Ostatnie wiadomości

Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10
21
Hardware / Odp: Reprodukcje etykiet kartridży, projekty, opinie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez daf dnia Stycznia 22, 2023, 21:14:51 »
Cytuj
skąd wziąć ładne obudowy do cartow? Brać orginalne famiconowe, capcom/bic ? Jakie są tu opinie i preferencje retro maniaków? Współczesne podróbki są może jakieś dobre? Czy z Japonii wyciągać ?
http://forum.contrabanda.eu/index.php?topic=949.0 - pod tym linkiem znajdziesz sporo informacji o obudowach Mindkids, będących odpowiednikiem tych od Jaleco. Są świetnie wykonane, ale posiadają inny wymiar frontowej etykiety, co może być dla wielu (w tym i dla mnie) problemem.

Cytuj
Papier zwykły czy foto? Jak foliowałeś? Jaka folia i technika?
Zwykły papier samoprzylepny i na to folia błyszcząca (wgrzewana na specjalnej foliarce/laminatorze rolowym). Wybacz, ale po tylu latach nie podam Ci już dokładnych szczegółów i parametrów papieru, zwłaszcza że chyba używałem różnych.
22
Hardware / Odp: Reprodukcje etykiet kartridży, projekty, opinie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Preki dnia Stycznia 22, 2023, 15:20:16 »
Przy okazji żeby nie śmiecić, skąd wziąć ładne obudowy do cartow? Brać orginalne famiconowe, capcom/bic ? Jakie są tu opinie i preferencje retro maniaków? Współczesne podróbki są może jakieś dobre? Czy z Japonii wyciągać ?
Marek (MWK) coś wspominał że są dostępne współczesne kopie skorup famicomowych dość dobrze odwzorowujące oryginał. Tylko nie pamiętam już jak z wyborem kolorów (przemalowywanie plastiku na inny kolor to trochę lipa - bo lakier w końcu kiedyś zejdzie). Ja do swojego jedynego repro jakie posiadam użyłem skorupy po Golfie czy innym czymś, bo akurat kolor obudowy pasował do moich potrzeb. Samego procesu wykonania repro dokonał inny kolega, ja tylko (i to też częściowo) zaprojektowałem label.
23
Hardware / Odp: Reprodukcje etykiet kartridży, projekty, opinie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez daf dnia Stycznia 22, 2023, 14:44:27 »
A, no to skoro zachowujesz podane przez Ciebie parametry, to jak najbardziej wszystko ok.

Koło 10-ciu lat wstecz bawiłem się w to i ja. Pracowałem w poligrafii, więc sam sobie przygotowywałem pliki (wciąż mam sporą kolekcję plików w psd od Marka MWK) i drukowałem na samoprzylepcu + folia błysk. Od wielu lat kupuję jedynie oryginalne, famicomowe kartridże, więc nie potrzebuję już się w to bawić.

Tipów i rad żadnych nie mam - nigdy się do tego aż tak nie przykładałem. W dodatku zawsze miałem problem z zaokrąglaniem rogów. Dlatego warto drukować w punkcie, gdzie używają plotera tnącego - dajesz im wykrojnik i otrzymujesz elegancko docięte labele.

PS Nie pisz proszę kilku postów pod rząd.
24
Hardware / Odp: Reprodukcje etykiet kartridży, projekty, opinie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez daf dnia Stycznia 22, 2023, 12:29:10 »
Cześć. Zmieniłbym przede wszystkim rozdzielczość na wyższą, ponieważ teksty są totalnie nieczytelne.

Swoją drogą, podobny temat przedstawił jakiś czas temu użytkownik Rob3rt w tym wątku: http://forum.contrabanda.eu/index.php?topic=818
25
Hardware / Reprodukcje etykiet kartridży, projekty, opinie
« Ostatnia wiadomość wysłana przez dbk20 dnia Stycznia 22, 2023, 12:09:28 »
czesc, troche chcę odnowić etykiety w stojej kolekcji, ciężko o reprodukcje, co Wy na takie etykiety? Co byście zmienili?
26
Jeszcze więcej o grach / Odp: Co ostatnio przeszliście??
« Ostatnia wiadomość wysłana przez OsA dnia Stycznia 19, 2023, 10:52:58 »
Osobiście u mnie sezon na granie to zima, czyli mniej więcej październik-marzec. Pół roku ogrywania.
A tak wygląda lista ukończonych przeze mnie tytułów w 2022r.

PIERWSZE PÓŁROCZE
Monster in my pocket
Lode runner
Power Blade - emu
Power Blade 2 - emu
Power Blazer - emu
Kick Master - emu
Guerilla War
The Jungle Book - emu
The Jetsons - emu
Joe & Mac
Gremlins 2 - emu


DRUGIE PÓŁROCZE
Kyattō Ninden Teyandē!
Panic Restaurant (us) - emu
Contra
Dusty Diamond All-Star Softball
Jackal
Kyouryuu Sentai Juuranger (Power Rangers 2)
Choujin Sentai Jetman
Nuts and Milk
Felix the Cat
Tiny Toon Adventures
Tiny Toon Adventures 2: Trouble in Wackyland
Super C
Wacky Races
Big Nose the Caveman
Big Nose Freaks Out
Adventure Island
Adventure Island II
Adventure Island III
Adventure Island IV

Wcześniej grałem często w trudne tytuły na emu, obecnie staram się ogrywać gry na famicom av i schodzi mi znacznie dłużej, ale zdecydowanie większa frajda.

W tym roku jak na razie ukończone na konsoli:
Duck Tales
Duck Tales 2
Panic Restaurant (jp)

Obecnie przymierzam się do serii Flintstonów.
27
Jeszcze więcej o grach / Odp: Utwory waszego życia - z gier na Pegasus
« Ostatnia wiadomość wysłana przez grambezmonitora dnia Stycznia 19, 2023, 10:41:52 »
Na NES-a powstało wiele zapadających w pamięć soundtracków. Wymienię tylko kilka, które przychodzą mi na myśl. Kolejność przypadkowa:

1. Chip & Dale Rescue Rangers - motyw z AREA J (na internetach krąży wersja "symfoniczna" tej melodii)

https://www.youtube.com/watch?v=u0EnL4M1jjE

2. Fantastic Adventures of Dizzy - motyw ze statku pirackiego

https://www.youtube.com/watch?v=3Wi9p8zPMus

3. Batman - motyw ze Stage 1 (ale reszta niewiele odstaje)

https://www.youtube.com/watch?v=JvzsFS4Plmw

4. Battletoads - motyw z sekwencji skuterów z Levelu 3 - ma tego powera i zagrzewa do walki (omijania przeszkód), chyba każdy kojarzy

https://www.youtube.com/watch?v=-kt0PJzUYqY

5. Battletoads & Double Dragon - motyw z Etapu 5, czyli rakieta. Gdzieś można znaleźć ciekawie przerobioną wersję.

https://www.youtube.com/watch?v=zH1l8KrloLY

To tak na szybkiego.

28
Opisy i recenzje gier / Odp: Adventure Island III
« Ostatnia wiadomość wysłana przez grambezmonitora dnia Stycznia 18, 2023, 19:13:18 »
W ostatnim etapie główną rolę odgrywają ubywające kreski zdrowia, a owoców znajdziemy bardzo mało. Też to przeszedłem kiedyś na "goło", ale uznaję ten fakt za jakiś ewenement :)
29
Opisy i recenzje gier / Odp: Adventure Island III
« Ostatnia wiadomość wysłana przez OsA dnia Stycznia 18, 2023, 17:29:43 »
To ja powiem więcej.
Ostatni etap przechodziłem bez niczego. Brak młotków i jakiegokolwiek dinozaura.
Da się.
30
Opisy i recenzje gier / Odp: Adventure Island IV
« Ostatnia wiadomość wysłana przez grambezmonitora dnia Stycznia 18, 2023, 16:07:19 »
ADVENTURE ISLAND IV

Ostatnia odsłona z serii o "jaskiniowcu", któremu porwano dziewuszkę, a w tym przypadku, wpierw uprowadzono dinozaury. Twórcy obrócili wszystko o 180 stopni, co moim zdaniem nie wyszło na plus.

Gra rozpoczyna się dość niewinnie i już początek - chatka i machająca nam na pożegnanie dziewuszka - zwiastują zmiany. I rzeczywiście tak jest. O ile pierwszy etap przechodzi się niemal liniowo aż do bossa, tak dalej jesteśmy już pewni, że mamy do czynienia z metroidvanią. Poszczególne sekwencje składają się z mini-bossa oraz głównego bossa. Za pokonanie każdego z nich zyskujemy coś w rodzaju broni-umiejętności, bowiem możemy (a nawet musimy) jej użyć, aby dostać się w pewne miejsca. Teoretycznie, mógłby to być jakiś plus, ale tak naprawdę są rupiecie, których użyjemy sporadycznie, a można by je było zastąpić czymś innym. Ze wspomnianych przedmiotów, najbardziej przydatna jest moim zdaniem podlewajka do roślin, która okaże się niezwykle przydatna w wielu miejscach (i nie tylko do roślin). Natomiast z żalem stwierdzam, że udostępnienie tak znanych nam z poprzednich części toporków dopiero pod koniec gry (sic!) było w moim odczuciu chybionym pomysłem.

Właśnie, skoro już o samych poziomach mowa, najtrudniejszą częścią gry jest etap w piramidzie, zawiera on również najbardziej uciążliwego bossa, który może odebrać jednym ciosem większą ilość żyć. Na drugim miejscu mógłby się znaleźć poziom z kryształami, chociaż tam nie ma tak upierdliwego labiryntu. Pozostałe levele raczej łatwe do przejścia.

Co to za opinia o Adventure Island bez wspomnienia o dinozaurach (no, może nie byłoby to konieczne przy części pierwszej) ! Aby odblokować naszych kompanów, należy pokonać kolejnych bossów na zasadzie: 1 boss = 1 odblokowany dinozaur. Moim zdaniem jest to kiepskie rozwiązanie, jednak konieczne przy tego typu trybie gry - gdyby tak umieścić stworki w ukrytych jajkach rozsianych po mapce, twórcy musieliby albo zrobić to jednorazowo (ale wtedy jest ryzyko, że po dotknięciu wroga, dino nam przepadnie bezpowrotnie) albo musiałyby się respawnować (to znów zachęca do nabijania sobie ekwipunku). Potencjał stworków nieco marnuje się w tej części i tak naprawdę warto mieć ze sobą jedynie pterodaktyla, lecz ten jest dostępny nieco później, ewentualnie dinozaura ognistego.

Tym sposobem dochodzę do końca moich przemyśleń po grze. Choć tytuł przerabiałem ostatnio jakieś trzy lata temu, nie wypada ani trochę z pamięci , tyle że wspominam go raczej oschle niż z entuzjazmem. Cały otwarty świat gry nie zachęca, by zwiedzać go ponownie po pokonaniu kolejnych bossów. Oceniając przez pryzmat doskonałej części III, trzeba powiedzieć, że graficznie jest odrobinkę gorzej, ale wciąż ładnie. Melodie nie są tak wpadające w ucho. Ciekawy ostatni przeciwnik oraz motywy drzemki w łóżku, haseł, dobrej wróżki czy zawodów sportowych, chociaż te szybko się nudzą, jeśli posiadamy przycisk Turbo B  .
Tak czy inaczej, dla fana Adventure Island i NES-a w ogóle, pozycja obowiązkowa do zaliczenia.



Strony: 1 2 [3] 4 5 ... 10