Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - daf

Strony: [1] 2 3 ... 5
1
Demoscena i gry homebrew / Lizard
« dnia: Styczeń 21, 2018, 22:25:19 »
No dobra, wersja beta została oficjalnie opublikowana, więc w końcu można powiedzieć coś więcej o Lizardzie. Na grę czekałem bardzo długo. W zasadzie od II Bydgoskiego Grania z Helperem i MWK w 2014 roku. Po ponad 3 latach czekania w końcu można eksplorować grę w całości.


Gra tworzona była przez Brada Smitha, a środki na nią zebrał przez Kickstartera. Jest to metroidvania, w której sterujemy człowiekiem w skórze jaszczurki (!), zwiedzamy rozległe lokacje, zmieniamy skóry aby nabyć nowe umiejętności, a głównym celem jest - jeżeli dobrze rozumiem - zbieranie porozsiewanych po całym świecie monet. Wchodzimy w interakcje z różnymi żyjątkami, niektóre są dla nas zabójcze, inne zupełnie neutralne. Bardzo mi się ten motyw podoba. W grze brakuje mapy, którą moglibyśmy włączyć w dowolnym momencie gry. W niektórych miejscach są punkty, w których możemy podejrzeć miniaturkę mapy krainy, w której się znajdujemy. Tak mi się przynajmniej wydaje, ja jednak znalazłem tylko jeden taki spot:


Świat gry jest zresztą całkiem pokaźny, jako dowód wrzucam filmik, w którym nasza postać spada w dół przez niemal pół minuty (!). To robi wrażenie (a jednocześnie przez brak mapy nieco zniechęca).


Co mogę powiedzieć o tej grze w najbardziej ogólnym stwierdzeniu - trochę się na tym całym Lizardzie zawiodłem... Liczyłem na wciągającą metroidvanię z ciekawie skonstruowanym światem, a gra sama w sobie jest dosyć nudna, trudna i aż nazbyt skomplikowana. Oczywiście nie w jakimś wielkim stopniu - wciąż gra się w to dosyć ciekawie, ale oczekiwania miałem dużo wyższe, stąd te słowa.

Ponieważ to wersja beta i autor udostępnił ją, aby gracze mogli ją przetestować i przesłać mu swoje opinie, nie omieszkam napisać do niego parę słów ode mnie. Przede wszystkim fajnie byłoby, gdyby trochę poprawił silnik sterowania (chociaż nie wiem, czy na to nie jest już za późno). Mnóstwo tu elementów platformowych, a nasza jaszczurka po skoku "ślizga się" do przodu, wiecie, o co mi chodzi... Podczas skoku na małe platformy jest to strasznie irytujące, bo nie mamy kontroli nad postacią. Owszem, jest to do wyuczenia i po jakimś czasie gracz się przyzwyczaja, ale nie tak powinno to wyglądać.
Przydałyby się także jakieś cut-scenki, bo nie wiadomo o co w tej grze chodzi, jaki jest jej cel. Muzyka jest bardzo średnia, ale nie wymagam już, aby to miało się zmienić. Zresztą niektóre kawałki są całkiem wpadające w ucho, oto jeden przykład - posłuchajcie sami.


Mógłbym jeszcze wiele słów napisać o tej produkcji - zarówno ciepłych, jak i nieco chłodniejszych. Nie chcę tu jednak tego robić, bowiem na recenzję przyjdzie jeszcze czas - gdy zostanie wydana wersja ostateczna, a ja poświęcę jej więcej czasu, niż w chwili obecnej. Chciałbym po prostu na razie poznać Wasze zdanie na temat wersji beta Lizarda. Na pewno obecną wersję gry będę jeszcze przez długi czas po troszku dziobał, bo jest tego warta i mam wielki szacunek do autora, że mu się to udało.

2
Opisy i recenzje gier / Karnov
« dnia: Styczeń 09, 2018, 22:07:16 »
Cześć, dzisiaj opowiem o fajnej grze na Pegasusa, którą od jakiegoś miesiąca nieustannie forsuję i namawiam niewinnych ludzi do zagrania w nią. Karnov - gra, która widniała niedawno na przybyłej z Rzeszowa liście gier do przejścia podczas ppP. Jakoś nie wywołała ta pozycja entuzjazmu w mojej osobie. Ot gra, której kiedyś tam spróbowałem, przechodząc zapewne pierwszy etap. Taki tam crap z wyglądu, nic szczególnego. Otóż właśnie nie - jest w tej grze bardzo fajny klimat, który podczas grania przypominał mi wielokrotnie o Rygarze tudzież Altered Beast. Niby surowy graficznie średniak, ale posiadający w sobie nutę orientalizmu oraz magii. Wiecie - starożytne ruiny, potwory, fireballe, dinozaury... no i ruski strongman.

Karnov jaki jest - każdy widzi...

Gra opowiada o losach Jinborova Karnovskiego. Ciężko powiedzieć mi coś więcej o tej wschodnio-radzieckiej postaci, ale bardzo podoba mi się jej koncept. Karnov to taki znany ze starych powieści oraz filmów Mongoł - łysy, wielki chłop, z podłużnym wąsem i z kierpcami na stopach. Równie ciężko było mi stwierdzić jaki jest cel wędrówki naszego chłopa przez starożytne krainy. Gra nie wyjaśnia sprawy, tylko rzuca Jinborova uderzeniem pioruna prosto do pierwszego etapu. Instrukcja do NESowej wersji gry tłumaczy nam, iż skarb starożytnej, spokojnej wioski Creamina zostaje skradziony przez siły nieczyste z innego świata - a dokładnie przez wielkiego smoka imieniem... Ryu. Uciśnieni mieszkańcy wioski swoją nadzieję wiążą z jednym człowiekiem - "a one-time circus strongman", który opanował sztukę władania kulami ognistymi. Ogółem rzecz biorąc, ta "fabuła" to klasyka gier na tę platformę, rozwiązanie uniwersalne dla setek gier. Nie jest to jednak ważnym punktem tego tytułu. Najważniejszy jest sam motyw wędrówki naszego siłacza przez niezbadane lądy.


Przed nami 9 etapów, o typowej dla Famicoma długości. Nie można zaliczyć gry do zbyt krótkich, ale nie jest też na tyle długa, aby rozgrywka zniechęcała. Pod tym względem jest w sam raz. Jinborov zbiera na swojej drodze liczne itemy i power-upy. Dzięki nim rozbudowuje swoją broń, posiada możliwość lotu na woskowych skrzydłach Ikara, broni się za pomocą tarczy, wspina się na drabinę, czy posiada parę opcji dodatkowej broni. Fajnie to wszystko sprawdza się w praktyce. Łatwiej dzięki temu walczyć z takimi kreaturami jak kobieta-wąż, skalny człowiek, bądź dwugłowy smok Gidora. Tak, gra naprawdę posiada bardzo fajny, orientalny klimat.

Grafiki oraz muzyki nie będę zbytnio wychwalał. Głównie z racji tego, że za bardzo nie ma czego. Gra wygląda średnio, ale jak już wielokrotnie podkreślałem - ten styl trafia do mnie całkowicie. Lubię takie jasne, słoneczne, starodawne lokacje, z nadgryzioną zębem czasu architekturą. Uwielbiam takie postaci jak Karnov. Dla mnie więc - gra jest naprawdę bardzo dobra, z wyważonym poziomem trudności oraz długością.

Razem z MWK graliśmy w wersję angielską. Odpaliłem właśnie tę, ponieważ nie chciałem stracić informacji z cut-scenek. Cóż... żadnych cut-scenek nie było. Występują one natomiast w wersji japońskiej. Okazało się jednak, że dobrze iż wybraliśmy właśnie tę wersję, bowiem w japońcu nie ma nieskończonych kontynuacji, a w tej były. No i opcja ta się przydała, bowiem nie raz braliśmy dodatkowe kredyty.
Kto liczy jednak na jakieś satysfakcjonujące zakończenie dalekiej wędrówki, będzie musiał obejść się wielkim smakiem... Po pokonaniu Ryu wersja amerykańska żegna nas takim oto endingiem. No skandal, Panie, skandal... I duża ujma dla tego tytułu. W japońcu jest to nieco bardziej rozbudowane i to już się ceni.

Jeżeli nie będziecie więc wiedzieli w co sobie pograć, odpalcie grubasa. My się naprawdę dobrze bawiliśmy i wciągnęliśmy się w świat wschodu na długie 2-3 godziny. 7/10.



3
Solucje i porady / Fish War - tabela przeciwników
« dnia: Styczeń 08, 2018, 21:27:41 »

Ostatnio dzięki nagrywce dziata i MWK, dosyć popularna stała się nielicencjonowana gra Fish War, czyli po naszemu Rybie Wojny. Na składance 8in1 z załączonego filmiku występuje ona bez muzyki, więc odpalając ją zasymulować można w telewizorze akwarium i świetnie się przy tym wyluzować. Doskonałe są również dźwięki pojawiającego się rekina oraz pompki do akwarium. Niestety, na tym romie występuje jedynie wersja z muzyką, więc symulator niemal w całości traci swój klimat... Wielu graczy dostrzega w tej produkcji także aspekty polityczne.

Gra bazuje na bardzo popularnym pomyśle, w którym sterujemy początkowo małą rybką i możemy jiś* jedynie ryby naszego pokroju. Z czasem (punktacja) rośniemy i można atakować coraz więcej gatunków. Jak przestawia się sytuacja - kogo możemy konsumować w zależności od naszego rozmiaru oraz punktacji - udokumentowane jest na poniższej grafice. Trzech najniższych drapieżników nie możemy zjeść w żadnym momencie gry.


Kolumny przedstawiają kolejno: grafikę naszych akwariowych przeciwników | ilość punktów, które za nie otrzymujemy | naszą postać w momencie możliwości konsumpcji | minimalna ilość punktów w momencie możliwości konsumpcji.

* - jeść

4
Pchli targ / Szaliki w barwach Contrabandy
« dnia: Grudzień 22, 2017, 11:43:28 »
Wczoraj pierwszy dzień zimy - to dobry moment, aby zakupić ciepły szalik Contrabandy. Szalik może zostać użyty także podczas ustawek z miłośnikami innych platform do grania. Pamiętajmy tylko, aby nade wszystko bronić barw Contrabandy i nie dać sobie skroić szalika.

Parę słów o szalikach:
- długość 140 cm, wysokość 18 cm,
- wykonane z wysokogatunkowej włóczki akrylowej,
- dwustronne, zakończone frędzlami,
- bardzo dobrze odzwierciedlają barwy Contrabandy.

Cena szala to 25 zł + 7 zł przesyłka. Całość = 32 zł. Po wpłacie na konto wysyłam szalik w ciągu 1-2 dni. Na stanie pozostało jeszcze 19 z 30-tu produktów.

Szaliki miały swoją premierę na tegorocznym Silly Venture, gdzie razem z MWK paradowaliśmy po sali przyodziani w barwy. Wykonanie jest naprawdę solidne - szale są grube i dają nadzieję, że posłużą jeszcze przez wiele przyszłych zim (i nie tylko zim).

Galeria zdjęć:





Rzeczywiste barwy szalików najlepiej odzwierciedla pierwsza fotografia.

5
Spotkania w rodzinnej atmosferze / ppP 2k17
« dnia: Grudzień 13, 2017, 20:20:58 »

Tradycyjnie po wizycie na Silly Venture, miałem przyjemność gościć chłopa MWK, aby razem uskutecznić kolejny maraton z piwem, pizzą i Pegasusem. Postanowiliśmy także usystematyzować nazwę naszych spotkań, więc stwierdziliśmy że właśnie ppP doskonale odzwierciedla charakter tych dni.

Piwa nie zabrakło (nie miało prawa), wjechała także pizza, no a Pegasus włączony był niemal przez cały czas - od niedzieli lekkim popołudniem, do godzin wczesnoporannych w środę. Piękne, solidne, intensywne ppP. Grane było co nie miara, razem przeszliśmy 15 gier, o ile dobrze policzyłem:


Micro Knight 3 - w tym roku udało zaliczyć się trzecią część Małego Rycerza. Mimo zglitchowanego ekranu udało się znaleźć wszystkie sztabki. Pograliśmy też trochę w najnowszą część, czyli Revenge of the Foul Skulls, ale nie daliśmy jej rady. Stary, dobry Siudym. ;) Dobra robota, chłopie.

7 Grand Dad - jakoś nigdy nie przepadałem za Flintstonami, ale grało się całkiem przyjemnie. Wielki Ojciec dał radę, odwiedził Jetsona w kosmosie i po ciężkiej walce pokonał ostatniego bossa.

Gun Dec - lubię tę grę. Strasznie duża zadyma się w niej dzieje, konsola przelicza to wszystko jak pojebana, a satysfakcja z przejścia gry zawsze jest niemała. Ostatni level jak zawsze nakopał nam do dupy. W ogóle przy wielu grach doszliśmy z Markiem do wniosku, że bardzo długo jest łatwo, idzie jak z płatka, a nagle następuje swojego rodzaju zapora, która zatrzymuje nas na dłuuugi czas i czasami sprawia, że trzeba zrezygnować. Mimo wszystko, w tym przypadku ponownie się udało.

Rygar - a poszedł bez problemów w ramach rozpoczęcia wtorkowego dnia. Tak na rozgrzewkę.

Parasol Henbee - fajnie było przypomnieć sobie ten pokręcony tytuł. Nie jest to gra zbyt trudna, ani długa - taka w sam raz, jako przerywnik między innymi sztosami. Podczas grania wspomnieliśmy Yerzmyeya, któremu również ten tytuł przecież się podobał. ;)

Lickle - popis MWK solo. Ciężko napisać tu cokolwiek odkrywczego, wszystko zostało już o tej świetnej grze napisane. Gra, do której można wracać, wracać i wracać.

Robocop 3 - czyli "najdłuższa" gra świata. Całość zajęła nam około 12-15 minut. Świetnie to wszystko w tej grze wygląda, ale... Bardziej przypomina demo jakiejś gry i kończy się, gdy gracz zaczyna się rozkręcać.

Kaiketsu Yanchamaru 2 - jedno z najlepszych odkryć ppP. Nie dość, że ładna, to jeszcze w chuj śmieszna i grywalna. Polecam, bo widać że twórcy bawili się naprawdę dobrze przy projektowaniu tej gry. My bawiliśmy się równie fajnie.

Shatterhand - jakoś odpycha mnie ta przepięknie wyglądająca gra. Nie dawałem sobie z nią tym razem rady - za trudne to wszystko. A ostatni level... Ja pierdolę, znowu ta sytuacja blokady, o której pisałem przy Gun Dec. Ja sobie odpuściłem, ale MWK dał oczywiście radę (chociaż były chwile zwątpienia).

Karnov - kolejne odkrycie i gra, do której na pewno nie raz wrócę. Grę znałem w ten sposób, że kiedyś tam pograłem z 10-15 minut, nigdy jednak nie zasiadłem na poważnie. Tak samo zresztą MWK. Wiele przyjemności sprawiało nam poznawanie tego tytułu, gra wydaje się jakaś taka randomowa, niedorobiona, dziwna, ale ma swój charakterystyczny urok, któremu ciężko się oprzeć. Tylko ten ending... Tak jak widzicie na screenie - napis "Congratulations!! The End" i to wszystko...

Hello Kitty World - kolejna bardzo przyjemna gra, której chyba wcześniej nie przeszedłem do końca. W sumie dziwne, bo gra jest w miarę krótka. Posiada bardzo fajny i ciekawy tryb dla dwóch graczy - gra się wprawdzie "turowo", po kolei, ale drugi gracz rozpoczyna grę po przejściu etapu przez tego pierwszego albo po jego śmierci w miejscu, gdzie tamten gracz skończył. Taka fajna sztafeta.

Wory - niekończąca się tradycja, dająca zawsze tyle samo śmiechu i satysfakcji.

Ponadto ukończyliśmy (zabrakło screenów):

Crisis Force - kolejny stały element spotkań z Markiem. Zresztą Wy przecież wiecie!

Contra - wiadomo! Ale graliśmy w polską wersję dziata z 2006 roku! Zajebista sprawa i gromka beka z tłumaczenia. xD Szczery szacunek, Tomek, to przecież kawał historii!

Super C - do kompletu wjechała kontynuacja, ale już w normalnej wersji (E). ;) Bez zgrzytów wszakże.


Ostatni boss zatrzymał nas w New Ghostbusters II, a bardzo fajny Captain America and the Avengers skończył pokłady naszej cierpliwości i wyłączyliśmy gdzieś pod koniec gry - tu też jeden z bossów okazał się zbyt ciężki, a po przegranej trzeba było się daleko wracać i stwierdziliśmy, że "chuj, gramy w coś innego". ;)

No i tak to w skrócie wyglądało. Poszło gdzieś z 40 piw, dwie wódki, wiaderko ogórków kiszonych, czipsy no i pizza. Warto raz do roku wyłączyć się totalnie na wszystko, włączyć na 4 dni Pegasus i porozmawiać sobie z drugim chłopem przy świetnych gierkach. Dzięki za wszystko Marek - gadżety "zlotowe" w postaci plakatu, podkładek pod piwo, no i za-je-bis-tych koszulek, to mistrzostwo świata! Wielkie dzięki za wszystko, a raport z tego spotkania w postaci posta, który właśnie piszę, umieszczam ku pamięci na forum. Jak zawsze. No i wjeżdża jeszcze krótki filmek-zajawka:


6
fCON10 / Nomenklatura dziesiątego zlotu
« dnia: Grudzień 04, 2017, 13:57:45 »
Kwestia rzeczywiście dosyć istotna. Pojawiły się już wprawdzie grafiki z cyfrą "10", ale myślę, że pliki nie są zamknięte i bez problemu będzie to można na tym etapie jeszcze skorygować.

7
Opisy i recenzje gier / CJ's Elephant Antics
« dnia: Październik 15, 2017, 11:47:21 »

Grą, która zawsze będzie kojarzyć mi się tylko ze śp. Koksem jest CJ ze składanki Quattro Arcade. Pamiętam pierwszego Sylwestra w Bydgoszczy, gdy Koks przyjechał jako pierwszy. Otworzyłem więc butelkę wódki, zasiedliśmy do Famicoma i odpaliliśmy Słonia, co stało się później swojego rodzaju tradycją i podczas każdej wizyty Michała graliśmy właśnie w tę gównianą grę. Gównianą, ale niezwykle śmieszną (zwłaszcza po spożyciu).


W grze sterujemy słoniem o imieniu Columbus Jumbo i pomagamy mu dostać się do Afryki. Przed nami zaledwie 4 etapy, a i tak nigdy tej gry nie przeszedłem. ;D Wczoraj udało mi się po raz pierwszy dotrzeć do 3. etapu. Odwiedzimy tu Francję, Szwajcarię, Egipt oraz ostatecznie Afrykę (jakby Egipt do niej nie należał). Chodzimy, walimy jakimiś fistaszkami z trąby oraz rzucamy bombami. Słoń wyposażony jest w parasol, co spowalnia jego spadanie. Gra jest bekowa - gdy stracimy życie, Columbus leży chyba z 5-6 sekund, co jest niezwykle śmieszne, gdy wypijemy kilka kieliszków wódki. Wszystko w tej grze wkurza - wrogowie nie do uniknięcia podczas skoków w dół, problemy z przeskoczeniem przeszkód, zły scrolling, nieprzemyślane levele. Ale gra posiada tryb dla dwóch graczy, co jest dużym plusem. Dzięki temu jest dobra właśnie na takie contrabandyckie eventy.

Z ciekawostek - gra wyszła początkowo na C64, później została przeportowana na Amigę, Atari ST, ZX i NESa właśnie.

Gra jest słaba, typowo CodeMastersowa, jednak mam do niej spory sentyment. ;) No i należy jeszcze wspomnieć, że bossowie po pokonaniu "rozsypują się jak orzechy na streamach MaarioSa". © Roben 2016

8
Gry na różne platformy / Playdead's Inside (PC, Xbox 360, PS4, Switch, iOS)
« dnia: Październik 13, 2017, 23:53:54 »

Graliście już w Inside? Ja skończyłem dopiero dzisiaj (a zacząłem dopiero wczoraj). Ponieważ jestem wielkim fanem poprzedniej gry od Playdead - Limbo, z przyjemnością zainstalowałem i Inside. Podchodziłem troszkę ostrożnie, ale już po 3-4 minutach rozgrywki wiedziałem, że będzie przynajmniej równie dobrze. W ostatecznym rozrachunku było w zasadzie lepiej.

Produkt jest platformówką 2D z elementami logicznymi. 2D to trochę krzywdzące określenie, gdyż wiele wydarzeń rozgrywa się na wielu planach i płaszczyznach, ale prawda jest taka, że naszym bohaterem możemy sterować jedynie w dwóch wymiarach - przód i tył. Czasami jeszcze góra, dół, a w wodzie po całej płaszczyźnie. Zagadki nie są zbytnio skomplikowane, chyba dużo łatwiejsze niż w Limbo. Jest też chyba nieco mniej elementów zręcznościowych. Ale za to klimat, fabuła, intryga są jeszcze bardziej pociągające, niż we wcześniejszym tytule. Szanuję to w pełni.

Gra wygląda i (zwłaszcza) brzmi obłędnie. Za muzykę znowuż odpowiedzialny jest Martin Stig Andersen, którego soundtracku do Limbo słuchałem godzinami. Podobno chłop do nagrywania ścieżki dźwiękowej wykorzystał tu ludzką czaszkę, gdyż dźwięk inaczej rozchodzi się w powietrzu, a inaczej we wnętrzu głowy. Tu możecie posłuchać różnicy tego samego dźwięku nagrywanego normalnie i z wykorzystaniem czaszki: https://soundcloud.com/seraph621 - to niezła jazda.

Polecam, bo mnie zaintrygowała całkowicie i jest warta swojej ceny. Jest krótka - podobnej długości do Limbo, ale za to niezwykle intensywna. 9/10.

9
Hi-score / Chōjikū Yōsai Macross
« dnia: Wrzesień 23, 2017, 13:01:36 »


01. Gustlik - 722.700
02. daf - 633.700
03. ---


Zachęcam do nabijania punktów w tego świetnego shootera.

10
Spotkania w rodzinnej atmosferze / Contrabandycka Parapetówka [29.09-1.10]
« dnia: Sierpień 20, 2017, 16:17:59 »
Hej, spotkanie mazurskie nie wypaliło, więc trzeba myśleć nad czym innym. W planach miałem to już od dłuższego czasu, o czym duża część Was już wie. Mianowicie.

W dniach 29.09-1.10 (piątek popołudnie - niedziela) zapraszamy Was do Grudziądza. Przewidziane atrakcje - jak zawsze: wspólne rozmowy, alkohol, Pegasus. Ja sam jestem w stanie przenocować z 4 osoby, Arek też ma możliwość ugościć dwójkę. Kto chętny na przyjazd?

Zwracam jeszcze uwagę na dojazd. Do Grudziądza nie jest łatwo dojechać z niektórych miejsc Polski, ale przypominam, że można przyjechać z Warszawy Polskim Busem za 10 zł. A Warszawa, to dla wielu dobry punkt przesiadkowy.

11
Hi-score / Gyruss
« dnia: Lipiec 28, 2017, 21:07:39 »


Takie tam, po pierwszej próbie, ale jest. Motywujecie do grania, Panowie. ;) Dzięki.

01. Gustlik - 191.750
02. daf - 175.000

12
Demoscena i gry homebrew / Contra: Reload + Hardcore
« dnia: Lipiec 24, 2017, 22:17:36 »

Odkąd pamiętam, zawsze miałem takie marzenie. Chciałem mieć wersję Contry, w której mamy ograniczoną liczbę amunicji. W której nie możemy iść naprzód, waląc we wszystko jak popadnie. Taką, gdzie każdy strzał trzeba dobrze przemyśleć. Jak na wojnie.

Człowiek dorósł, czasy się zmieniły, a ja poznałem ludzi, którzy takie cuda potrafią robić. A że nadal było to moim marzeniem, zacząłem je powoli realizować. A raczej realizował je Dizzy9, który dzielnie wprowadzał każdą poprawkę, o którą poprosiłem.

Nie jest to jeszcze wersja ostateczna, gdyż podczas fCON9 znaleźliśmy parę niedoróbek. Ciężko mi również powiedzieć, czy w obecnej wersji da się tę grę przejść, ale raczej nie sądzę. Mimo wszystko umieszczam tu wersję, którą do tej pory wyczarowaliśmy. Być może temat będzie kontynuowany w przyszłości - zapewne tak będzie, bo naprawdę powoli widać już metę.

W paczce znajduje się rom właściwy (najnowszy), a także paczka romów wersji poprzednich. Hardkorowcy mogą sobie prześledzić zmiany, które wprowadzane były w hacku (są ułożone chronologicznie), a także zobaczyć, jak wyglądała pierwsza wersja Contry: Reload.

Krótko o Contrze: Reload - zaczynamy z dwudziestoma nabojami. W magazynku mamy 0, więc musimy przeładować (Select). Maksymalna ilość nabojów w magazynku to 10. Każdy upgrade daje nam 15 dodatkowych pocisków. Gdy stracimy całą amunicję, generuje się power-up, który możemy zestrzelić (mamy jedną próbę). Gdy nie trafimy - zostajemy bez amunicji (to jest jeden z elementów do poprawienia). Gdy stracimy życie mając mniej, niż 20 naboi - zaczynamy kolejne życie z 20-ma nabojami.
Nie można grać na dwóch (za duże zamieszanie w kodowaniu). W poprzednich wersjach była dostępna opcja multiplayera, możecie sprawdzić sobie jakie cyrki się tam działy.

Powodzenia w testowaniu! Nadmienię również, że konkurs w Contrę: Reload na FamiCON 9 wygrał MWK, który zdobył najwięcej punków (30200). Gratulacje!

>> https://www.dropbox.com/s/4d8d5bp0edt5p3i/Contra%20Reload.rar?dl=0



Dziękuję Dizzy9 za mnóstwo poświęconego czasu.

13

BEST OF THE BEST 2017!
Wybieramy najlepszą grę!


Hej moi Drodzy! Nadszedł czas, abyśmy zaczęli w końcu właściwą zabawę. Eliminacje dobiegły końca, 32 gry zostały dopuszczone do turnieju. Bardzo dziękuję Wam za poświęcony czas i mam nadzieję, że nadal będziecie chętnie brali udział w dalszej części turnieju.

ELIMINACJE

Eliminacje do BotB przebiegły w następujący sposób. Wyniki przyznane zostały na podstawie Waszych głosów - każdy miał napisać 6 ulubionych gier, punkt przypisywałem grze za każdym razem, gdy pojawiła się ona w poście. Przykładowo Contra została wymieniona aż 11 razy.

01. Contra - 11 pkt.
02. Adventure Island - 3 pkt.
--.  Batman - 3 pkt.
--.  Micro Machines - 3 pkt.
--.  Super Mario Bros. - 3 pkt.
03. Battletoads - 2 pkt.
--.  Bucky O'Hare - 2 pkt.
--.  Crisis Force - 2 pkt.
--.  Duck Hunt - 2 pkt.
--.  Fantastic Adventures of Dizzy - 2 pkt.
--.  Faxanadu - 2 pkt.
--.  Kick Master - 2 pkt.
--.  Road Fighter - 2 pkt.
--.  Rockman - 2 pkt.
--.  Samurai Pizza Cats - 2 pkt.
--.  Super C - 2 pkt.
--.  Super Mario Bros. 3 - 2 pkt.
04. Battletoads & Double Dragon - 1 pkt. (+8 pkt. w barażach)
--.  Duck Tales - 1 pkt. (+8)
05. Double Dragon 2 - 1 pkt. (+6)
06. Chip & Dale 2 - 1 pkt. (+5)
--.  Duck Tales 2 - 1 pkt. (+5)
--.  Mr. Gimmick - 1 pkt. (+5)
07. Bomberman - 1 pkt. (+4)
--.  Galaga - 1 pkt. (+4)
--.  Monster in my Pocket - 1 pkt. (+4)
--.  Rockman 2 - 1 pkt. (+4)
--.  The Flintstones - The Surprise at Dinosaur Peak! - 1 pkt. (+4)
--.  Teenage Mutant Ninja Turtles: Tournament Fighters - 1 pkt. (+4)
08. Final Mission - 1 pkt. (+3)*
--.  Ninja Gaiden - 1 pkt. (+3)*
--.  Ufouria - 1 pkt. (+3)*


09. Abadox - 1 pkt.
--.  Adventures of Dino Riki - 1 pkt.
--.  Batman: Return of Joker - 1 pkt.
--.  Bionic Commando - 1 pkt.
--.  Blaster Master - 1 pkt.
--.  Bomberman 2 - 1 pkt.
--.  Castle of Dragon - 1 pkt.
--.  Crystalis - 1 pkt.
--.  Dr. Mario - 1 pkt.
--.  Dragon Fighter - 1 pkt.
--.  Final Fantasy - 1 pkt.
--.  Ghosts 'n Goblins - 1 pkt.
--.  Gradius 2 - 1 pkt.
--.  Gremlins 2 - 1 pkt.
--.  Guerrilla War - 1 pkt.
--.  Ice Hockey - 1 pkt.
--.  Kage - 1 pkt.
--.  Little Samson - 1 pkt.
--.  Mitsume ga Tooru - 1 pkt.
--.  Prince of Persia - 1 pkt.
--.  Rygar - 1 pkt.
--.  Spelunker - 1 pkt.
--.  Star Force - 1 pkt.
--.  Super Mario Bros 2: Lost Levels - 1 pkt.
--.  The Guardian Legend - 1 pkt.
--.  The Lion King - 1 pkt.
--.  Teenage Mutant Ninja Turtle - 1 pkt.
--.  Tetris - 1 pkt.
--.  Top Gun 2 - 1 pkt.
--.  Track 'n Field 2 - 1 pkt.
--.  Wai Wai World - 1 pkt.
--.  Warpman - 1 pkt.
--.  Zelda 2 - 1 pkt.

Gry zaznaczone na zielono awansowały do głównego turnieju. Gry, które po pierwszej części eliminacji uzyskały 1 pkt., rozegrały między sobą baraże. Polegały one na głosowaniu w ankiecie i wyborze najlepszych gier z jednym punktem. Powyżej w nawiasach znajdują się punkty uzyskane dodatkowo w barażach. Sporo gier uzyskało tam 3 punkty, ale mogłem wybrać jedynie 3 z nich (gdyż zostały jedynie 3 wolne miejsca do turnieju). Te trzy gry oznaczyłem wyżej gwiazdką (*). Wyboru dokonałem poprzez losowanie.

KOSZYKI

Gry zostały podzielone na cztery koszyki. W koszyku A znalazły się gry z największą ilością punktów, w koszyku D - z najmniejszą ilością. Koszyki prezentowały się następująco:

Koszyk A
CON - Contra
BAT - Batman
SMB - Super Mario Bros.
ADV - Adventure Island
BTT - Battletoads
BOH - Bucky O'Hare
CRI - Crisis Force
DUC - Duck Hunt

Koszyk B
FAD - Fantastic Adventures of Dizzy
FAX - Faxanadu
KMA - Kick Master
MIC - Micro Machines
RFI - Road Fighter
ROC - Rockman
SPC - Samurai Pizza Cats
SUC - Super C

Koszyk C
SM3 - Super Mario Bros. 3
BDD - Battletoads & Double Dragon
DTA - Duck Tales
DD2 - Double Dragon 2
DT2 - Duck Tales 2
CD2 - Chip & Dale 2
MRG - Mr. Gimmick!
BOM - Bomberman

Koszyk D
GAL - Galaga
MON - Monster in my Pocket
RO2 - Rockman 2
FLI - The Flintstones - The Surprise at Dinosaur Peak!
TMN - Teenage Mutant Ninja Turtles: Tournament Fighters
UFO - Ufouria
FMI - Final Mission
NIN - Ninja Gaiden

Losowanie grup turnieju odbyło się za pomocą losowania (rzuty kostką). Każda grupa posiada reprezentanta z każdego koszyka.

GRUPY

Grupy turnieju BotB prezentują się więc następująco:



BTT - Battletoads
ROC - Rockman
CD2 - Chip & Dale 2
FMI - Final Mission




SMB - Super Mario Bros.
SPC - Samurai Pizza Cats
BDD - Battletoads & Double Dragon
RO2 - Rockman 2




BAT - Batman
SUC - Super C
DTA - Duck Tales
NIN - Ninja Gaiden




CON - Contra
FAX - Faxanadu
SM3 - Super Mario Bros. 3
TMN - Teenage Mutant Ninja Turtles: Tournament Fighters




DUC - Duck Hunt
KMA - Kick Master
DD2 - Double Dragon 2
FLI - The Flintstones - The Surprise at Dinosaur Peak!




ADV - Adventure Island
RFI - Road Fighter
BOM - Bomberman
UFO - Ufouria




BOH - Bucky O'Hare
MIC - Micro Machines
MRG - Mr. Gimmick!
GAL - Galaga




CRI - Crisis Force
FAD - Fantastic Adventures of Dizzy
DT2 - Duck Tales 2
MON - Monster in my Pocket

FAZA GRUPOWA

W każdej grupie rozegra się sześć pojedynków (każdy z każdym). Pojedynki odbędą się poprzez ankiety. Każdego dnia rozegrane zostaną trzy batalie. Powstaną ku temu tymczasowe wątki, które później będę usuwał, a wyniki będę aktualizował w tym temacie. Pierwsze trzy mecze otwarcia 25.07.2017. Głosowanie będzie trwało od godz. 22, do godz. 22 dnia następnego. Czasami godziny mogą się zmienić, a któregoś dnia ankiety mogą się nie pojawić (autor ma także życie prywatne oraz urlop w czasie trwania BotB). ;)
W tabeli znajdują się następujące informacje:
M - ilość meczów | Pkt - punkty | Z - zwycięstwa | R - remisy | P - porażki | G + - głosy za | G - - głosy przeciw | +/- - bilans głosów

Grupa A

BTT - ROC - 7:4
CD2 - FMI - 4:4
ROC - CD2 - 7:4
FMI - BTT - 3:7
ROC - FMI - 7:3
CD2 - BTT - 7:5

Tabela grupy A:



Mecze bezpośrednie:
BTT - ROC - 7:4

Grupa B

SMB - SPC - 9:2
BDD - RO2 - 6:3
SPC - BDD - 3:9
RO2 - SMB - 3:7
SPC - RO2 - 8:4
BDD - SMB - 6:6

Tabela grupy B:



Mecze bezpośrednie:
BDD - SMB - 6:6 (decyduje bilans głosów)

Grupa C

BAT - SUC - 4:7
DTA - NIN - 6:3
SUC - DTA - 5:6
NIN - BAT - 1:9
SUC - NIN - 10:1
DTA - BAT - 5:6

Tabela grupy C:



Mecze bezpośrednie:
BAT - SUC - 4:7
SUC - DTA - 5:6
DTA - BAT - 5:6
Decyduje bilans głosów w meczach bezpośrednich (SUC: +2; DTA: 0; BAT: -2)

Grupa D

CON - FAX - 11:0
SM3 - TMN - 1:6
FAX - SM3 - 1:9
TMN - CON - 2:8
FAX - TMN - 1:10
SM3 - CON - 1:10

Tabela grupy D:



Grupa E

DUC - KMA - 4:7
DD2 - FLI - 6:1
KMA - DD2 - 6:5
FLI - DUC - 3:8
KMA - FLI - 7:3
DD2 - DUC - 7:3

Tabela grupy E:



Grupa F

ADV - RFI - 7:4
BOM - UFO - 8:3
RFI - BOM - 6:5
UFO - ADV - 5:6
RFI - UFO - 6:3
BOM - ADV - 1:9

Tabela grupy F:



Grupa G

BOH - MIC - 3:5
MRG - GAL - 5:5
MIC - MRG - 6:5
GAL - BOH - 5:6
MIC - GAL - 7:3
MRG - BOH - 6:5

Tabela grupy G:



Grupa H

CRI - FAD - 5:3
DT2 - MON - 7:3
FAD - DT2 - 4:7
MON - CRI - 6:4
FAD - MON - 6:4
DT2 - CRI - 5:5

Tabela grupy H:



Mecze bezpośrednie:
FAD - MON - 6:4

FAZA PUCHAROWA

Tak przestawia się drabinka turnieju Best of the Best 2017.
Pełna rozdziałka: http://www.contrabanda.eu/upload/hosting/drabinka011full.png



1/8 FINAŁU:

BTT - BDD - 5:8
SUC - TMN - 6:4

KMA - RFI - 4:7
MIC - CRI - 5:3

SMB - ROC - 7:5
CON - DTA - 10:1

ADV - DD2 - 7:4
DT2 - MRG - 5:3


1/4 FINAŁU:

BDD - SUC - 5:7
RFI - MIC - 4:5

SMB - CON - 1:10
ADV - DT2 - 5:4


1/2 FINAŁU:

SUC - MIC - 6:5

CON - ADV - 11:0


POJEDYNEK O 3. MIEJSCE:

MIC - ADV - 8:3


FINAŁ:

SUC - CON - 3:8

14
Hi-score / Warpman
« dnia: Lipiec 24, 2017, 14:43:02 »

1. Gustlik - 128.810
2. daf - 113.940
3. Zelas -79.230


Skoro tak ostatnio tu napieprzacie, to wrzucam swój stary (2013) hi-score z Warpmana, biorę od każdej z drużyn 200 zł i słucham państwa.


113.940, level 23.

15
Opisy i recenzje gier / Monster in my Pocket
« dnia: Lipiec 02, 2017, 16:28:10 »

Wydana w 1992 roku gra Konami to część wielkiej franczyzy, do której zaliczają się także komiksy, zabawki, karty i inne tego typu duperele. Seria skupia się na przygodach wszelkiej maści potworków - czy to z mitologii, religii czy wszelakich powieści.

Gra na NES jest zrobiona w formie platformówki, w której sterować możemy Draculą, albo Potworem Frankensteina. Koneserzy piratów mogli także wcielić się tutaj we Flasha bądź Batmana. ;) Gra jest typową konwencją "idziesz i bijesz". Fajnie zrobiony jest tryb dla dwóch graczy, gdyż można grać jednocześnie. Jest frajda, ogólnie rzecz ujmując!


Ponieważ nad grą pracowali specjaliści z Konami, z góry możemy spodziewać się tytułu co najmniej niezłego. A MimP według mnie jest grą naprawdę bardzo udaną. Ostatnio miałem okazję po raz kolejny przejść ten tytuł i zrobiłem to z naprawę dużą przyjemnością - chociaż znam tę grę już na pamięć. Fajnie to wszystko tutaj wygląda - ciekawe główne postaci (chociaż nie różniące się od siebie niczym poza wyglądem), pomysłowi przeciwnicy oraz bossowie, do tego bardzo ładna grafika oraz rewelacyjna muzyka. Wszystko to powoduje, że wraca się do tej gry regularnie i z taką samą radością.

Nasi protagoniści posiadają zaledwie jeden rodzaj ataku - uderzenie z pięści. Mimo to, sprawdza się ono bardzo dobrze i nie potrzeba tu niczego więcej. Naparzanie wrogów jest bardzo satysfakcjonujące. Nieco gorzej sprawdza się podwójny skok. Jak to bywa z tym elementem we wielu grach - często przycisk skoku trzeba wcisnąć w odpowiednim, wyśrubowanym momencie. Gdy wciśniemy ułamek sekundy później - już po ptakach i często przez to można stracić życie...


Gra nie jest zbyt długa - to tylko sześć etapów. W ostatnim będziemy mieli przyjemność posłać do piachu wszystkich bossów raz jeszcze, ale przyjdą także nowi (właściwie to jeden w dwóch postaciach). Bossowie nie są zbyt trudni, dużo większą trudność stanowią same etapy. Mimo wszystko, przeciętnemu graczowi MimP nie powinien zabrać dużo czasu. To taka gra na zrelaksowanie.
Od siebie gorąco polecam - płynie z tej produkcji taka przyjemna fala, a przez to chce się do niej często wracać.

Polecam zapoznać się z kawałkami muzycznymi z tej gry - kawał dobrej roboty:
https://youtu.be/g_T-CXFUN_c?t=104

Strony: [1] 2 3 ... 5