Rick Dangerous - Commodore 64
*

Offline Qurek

  • *****
  • 422
Rick Dangerous - Commodore 64
« dnia: Czerwca 24, 2019, 14:35:13 »
    Dziś prezentuję kolejną grę, która była jedną z pierwszych jakie widziałem na oczy jako dziecko. Mój kolega, w odróżnieniu ode mnie, dostał na komunię dużo poważniejszy prezent, jakim był komputer Commodore 64. Na nim to właśnie (po uprzednim wczytaniu programu z taśmy magnetofonowej) miałem okazję poznać postać Ricka Dangerous'a.

    To co tak naprawdę wówczas urzekało to piękna oprawa graficzna oraz niebywała grywalność. Bardzo intuicyjne i proste sterowanie, połączone z ciekawie skonstruowanymi lokacjami, osadzonymi w różnych kręgach kulturowych świata zadecydowało o sukcesie produkcji. To troszkę taki 8-bitowy Tomb Raider, tyle, że z postacią stylizowaną na Indianę Jones'a, chociaż powinno się właściwie powiedzieć, że to Lara Croft jest żeńskim odpowiednikiem tego pierwszego. 

    Z dzisiejszego punktu widzenia trzeba przyznać, że gra jest naprawdę wymagająca i niestety wymaga uczenia się lokacji na pamięć, a to bywa bardzo czasochłonne. Wszystko bowiem co może nam zrobić przysłowiowe "kuku" pojawia się znienacka. Te 30 lat temu, była to duża zaleta. Pozwalało to bowiem, na dłuższe obcowanie z grą i większą satysfakcję z jej ukończenia. Dziś natomiast w zalewie produkcji nie wymagających zbyt wiele od gracza, tytuł ten nie jest już tak zachęcający. Przyznam się, że przygotowując się do nagrania poniższego gameplay'u posiłkowałem się wersją zmodyfikowaną o nielimitowaną liczbę żyć, czy amunicji, a mimo to ostatni, tj. 4 etap, pozostał dla mnie nie do pokonania. Dlatego doszedłem do wniosku, że nagrywając niniejszy filmik dam z siebie tyle ile mogę i na tym poprzestałem.

« Ostatnia zmiana: Listopada 17, 2019, 02:16:40 wysłana przez Qurek »

*

Offline Zelas12

  • **
  • 196
  • Zatracony w RETRO.........
Odp: Rick Dangerous - Commodore 64
« Odpowiedź #1 dnia: Listopada 12, 2019, 16:06:36 »
Qurek nic dodać nic ująć. Też miałem okazję się zagrywać w ten tytuł  https://www.youtube.com/watch?v=UwBIDlcMU5Y

Osobiście choruje na ten tytuł w wersji oryginalnej na "komode", jednak na chwilę obecną cena jak dla mnie zaporowa( ok 200 pln).