8-bit mamy tylko wycieknięty prototyp, a szukaj dat wydania dla n-tego japońskiego komputerka. Prawdopodobnie NEC PC-6001, i to pierwszy raz jak słyszę o tym kąkuterku.
7
Jeszcze więcej o grach / Odp: Bossowie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Mcin dnia Stycznia 17, 2022, 20:43:30 »
Na szybko (nazwy własne). wedle kolejności przypominania.

1. Serce wyspy z Contry. daf powiedział już wszystko, więc dalej.

2. A7V z Kage. Tak, drugi boss wybitnie kojarzy mi się z pierwszowojennymi machinami pancernymi i mimo, zen ie sprawia wielkiego wyzwania, bardzo go lubię. W ogóle w Kage przejść 2 pierwsze poziomy, bez stresu, i zmienić grę, to taki deserek przed obiadem dla mnie.

3. Pojazd z TMNT. Samo znalezienie go w podziemiach to zabawa, no i fakt, że za dzieciaka umiałem go przejść, mocno wpłynął na wspomnienie. No, wodorostów nie umiałem :) Fajny projekt, no i drugi obok smoka-kosmity z wodospadu z Contry, w środku którego zaczynamy kolejny poziom.

4. Karciany Kot z Chip & Dale 3. Cała gra to menażeria przefajnych dużych przeciwników do ubicia, tego pamiętam głównie dlatego, że... mój brat go nie umiał przejść. Ja traciłem na wózkach wszystkie życia, brat grał do końca poziomu, ja waliłem bossa i grałem dalej, a po skusze na continue graliśmy obaj. Brat był starszy.

5. Gangster na okręcie z Contry Force: Pewnie dlatego, że nie umiałem przejść 3 poziomu, a często w grę grałem. No i napatrzyłem się na jego krzywy ryjec, jak "dostawał pierdolca", jak to mówiłem, szczególnie, że miał dużo życia. Da się go z resztą ubić nie ruszając się z miejsca, ale to już wiem teraz, poza tym trzeba umić.

6. Końcowy Boss z Ninja Gaiden (wszystkie 3 fazy) - imię ma tak kretyńskie że aż nie będę pisał XD to już rzecz odkryta w czasach mojej fascynacji emulacją i w dużej mierze przez to, ile typ zjadł mi czasu. Szapo ba dla każdego, kto przejdzie w jakiś elegancki sposób, ja farmiłem energię i ubijalem płomieniami licząc, że zarypie typa, zanim mi energia spadnie do zera.

7. Ognista Osa z Adventure Island 3 - w ogóle gra ma mega fajne grafiki szefów, ale ten jakoś zapadł mi w pamięć, jako baardzo dalekie (dla mnie, wtedy) osiągnięcie w grach i pamiętam, że gdy już mając PC w domu miałem pierwszą wsteczną zajawkę na Pegasusa, strasznie się nim jarałem przy kolegach.

Z tej gry wspomnę jeszcze Szkielet Myszy, oj tak.

8. Ośmiornica z Hunt for the Red October - ja ginąłem poziom wcześniej, ale pożyczyłem koledze w podstawówce, który mi opowiadał, jak to nie może teraz przejść tego bossa. Dużo podobnych historii opowiadał, w większości farmazony, ale tę po latach potwierdziłem...

9. Koleś, co ma Przesrane w Gaciach z Batman & Flash (Monster in My pocket Hack) - tak, tak na niego mówiłem za dzieciaka, za co dostawałem reprymendy od starszych i strasznie mnie to określenie bawiło. no, ale sami powiedzcie, czy nie ma za wielkiego dupxa?




daf, dorzucę do Twojego kotła - z Bossem z Altered Beast miałem do czynienia w pierwszej kolejności z Sedze Mega Drive i mówiłem na niego... kosmetyczka! ta dolna cześć kojarzyła mi się z półka z butelkami, a górna z lustrem.



EDIT przypomniałem sobie

10. Robot-pająk z Battletoads - ta gra, tak jak i kontynuacja, słynie z kreatywnych, różnorodnych poziomów, gdzie bossowie... raczej są na drugim planie. Poza tym jednym. Pierwszy boss to wielka machina, której twórcy nie musieli pokazywać na ekranie, bo walkę obserwujemy... z kamery robota. I rzucamy mu kamieniami prosto w mordę! Co prawda jest to bitka bardzo łatwa, ale jakże pomysłowa i pokazująca techniczny majstersztyx programistów z RARE.

11. Nauczyciel z Tiny Toon Adventures - nie wiem, czy to jest nauczyciel... ale kiedyś, zdziwiony obecnością tej postaci w grze, brat powiedział, że kojarzy taką postać z bajki, taki ich "nauczyciel"... nie próbowałem weryfikować.
Psychopatyczna morda, zawrotna prędkość i szalona muzyka sprawiły, że za dzieciaka wariat został mi w pamięci.
8
Wydarzenia w klimacie retro / Odp: 8bitów sztuki
« Ostatnia wiadomość wysłana przez tbxx dnia Stycznia 17, 2022, 17:07:36 »
Relacja z otwarcia wystawy w końcu gotowa: https://retroage.net/relacje/8bitow-sztuki-relacja-z-otwarcia-wystawy

A już w najbliższą niedzielę 23.01.2022 o godzinie 15:00 w Galerii BWA Tarnów spotkanie z legendami tarnowskiej demosceny - Święty (Atari) & Jumbo (C64)
9
Jeszcze więcej o grach / Odp: Bossowie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez żur0 dnia Stycznia 17, 2022, 16:27:28 »
Pierwsi, którzy przyszli mi w jakiś sposób na myśl:
1) wilcza wiedźma z Kick Mastera,


2) Lord Contaminus z Zen Intergalactic Ninja


3) finałowy boss z Little Nemo:

4) masa naprawdę ciekawych bossów jest w grze Astyanax:


10
Jeszcze więcej o grach / Odp: Bossowie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Preki dnia Stycznia 17, 2022, 15:52:42 »
Trudno tu nie wspomnieć o final bossie każdej jednej odsłony Gradiusa, w tym części które okazały się na Famicomie (wliczając w to Life Force/Salamander). Przez całą grę przedzieramy się przez floty wrogich fruwadeł, wymyślnych i często okrutnie trudnych bossów, jak i etapy które same w sobie stwarzają zagrożenie, tylko po to by...
Sorry but you are not allowed to view spoiler contents.
Strony: [1] 2 3 ... 10