The Flintstones
*

SebaSan1981

The Flintstones
« dnia: Września 28, 2015, 15:04:58 »


The Flintstones to gra a w zasadzie dwie gry spod szyldu Taito. W obu przyjdzie nam przeżywać przygody z sympatycznymi jaskiniowcami oraz walczyć z niezliczoną ilością mobów oraz mierzyć się z ciekawymi bossami. Obie części: Rescue Dino and Hoppy i Surprise at Dinosaur Peak cechują się dużą różnorodnością rozgrywki i pokaźną ilością miodu. Zapraszam do dyskusji o The Flintstones  :)
« Ostatnia zmiana: Listopada 18, 2015, 15:30:47 wysłana przez daf »

*

Zitz

Odp: The Flintstones - rozmowy o serii
« Odpowiedź #1 dnia: Września 28, 2015, 21:49:23 »
Pierwszą część lubię, drugą uwielbiam (pewne miejsce w moim prywatnym rankingu TOP 15 gier na NESa). Pierwsza część jest fajna, klimatyczna i pomysłowa, jedyne co mnie mocno irytuje to piskliwa muzyka oraz...Plansza pod wodą (a raczej jej konieczność przechodzenia na nowo "w lewo" jeśli masz ochotę się cofnąć). Na zdecydowany plus miejscówka ostatniego levela ;).

Druga część... Miód Panie! Sam miód! Po prostu wszystko co najlepsze w grze na 1 osobę. Dobre wykorzystanie licencji. Zróżnicowane levele, ciekawi bossowie. Humor. Piękna, kreskówko wa grafika. W przeciwieństwie do części pierwszej - naprawdę dobra muzyka. Powerupy. I chyba najważniejsze; 2 grywalne, zróżnicowane postacie. Gra w inteligentny sposób wymusza główkowanie gdzie lepiej będzie grać Fredem, a gdzie lepiej Barneyem. Nawet aspekt różnicy w wadze obydwu panów został uwzględniony ;). A skoro już mowa o tym smaczku, powiem wprost: dawno żadna inna gra nie dała mi tyle frajdy w odkrywaniu ukrytych sekcji bonusowych. W tej grze nie wystarczy po prostu skakać na oślep (vel Mario), czasami trzeba powiązać niektóre fakty lub przyjrzeć się rzeczom z pozoru niepozornym z bliska. Na koniec wspomnę o wyważonym stopniu trudności (jedne levele przejdziesz z palcem w nosie, zaś w innym pewne kamienne koło sprawi że pobiegniesz do kuchni po melisę)

Będąc dzieckiem posługiwałem się skalą szkolną, od 1 do 5 (6 nigdy nie widziałem na oczy ;). Zdaje mi się, że tej grze wystawiłem notę 5-/5. Nie jestem pewien, ale tak tą grę oceniłbym dzisiaj. Stawiam ją osobiście wyżej od-przecież bardzo zachwalanej- gry The Jetsons.

*

Offline nescordia

  • 5
  • gaymers riseupp
Odp: The Flintstones
« Odpowiedź #2 dnia: Października 18, 2021, 12:57:41 »
Jedna z lepszych gier opartych o film/kreskówkę. Ładne sprite'y, animacje, level design też nie nudzi. Co ciekawe, jeśli o tym jeszcze nie wiecie, jest bootleg zwany 7 GRAND DAD gdzie Fred ma głowę Mario. ;p

*

Online Preki

  • **
  • 448
Odp: The Flintstones
« Odpowiedź #3 dnia: Października 18, 2021, 16:30:54 »
Co ciekawe, jeśli o tym jeszcze nie wiecie, jest bootleg zwany 7 GRAND DAD gdzie Fred ma głowę Mario. ;p
Ta podróba była motywem dziesiątego zlotu.
« Ostatnia zmiana: Października 18, 2021, 16:39:13 wysłana przez daf »

*

Offline nescordia

  • 5
  • gaymers riseupp
Odp: The Flintstones
« Odpowiedź #4 dnia: Listopada 09, 2021, 14:22:58 »
spokojnie, teraz już wiem xd
« Ostatnia zmiana: Listopada 28, 2021, 01:37:24 wysłana przez MWK »

Odp: The Flintstones
« Odpowiedź #5 dnia: Grudnia 04, 2021, 09:54:55 »
Jedynka to dla mnie drewno, a dwójka to świetna gra. Różne oceny, mimo że gry są podobne do siebie.

Pierwszą część poznałem dopiero w czasach współczesnych, jak dla mnie jest tam mnóstwo drobnostek które ogromnie wkurzają - a to mały zasięg ataku Freda, a to zbyt szybcy przeciwnicy jak na taką rozgrywkę (motory grr...) a to Fred zsunie się z platformy... Trochę powalczyłem z grą i dałem sobie spokój.

Drugą część grałem dużo za dzieciaka, tak dużo że rozżarzone kamienne koło pojawiało się w moich koszmarach ;) Nie pamiętam żebym wtedy przeszedł grę choć raz, nie wiem czy nawet dinozaury widziałem. Za to reszta gry była rozpykana na tip-top, sekrety, mini-gry opanowane.

Jak wróciłem do gry współcześnie to wulkan już nie jest takim wyzwaniem, grę ukończyłem. Najlepsze jest to, że bawię się tak dobrze jak dawniej, radość sprawa choćby wspinaczka po linach jako Barney albo wywoływanie trzęsienia ziemi maczugą Freda.

Dla mnie Surprise at Dinosaur Peak to może nawet TOP 10 gier NES. Wielka szkoda że wyszła dopiero w 1994 roku przez co zachodni świat właściwie nie zna tej gry. Jednak piraci czasem zrobili coś dobrego, dzięki nim ta gra jest tak szeroko znana w postsowieckich krajach :D

*

Offline OsA

  • ***
  • 602
    • #58OsA
Odp: The Flintstones
« Odpowiedź #6 dnia: Stycznia 24, 2023, 07:57:45 »
Przysiadłem w ostatnim tygodniu do obu tytułów i udało się ukończyć obie części, więc śpieszę z  małą opinią.


Część pierwsza ma jak dla mnie niesamowitą fabułę. To przemierzenie etapów, aby złożyć wehikuł czasu - kosmos. Smaczku dodaje fakt, że ostatni poziom rozgrywany jest.... w przyszłości. Był podobny odcinek czy film bodajże jak Flintstonowie odwiedzili Jetsonów (lub/i na odwrót).
Do gry podchodziłem 3-krotnie. Pierwsze dwie próby gdzieś utknąłem na bossie, którzy może nie są specjalnie trudni, ale trzeba na nich znaleźć swój patent. Za trzecim razem udało się ukończyć grę bez większych problemów (małe problemy na ostatnim bossie, ale to z racji jego 3 form).
Natomiast - zgodzę się co do tego, że jedynka jest bardziej drewniana i ciężej się w nią grą. Przede wszystkim irytuje powolne wspinanie się Freda.


Dwójka ma gorszą, acz akceptowalną fabułę - taką bardziej kreskówkową, ale jako gra jest zdecydowanie przyjemniejsza w odbiorze. Największy plus to gra dwoma postaciami, czyli Barneyem i Fredem z których każdy ma jakąś swoją umiejętność. Wszystko zostało poprawione i pozbyto się tych spowolnień, dzięki czemu gra się naprawdę przyjemnie. Odniosłem także (być może mylne) wrażenie, że dwójka jest nieco łatwiejsza, a zwłaszcza bossy. Problem miałem tylko z ostatnim bossem, poza tym raczej luz.
Koło w wulkanie sprawiało mi masę problemów w młodości, ale teraz o dziwo za trzecim razem chyba już się udało. Nie jest to wcale trudne, ale na pewno taka gra pod presją goniącego cię koła - zmienia nieco oblicze tego etapu.


Muszę przyznać, że nie spodziewałem się, że tak gładko mi pójdzie z tymi grami. Jednak za dzieciaka to wszystko było jakieś trudniejsze :) Teraz nie sprawia aż takich problemów.
Nie wiedzieliśmy, że tworzymy wspomnienia. Po prostu dobrze się bawiliśmy.

Odp: The Flintstones
« Odpowiedź #7 dnia: Stycznia 24, 2023, 10:54:16 »
Część pierwsza ma jak dla mnie niesamowitą fabułę. To przemierzenie etapów, aby złożyć wehikuł czasu - kosmos. Smaczku dodaje fakt, że ostatni poziom rozgrywany jest.... w przyszłości (...).
Natomiast - zgodzę się co do tego, że jedynka jest bardziej drewniana i ciężej się w nią grą. Przede wszystkim irytuje powolne wspinanie się Freda (...).

Dwójka ma gorszą, acz akceptowalną fabułę (...).Największy plus to gra dwoma postaciami, czyli Barneyem i Fredem (...) dwójka jest nieco łatwiejsza, a zwłaszcza bossy.

Zgadzam się w pełni. Jedynka jest jakaś niesamowicie sztywna, ale np. uwielbiam etap w przyszłości lub ten na orientalnej (?) wyspie. Gra jest trudniejsza.
Dwójka to dobra grywalność. Można do niej przysiąść raz za razem i nudzi się tak bardzo. Pamiętam ostatniego bossa, a właściwie jakież było moje zaskoczenie, kiedy po utłuczeniu małego dina, pojawiła się wielka, wkurzona matka :) No i koło, o którym wspomina prawie każdy - przywodzi na myśl te goniące koła zębate z Battletoads, jednak jest mniej wk*******ce.

*

Offline sdm

  • **
  • 185
Odp: The Flintstones
« Odpowiedź #8 dnia: Stycznia 24, 2023, 17:30:59 »
Może nie każdy wie, albo wie ale takim "spadkobiercą/kontunuacją" NES'owych Flintstones jest wersja na Sega Mega Drive:





Jest jeszcze wersja na SNES ale to Segowa jest najbardziej podobna do NES'owych poprzedniczek.
Polecam kto nigdy nie grał.