Pro Sports Hockey
*

Offline Mcin

  • ***
  • 639
Pro Sports Hockey
« dnia: Maja 17, 2022, 01:17:37 »
Pro sports Hockey

     


Na grę trafiłem przypadkiem, o, po prostu miałem ochotę poszerzyć horyzonty, trochę odpocząć od strzelanek i platformerów. Moje wcześniejsze doświadczenie z hokejem na Pegu było skromne, ot, odbiłem się o Blades of Steel i Kunio hokeja, jedynie Nintendowski Ice Hockey mnie przykuł na dłużej. Przy czym tam to było bardziej gra zręcznościowa w temacie, a tutaj... cholera, mamy prawdziwą symulację!

Po wyborze trybu gry - meczyk, turniej, trening - wybieramy jedną z prawdziwych drużyn NHL, podzielonych na sześć grup. Tutaj też lezy tak na prawdę wybór poziomu trudności - możemy pocisnąć jako harpagany z Nowego Jorku, albo kontrolować słabiaków z San Jose. Zawodnicy w tych drużynach to chłopy z krwi i kości, nie dość, że każdego charakteryzuje 5 statystyk wpływających na poziom gry, to jeszcze każdy ma prawdziwe, licencjonowane imię i nazwisko jednej z gwiazd hokeja! Stawiam, że nikogo tutaj nie kupi :P Na lodowisku jest ciekawie, gra celuje, jak na NESa, w bardzo wysoki realizm i dobre odwzorowanie zasad sportu. Mamy pełne składy, czyli 5 w polu i bramkarz, kiwki, strzał, podanie, możemy przeciwnika zablokować, odebrać krążek albo wcisnąć w bandę, występując też faule, kary i spalone. Specem od sportu nie jestem, ale kurde, jest tu niemal wszystko! W zasadzie dopatrzyłem się tylko braku dynamicznych zmian - ale kij wie, czy w sezonie 92-93 już były - oraz ikonicznych bijatyk.


     


Sterowanie jest przyjemne i responsywne, ludziki mają właściwą łyżwiarzom bezwładność. Gra na początku wcale nie jest łatwa, zdarzało mi się tracić 3 bramki przez 20 sekund... Oczywiście, to wciąż 8-bitowa gra i w końcu udało mi się zrozumieć zachowanie przeciwników i opracować schematy działania, ale bezczelne wykorzystywanie błędów odebrałoby przyjemność. Dużo bardziej cieszyłem się z uczciwych, wywalczonych zwycięstw. Celny strzał z dystansu, kiwka i podanie zakończone petardą, kociokwik pod bramką i dobitka nad bramkowym, który rzucił się po krążek - akcje potrafią przypominać te znane z telewizji. O sukcesie decyduje po równi nasza zręczność w obsłudze pada i statystyki zawodników, wyższe oznaczają większą szybkość, mniejszą szansę na faul, można dobrym hokeistą wcisnąć wrogiemu bramkarzowi kanał. Gdy energia zawodnika niebezpiecznie zbliży się do zera, wypada go zmienić. I najważniejsze - faule. W końcu komputer nie oszukuje i gracz nie jest jedynym winnym. sterowani przez AI łyżwiarze też mogą trafić na ławkę, na chwile albo nawet do końca meczu.

Graficznie jest ideolo. Ładne, rozbudowane menu, widok lodowiska i zawodników cieszy oko i jest bardzo czytelny... Jak na standardy hokeja, a weź wypatrz ten krążek w kupie chłopa :D Co istotniejsze wydarzenia dostają dodatkowe, krótkie, animowane lub statyczne grafiki, najwyższych lotów. Gra nie celuje w pełne 60 klatek na sekundę, ba, nawet w 30 nie, ale nieco skaczącą animacje hokeistów muszę potraktować jako zło konieczne, poświęcenie złożone na ołtarzu rozbudowanej gry. No i dzięki temu gra trzyma płynność, zwalnia bardzo sporadycznie. Dźwięk bardzo dobry, może komuś brakuje digitalizowanego retro been, ale mi nie.


     


Podsumowując, to bardzo dobra gra. Pomimo późnej daty premiery i portu z bardziej zaawansowanej konsoli, twórcy nie poszli na łatwiznę, tylko pokazali, że 10 lat doświadczenia przy konsoli nie poszło w las i wydali bardzo złożoną grę, technicznie jedną z lepszych w historii systemu. Polecam, nawet jeśli tak jak ja, niezbyt interesujesz się hokejem. Mocne

8/10

PS jak ktoś chętny na meczyk na zlocie, polecam.

Developer: TOSE Software
Wydawca Jaleco
Japonia: USA Ice Hockey in FC, 6 Marca 1993   Mapper 18(SS88006), JALECO-JF-37 board, 128KB PRG, 128 KB CHR
USA: Pro Sports Hockey, Kwiecień 1993,  Mapper 118(MMC3C), TLSROM board, 128KB PRG, 128 KB CHR

Inne wydana
SNES
Japonia: USA Ice Hockey, 6 Marca 1993
USA: Pro Sports Hockey, Luty 1994
« Ostatnia zmiana: Maja 17, 2022, 01:23:29 wysłana przez Mcin »

Odp: Pro Sports Hockey
« Odpowiedź #1 dnia: Maja 17, 2022, 18:06:49 »
Może dałbym drugą szansę tej grze... zgłaszam się na sparing zlotowy.

Miałem wersję Famicom. Jak dla mnie "USA Ice Hockey in FC" to idiotyczna nazwa dla gry, nawet jak na japońskie standardy języka angielskiego...

Coś tam pamiętam że nie spodobało mi się sterowanie, chciałem coś zrobić to hokeiści się nie słuchali, gdzie tu porównywać do Blades of Steel. Nie widziałem progresu w graniu w to, szkoda było inwestować więcej czasu, w postanowieniu utwierdziło mnie również, że w internecie ta gra właściwie też #nikogo.

Po przeczytaniu recenzji śmiało napiszę, że jesteś osobą która wie najwięcej o grze w Polsce ;).