PC-Engine
PC-Engine
« dnia: Sierpnia 31, 2021, 10:27:46 »
Jako że ostatnio na żerańskim jak i na zlocie ten temat przewijał się wielokrotnie,
a wątek był tylko o szczególnym przypadku PC-Engine jakim jest TurboExpress, pozwalam
sobie na założenie nowego wątku o temacie.

Osobiście z sprzętem miałem do tej pory bardzo mało styczności - ledwie na poziomie wiedzy,
iż taki sprzęt istniał. Dopiero teraz niedawno zacząłem otwierać swoje oczy na bibliotekę tegoż urządzenia -
jest trochę ciekawych rzeczy (Castlevania która jest prequelem SOTN, YS I&II, Neutopia 1&2,
parę fajnych portów Arcadówek Segi, Street Fighter II...).

Jeśli chodzi o samo urządzenie, to paleta różnorodnych PC-Engine jest całkiem pokaźna, akcesoriów jest też dużo.
Z podstawowych wariantów, to tak jak Famicom miał wersję czerwono-białą oraz AV, tak i tu mamy białego PC-Engine
z czerwonym logiem - który ma tylko wyjście antenowe, jaki i szare CoreGrafx które potrafią po chinchu pokazywać
sygnał AV - aczkolwiek wyciągnięcie czegoś "więcej" nie jest tak trudne jak w famicomie, gdyż wszystkie PC-Engine
(może poza duo?) mają port rozszerzeń z tyłu, do którego można wpiąć przelotkę na chociażby HDMI (to jedna z
nielicznych konsol która miała wyjście cyfrowe, także - jest możliwe wyciągnięcie dość czystego sygnału pod LCD).
Wersja na zachód nazywała się TurboGrafx16, różniła się w sumie od japońskich tym że jest dużo większa i czarna
(istniało przeświadczenie sprzedażowe że to pomaga z poważniejszym traktowaniem sprzętu).
Reszta wariantów - była konsolka przenośna TurboExpress, była wersja integrująca napęd z konsolą (TurboDuo / Pc Engine Duo),
były wersje wbudowane w telewizor, był Sharpowy twin-x1 (połączenie komputera z PCE).
Ostatnimi laty też firma Analogue planuje zrobić nowego Duo, który praktycznie będzie dużo tańszy od używanego-
głównie dlatego że większość PC-Engine ma problem z kondensatorami, wiele z nich jest już teraz na granicy śmierci
(nie widać tego, bo np. sprzęt działa, ale w środku może się totalnie rozkładać już od elektrolitu). Stąd polecana
jest dosłownie pod zmacaniu konsolki - wymiana kondensatorów na nowe.

Ciekawie się sytuacja też ma z padami do tego sprzętu. Zwykle można spotkać 2 przyciskowe pady z przełącznikami turbo,
jednakże np. PC Engine Duo RX był sprzedawany z 6 przyciskowym padem - którego już obsługuje około 10ciu gier.
Jest za to cała plejada padów pomiędzy (3 przyciskowe, 4 przyciskowe) które były nieoficjalne, ale w sumie
ludzie z nich równo często korzystają.

Co do flashcartów dla tego sprzętu - są dwa jak na razie warte uwagi:
-turbo everdrive
-Super SD System 3 Pro
O ile ten pierwszy jest masowo klonowany przez chińczyków obecnie i można go dostać po kosztach,
lecz trzeba pamiętać że nie obsługuje min. gier z CD oraz raczej nie jest już za bardzo rozwijany,
o tyle Super SD System to iście kombajn pozwalajacy na bardzo dużo. Jest tam wyjście HDMI, obsługuje
gry z płyt CD (emulacja napędu optycznego), nawet pozwala na pogranie w te parę gier dla Super Grafx
(SuperGrafx to nieudany następca PC-Engine, który był delikatnie lepszy od zwykłego PC-Engine).
Krikzz też zapowiadał, że pod koniec tego roku (2021) najpewniej pokaże sam rozwiązanie pozwalające
obsługiwać bibliotekę gier z PCE-CD.

Przy okazji, mała recenzja klona everdrive'a:


Co myślicie o tym sprzęcie i grach na niego?


*

Offline Preki

  • **
  • 291
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpnia 31, 2021, 11:18:27 »
Mała, sympatyczna konsolka od firmy specjalizującej się bardziej w sprzęcie pecetowym (kultowe linie komputerów PC-88 i PC-98). Pierwsza styczność, oczywiście za sprawą czytania różnych artykułów na retrogamingowych stronkach i emulacji, była raczej z nazwą TurboGrafx-16 z którą przez długi czas kojarzyłem ten sprzęcik. Uważałem że nazwanie konsoli PC Engine nie ma sensu, ale to Japonia :D gdzie wrzucają kilka losowych angielskich słówek i mają tytuł gry albo nazwę konsoli. Przez długi czas pozostawała poza moim zainteresowaniem i nie pamiętam kiedy mnie tknęło by ruszyć gry z jej biblioteki. Obecnie celuję w zakup prawdziwego sprzętu i najpewniej flashHuCarda - jeżeli Krikzz wyduma następcę swojego TurboEverdrive z obsługą gier na CD-ROM, to najpewniej go wezmę. Bo jednak Super SD System 3 wygląda jak wrzód na d... tej zgrabnej konsoli. Myślałem by kupić później napęd CD albo PCE Duo tylko jak słusznie wspomniałeś - jest to problematyczne. Nie tak jak FDS, ale jednak.

Jeśli chodzi o gry - PC Engine jest mały, ale wariat. To przede wszystkim kombajn do shmupów (i Bombermanów!), zaraz obok Mega Drive'a (który w Japonii się dobrze nie sprzedawał). Mimo swojej hybrydowej architektury (8-bitowy procesor główny, 16-bitowy graficzny) gry chodzą nadzwyczaj płynnie mimo dużej ilości sprajtów na raz co umożliwiało dość wierne porty z automatów, często z dodatkową zawartością (jak np. Gradius i Gradius II). Ale prawdziwy potencjał drzemie właśnie w dodatku CD-ROM, który umożliwia odtwarzanie redbook audio zamiast cziptjunów jako muzyki czy też zwyczajnie na większą ilość danych przekładającą się na lepiej wyglądające bądź dłuższe gry niż na standardowych HuCardach (głównie erpegi czy graficzne przygodówki takie jak Snatcher). I to wszystko już w 1988 roku, kiedy Sega ledwo co wypuściła MD a Nintendo dalej miało tylko leciwego Famicoma trzymającego się przy życiu dzięki mapperom w kartridżach.

No dobra, bo tu tak bardzo słodzę produktowi NEC/Hudson Soft, pora powiedzieć co w PCE jest nie tak, o ile nie wprost głupie. Pierwsze co się rzuca, wręcz kuje w oczy to tylko jeden port do kontrolera. Chcesz pograć co najmniej we dwóch? Dokup multitapa tak, jakbyś miał grać z całą zgrają w Bombermana. Cytując klasyka - what were they thinking? Druga rzecz to kolejne, bezsensowne i bzdurne odmiany tej samej konsoli wydawane w następnych latach. O ile CoreGrafx ma sens (wyjście AV zamiast RF), to takie wymysły jak SuperGrafx czy PCE Shuttle nie powinny istnieć i były taką samą wtopą, jak PC-FX który ostatecznie zakończył karierę NEC na rynku konsol. TurboExpress był ciekawym pomysłem, ale też ciężko było upchać konsolę domową do przenośnej (zużycie baterii), więc skazany był na porażkę niczym podobny założeniami Sega Nomad. Szkoda że marketingowo strzelali sobie później w stopę, bo mieli potencjał by wytrwać dłużej, przynajmniej w Japonii, gdzie przez jakiś czas deklasowali "Wielkie N" możliwościami małej, białej kostki odtwarzającej gry z kart.

*

Offline żur0

  • Administrator
  • *****
  • 850
  • Piszcie posty Kamraci Pegasusa!
    • Contrabanda. O Retro. Po Bandzie.
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpnia 31, 2021, 11:19:08 »
Zawsze fascynował mnie ten sprzęt, ogrywałem trochę gier z PC-Engine na BittBoyu. Myślę, że jest to konsola trochę niedoceniona na zachodzie, o naprawdę dużym potencjale. Bardzo podoba mi sie design jednostki i kontrolerów. Na pewno chciałbym kiedyś mieć go w kolekcji. Dodam tylko, że wydaje mi się, że kwota 100$, która przewijała się gdzieś na Żeraniewie to będzie mało.

Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpnia 31, 2021, 12:23:54 »
Dodam tylko, że wydaje mi się, że kwota 100$, która przewijała się gdzieś na Żeraniewie to będzie mało.

Za PCE trzeba dać 110$-120$ obecnie, tj nawet razem z wysyłką tyle wyjdzie.
Gry za to potrafią być w cenach wywołujących niemałe "wow", stąd rozważenie flashcarta jak najbardziej wskazane.

Wymysły jak SuperGrafx czy PCE Shuttle nie powinny istnieć i były taką samą wtopą, jak PC-FX który ostatecznie zakończył karierę NEC na rynku konsol.

PCE Shuttle co ciekawe to po prostu wariant CoreGrafx który miał być dla określonej grupy odbiorczej - wygląd statku kosmicznego pod młodszych
chłopców zajaranych tematami kosmicznymi. Ej, i te pady specjalnie pod shuttle wyglądają na wygodne (nie miałem nigdy w ręku, ale kusi mnie żeby ściągnąć z JP żeby się samemu przekonać, foto dla poglądu poniżej)



SuperGrafx w sumie zgadzam się że nie powinien istnieć, i był wtopą. Ponoć była ankieta pytająca posiadaczy PC-Engine, co chcieliby od nowej konsoli, z której NEC się dowiedziało, że w sumie woleliby nowe gry na obecny sprzęt- niżeli nową konsolę. Wydali tak czy siak, wyszło jak wyszło.

PC-FX to historia w sumie nieogarnięcia rynku i swojej grupy docelowej. Sprzęt był gotowy 2-3 lata przed tym gdy wyszedł, NEC go chomikowało
 z tego powodu że w sumie to co mieli sobie dobrze radziło rynkowo - co było dobrą decyzją, ale... Ostatecznie zamiast postawić jak Sony czy Sega na jakieśtam gry w 3D, czy porty z automatów, to PC-FX ma same gry FMV (czyli: niemal wyłącznie nagrane video z minimalną ilością gameplayu).
« Ostatnia zmiana: Sierpnia 31, 2021, 12:29:00 wysłana przez Duobix »

*

Offline Mcin

  • **
  • 415
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpnia 31, 2021, 22:49:10 »

Wiedziałem o istnieniu od dawna, pierwszy raz zagrałem... na tym zlocie. No cóż, konsolka ma swój urok, duża biblioteka shmupów plus niezabójcza cena, zaczyna kusić :) Brakuje tylko jakiejś Contry.



Z rzeczy, na które nikt nie zwrócił uwagi - krzyżyk nie nazywa się d-padem, kierownicą, czy czymkolwiek sensownym tylko... dźwignią (lever). Co ci Japończycy... zrobią, żeby uniknąć batalii sadowej.


Dziwi mnie trochę postawienie na kierunkowskaz + 4 guziki na padzie w standardzie. Może to moje PCtowe przyzwyczajenie z XXI wieku, ale ogólnie uważam, że więcej przycisków = lepiej, dużo większa możliwość na tworzenie rozubudowanych gier, skróty w menu, żeby chociaż w tych RPGach nie klikać po menu połowę czau... Już Street Fighter pokazał, że 6 przycisków gralnych to mało. Ja wiem, może nie chcieli się kojarzyć z Atari 5200 i jego telefoniczną klawiaturą?

*

Offline yojc

  • *
  • 75
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #5 dnia: Września 01, 2021, 08:57:16 »
Ach, PC-Engine... nie wiem czemu, ale jak tylko się dowiedziałem o jej istnieniu to od razu byłem zafascynowany i musiałem ją mieć. Długo oczy kierowałem w stronę Turbo Duo, ale ostatecznie stanęło na zwykłym CoreGrafx. Nie wiem w sumie czemu mnie przyciągnął - chyba po prostu fakt, że to bardzo wczesne 16-bit (i tu można by było sporo podyskutować o technikaliach konsoli), no i ogółem fajnie wygląda.


Pierwszą grą która mnie przyciągnęła był Super Star Soldier, którego poznałem trochę od dupy strony - pykałem w BladeBuster na NES i w ramach poszukiwań do czego to nawiązuje trafiłem na SSS. Bardzo fajnie zrealizowany shmup ze świetną muzyką, szkoda, że tak posysam w ten gatunek. Ogółem shmupów na PC-Engine jest do wyboru co niemiara, ale mam problem żeby przejść cokolwiek. Chyba na razie udało mi się tylko Star Parodier :P


Z innych ciekawych gier są chociażby: oczywiście znana i lubiana Castlevania: Rondo of Blood, City Hunter (fajnie zrobiona platformówka), Camp California (ciekawy styl i dobór muzyki), Gekibo: Gekisha Boy (robimy zdjęcia wszystkiemu w otoczeniu)... Nie ma jakoś szczególnie dużo gier, ale jest różnorodność :P


Z rzeczy które mi się nie do końca podobają, to jest gamepad. Znaczy, wizualnie on wygląda bardzo fajnie, doceniam wbudowane suwaki od turbo, a same przyciski działają bez zarzutu. Ale z jakiegoś powodu ręce bolą i drętwieją od dłuższego trzymania. Wydaje mi się, że dpad i przyciski są umieszczone za blisko krawędzi pada i stąd problem. Gra się przyjemnie, ale jednak trzeba robić krótsze sesje. No i nie wiem czym się kierowali dając tylko 1 złącze pada na konsoli.

W każdym razie, krótko mówiąc polecam.


*

Offline Preki

  • **
  • 291
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #6 dnia: Września 01, 2021, 12:21:01 »
Z rzeczy, na które nikt nie zwrócił uwagi - krzyżyk nie nazywa się d-padem, kierownicą, czy czymkolwiek sensownym tylko... dźwignią (lever). Co ci Japończycy... zrobią, żeby uniknąć batalii sadowej.
No tak jak Sega ze swoim kontrolerem zrobiła fikołek komplikujący tylko konstrukcję D-Pada. I jeszcze Start nazwany Run żeby nikt nie miał wątów.

Dziwi mnie trochę postawienie na kierunkowskaz + 4 guziki na padzie w standardzie. [...] Już Street Fighter pokazał, że 6 przycisków gralnych to mało. Ja wiem, może nie chcieli się kojarzyć z Atari 5200 i jego telefoniczną klawiaturą?
Kolejny mankament który wyleciał mi ze łba (sorry, byłem po nocce). W późniejszych edycjach konsoli oraz jako osobny produkt istotnie potem dostępny był kontroler 6-przyciskowy. Choć należy pamiętać, że PCE wówczas był przemyślany jako konkurencja dla Famicoma a w 1987 mordobicia w stylu SF2 były raczej niszą.
« Ostatnia zmiana: Września 01, 2021, 12:28:42 wysłana przez Preki »

Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #7 dnia: Września 04, 2021, 16:51:28 »
Pograłem sobie trochę na PCE, i nie wiem już kto to powiedział, ale potwierdzam - gier jest relatywnie mało, ale za to jest ich dość duża różnorodność. Postanowiłem zrobić parę ktrótkich opisów, na co mi się natrafiło:

goal3 - giera się tak nie nazywa, ale dla uproszczenia tak ją tu nazywam. Wersja na PCE... jest graficznie dużoooo ładniejsza, sprite'y się tak nie krzaczą, muzyka jakby bardziej wyrazista... jedyny mój problem że mało rozeznaję się w krzakach, ale w 90% przypadków to ta sama gra, więc rozeznaję się w tym co się w niej dzieje :) W sumie przez to jak mi się w to dobrze ciorało zamówiłem multitapa. Na dwóch to będzie sztosiwo.

Batman - odpalając myślałem że natrafię na coś w stylu platformówki gdzie gacek naparza złoczyńców po licach, tymczasem ten Batman przypomina bardziej Pac-Mana, gdzie zamiast duszków są klauny. Zbieramy pierdółki z podłogi, rzucamy batrangami żeby ogłuszyć klauny, po czym przy podejściu do nich znikają z planszy, po to żeby się chwilę później zespawnić. Gra się nawet przyjemnie.

Neutopia - wyobraźcie sobie zeldę 1 z dużo ulepszoną grafiką, i systemem zapisu na kody zamiast na baterię. I w sumie to jest Neutopia - taki klon zeldy. Nie ograłem jeszcze całości, ani nawet nie dotknąłem części 2giej, ale ciora się w to całkiem ok. Trzeba się przyzwyczaić do pewnych dziwnych rozwiązań - hitbox naszej postaci na początku gry jest nieco większy niż nasza postać, za to hitbox miecza jest wielkości komara. Dziwi też bardzo mała różnorodność muzyki (tyle że zelda 1 też ilością muzy nie grzeszyła). Nie przeszedłem całości, ale na pewno jeszcze będę wracał do tematu - gra jest dobra.

J.J. & Jeff - platformówka o dwójce detektywów, którzy lubią traktować wszystko z buta (rówineż siebie nawzajem), wszędzie jest kupa (serio. Nawet wypada z kamieni.), w sumie chyba jedna z dziwniejszych rzeczy jakich się tknąłem na tym sprzęcie.

Pacland - to samo co na nesie, dalej jest dziwne sterowanie, ale grafa lepsza.

Victory Road - coś jak rad racer gdzie jedziemy z Paryża do Afryki na czas, tylko że mamy dodany element psujących się części które trzeba sobie dobrać. Nie zaszedłem tutaj za daleko (bo i mi się nie udało), moje podejście mnie nieco zniechęciło do tytułu.

Outrun - zaskakująco dobry port. Na tyle dobry że polecam. After Burner, Spacer Harrier - mają równie dobre porty na ten sprzęt.

W co nie pograłem (bo nie chciało się odpalić) to min. Darkwing Duck. Ale chyba dobrze że nie pograłem w niego - giera to nie jest ta dobra platformówka znana nam z nesa, a kompletnie inna gra, patrząc bo filmikach z rozgrywki dużo prostsza i toporniejsza w rozgrywce.

*

Offline Mcin

  • **
  • 415
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #8 dnia: Września 05, 2021, 09:40:42 »
Darkwing Duck z Silniku Komputera chyba AVGN recenzował.

*

Offline Preki

  • **
  • 291
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #9 dnia: Września 05, 2021, 10:20:00 »
Tak, i ta gra była katastrofą. Aż sam z ciekawości odpaliłem by potwierdzić albo zdementować ujowatość tej odsłony Darkwinga. No i miał rację - zwłaszcza z tym odważnikiem spadającym na łeb po chwili bezczynności (coś mi to przypomina).

*

Offline sdm

  • **
  • 102
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #10 dnia: Września 08, 2021, 00:24:22 »
Miałem sporą zajawkę na na TG16 jakoś na początku wieku. Ograłem praktycznie każdy istniejący ROM wtedy, sporo gier ukończyłem np. Neutopie czy Bonki. Emu nie pamiętam jakie... Ciekawy system, mocno charakterystyczny - zwłaszcza muzyka z jego PSG.
A Dakrwing Duck to faktycznie koszmar... Pamiętam jak dziś, gdy odpalałem liczyłem na jakieś upgrade NES'owej wersji podobnej do np. Jackie Chan's Action Kung Fu, który na TG16 był podobny do NES'owej.

« Ostatnia zmiana: Września 08, 2021, 00:26:05 wysłana przez sdm »

Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #11 dnia: Września 22, 2021, 11:15:18 »
Doszły do mnie 2 pady do PCE-Jeden nie-turbo biały pad który oryginalnie chyba był dołączany do pierwszego PCE (ciekawostka! skurczybyk w środku wygląda jak pad z przełącznikami pod turbo - tj pcb ma tam niby coś, plastik obudowy też wygląda jakby się przynajmniej przygotowywali na możliwość takowych), i 2gi Avenue Pad 6.
Mając już jakąś "próbkę kontrolną" jeśli o pady chodzi (całe trzy - mam jeszcze dołączanego do CoreGrafx2), to o ile wszystkie pady różnią się
odczuwalnie w łapskach materiałami, o tyle... D-Pad w wszystkich jest tak samo beznadziejny. W tym momencie nie sądzę że to kwestia wyrobionych gumek, a bardziej kwestia konstrukcyjna - Ten D-Pad bardzo mocno "pływa". Na szczęście, nie powoduje to że ujmuje to jakiejś grze, czy też w niej przeszkadza, tylko subiektywnie irytuje konkretnie mnie.

Ciekawa sprawa warta też poruszenia, to długość kabli w padach. Nie wiem czy jest tam chociażby metr długości (przynajmniej w tym co mam). Zdobycie sensownego przedłużacza, jak się okazuje, nie jest łatwe - kwestia nawet setek złotych. Na szczęście, przez standardowe złącza DIN w tym sprzęciku, zrobię sobie chyba sam odpowiedni przedłużacz.

Przy okazji, dostałem też multitapa na 5 osób. Jest zaskakująco wielki. Niemalże pół samego PCE!
Najpewniej na któryś z przyszłych zlotów zabiorę.
Przy okazji, żeby się nie zgubiło, przeklejam znaleziska z żerańskiego:
-giera na Super Grafx CD (nigdy nie było żadnej gry CD na Super'a, projekt domorosły):
https://nicole.express/2020/supergrafx-cd.html-nowa giera (wygląda na bardzo dopracowaną i wręcz komercyjny release) - dzięki Preki za cynk:
https://www.youtube.com/watch?v=Gw6l34v1_0Q

« Ostatnia zmiana: Września 22, 2021, 11:26:54 wysłana przez Duobix »

*

Offline yojc

  • *
  • 75
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #12 dnia: Września 22, 2021, 21:08:05 »
Ciekawa sprawa warta też poruszenia, to długość kabli w padach. Nie wiem czy jest tam chociażby metr długości (przynajmniej w tym co mam). Zdobycie sensownego przedłużacza, jak się okazuje, nie jest łatwe - kwestia nawet setek złotych. Na szczęście, przez standardowe złącza DIN w tym sprzęciku, zrobię sobie chyba sam odpowiedni przedłużacz.
Z takiej samej wtyczki korzystają np. kable szeregowe do starych Apple Mac, i ja taką przedłużkę kupiłem dwa lata temu za ~30zł - ale faktycznie z jakiegoś powodu nawet te jest teraz ciężej dostać. Niemniej może jest to jakiś trop.
« Ostatnia zmiana: Września 23, 2021, 09:03:21 wysłana przez yojc »

*

Offline Mcin

  • **
  • 415
Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #13 dnia: Września 23, 2021, 00:18:10 »
Szkoda, że ta Giera na Super Graphic CD to taki dowód istnienia - wykorzystana funkcjonalność, z tego co wyczytałem z bloga, byłaby do zakodowania na zwykłym PCE, a nawet jak nie, to... niewiele ona zmienia. Ale jak zawsze propsy za pchnięcie tematu o krok do przodu, może rozwinie się z tego jakaś nisza...

Odp: PC-Engine
« Odpowiedź #14 dnia: Września 23, 2021, 09:20:52 »
No fakt, jest to taki "dowód istnienia", tak jak Super Boss Gaiden na Nintendo Playstation.
Czy z tego by była jakaś nisza? Cóż... Nie wydaje mi się - jest wyjątkowo mało odpowiedniego
sprzętu na rynku i ludzi których by takie połączenie obchodziło kogokolwiek w kategoriach
czegoś więcej niż jedynie ciekawostki.

Swoją drogą, wziąłem się za czyszczenie multitapa od wewnątrz.... Dosłownie spływała z niego cała warstwa
czegoś, co wyglądało jak topnik lutowniczy. Było tego na tyle dużo, że dosłownie powodowało
zmarszczki na PCB urządzenia. Nie wiem czy to był jakiś zabieg konserwacyjny od NEC, czy też produkcję robili na
aż tak wariackich papierach że myśleli że im to wyjdzie?