*

Offline Qurek

  • *****
  • 226
    • Zobacz profil
Lista Przebojów - Niekoniecznie Mainstreamowych
« dnia: Listopad 11, 2015, 23:46:52 »
Zakładam temat, w którym prosiłbym o przestrzeganie pewnej konwencji.
Słuchaliście ostatnio jakiegoś albumu muzycznego - być może dłuższy czas - i w pamięć wrył się Wam jakiś konkretny, ale dokładnie jeden utwór. Napiszczie kilka słów na temat tego albumu i zaproponujcie na łamach forum, jeden konkretny utwór, który mógłby go promować, lub dokładnie to robił.
Jako, że zaświtał mi ten pomysł dokonam pierwszego wpisu.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------


PHIL COLLINS
FACE VALUE
1981
Track #1. In The Air Tonight

Zaczynam od tego albumu i tego utworu, gdyż jest on ściśle powiązany z tematem gamingu. Niedawniej jak rok temu postanowiłem sobie ukończyć GTA Vice City Stories na PSP. Pod koniec gry wykonywało się misje dla transseksualisty Reni Wassulmeiera (genialnie zrobiona postać z jego łamanym angielsko-niemieckim), który ściąga na koncert do Vice City swojego starego kumpla Phila Collinsa. Gdy już wykonamy pomyślnie wszystkie misje związane z Philem, odblokowuje się pewna opcja, pozwalająca obejrzeć koncert Phila Collinsa - cały jeden utwór - w którym wykonuje właśnie "In The Air Tonight". Sama misja, nazywa się tak samo jak tytuł utworu i jest swego rodzaju easter egg'iem. W misji tej bowiem, przyjdzie nam biegać po przęsłach nad sceną i eliminować gości, którzy starają się przepiłować liny mocujące, aby owe przęsła spadły Philowi na głowę - a Phil w tym momencie śpiewa, że "czuje, że coś nadciąga z powietrza, tej nocy".

To tyle, jeśli chodzi o GTA. Sam utwór jest zwyczajnie arcydziełem kompozytorskim i chyba nie ma osoby, która by go nie znała. Co ciekawsze jest doskonałym przykładem na to, jak słabiuteńki album z jednym epickim utworem, może otworzyć drzwi do światowej kariery. Collins był już co prawda znany z "Genesis", ale "Face Value" była jego debiutem solowym, i to właśnie solowa kariera Collinsa przyniosła dopiero sławę jemu samemu, jak i zespołowi "Genesis", z którym nagrał jeszcze kilka bardzo udanych albumów i utworów, dopóki ich drogi się nie rozeszły. Zapraszam zatem do posłuchania koncertowej wersji "In The Air Tonight" w wykonaniu oryginalnym oraz jako cover popełniony przez Chrisa Daughtreya. Obydwa warte uwagi.

https://www.youtube.com/watch?v=IeDMnyQzS88

https://www.youtube.com/watch?v=q_59RDuzwLI

*

Offline Qurek

  • *****
  • 226
    • Zobacz profil
Odp: Lista Przebojów - Niekoniecznie Mainstreamowych
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 26, 2015, 23:14:16 »

FAITH NO MORE
ANGEL DUST
1992
Track #1. Land Of Sunshine

Żałuję. Naprawdę bardzo żałuję, że dopiero teraz wziąłem się za odsłuchiwanie tego albumu. Od wielu lat słyszałem, lub stykałem się z bardzo pozytywnymi opiniami na temat "Angel Dust", nie wiedzieć tylko czemu przez te wszystkie lata zwlekałem z próbą odsłuchania. Dziwi mnie to tym bardziej, iż jestem - może nie ogromnym - ale można powiedzieć, że fanem twórczości Mike'a Patton'a, którego obok Devin'a Townsend'a plasuję w ścisłej czołówce artystów muzycznych. Mike Patton to dla mnie geniusz zarówno w kwestii wokalnej, jak i kompozytorskiej. Facet dysponuje taką paletą barw wokalnych i pomysłów, iż nie sposób nudzić się w trakcie słuchania muzyki z jego udziałem. Nie inaczej było w przypadku pierwszego odsłuchania "Angel Dust", która już od pierwszych dźwięków wylała miód na moje uszy. Nie mogę jednak w tym miejscu zapomnieć o reszcie składu "Faith No More", i absolutnie nie faworyzuję żadnego z członków ekipy. Dosłownie wszystko co słychać na tej płycie zakrawa o ideał - riffy gitarowe, solówki, wyrazisty - slapujący w wielu momentach bas który nadaje sporo groove'u i świetnie współgra ze świetnym perkusistą, wyśmienicie dobrana sekcja klawiszowa, no i oczywiście wokal Pattona, pełen progresu. Obawiam się, że jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie zanim zacznę słuchać czegoś nowego. Dochodzę w tym momencie do wyboru utworu, który miałby promować album i szczerze mówiąc ... nie mam pojęcia, który wybrać. Prędzej było by mi napisać, których utworów bym nie wymienił, ale skoro sam sobie narzuciłem standarty, zaproponuję zwyczajnie utwór otwierający ten album zapraszając wszystkich zainteresowanych to zapoznania się z całością "Angel Dust" - naprawdę warto.

https://www.youtube.com/watch?v=XYvX2_aupH0