MultiFlashCart, czyli bujanie w oparach absurdu 2.0
*

Offline Mcin

  • **
  • 368
MultiFlashCart, czyli bujanie w oparach absurdu 2.0
« dnia: Maja 15, 2021, 20:14:25 »
Takie mi przyszło na myśl w chwili, gdy nie miałem nic lepszego do roboty, niż puszczenie wodzy fantazji...

Otóż Flashcarty, jak Krzysiocart, PowerPak, czy rzecz jasna Everdrive to potężne urządzenia. Nie zdziwiłbym się, gdyby czysta moc obliczeniowa była o wiele, wiele większa niż samej konsoli... No dobra, wiem, że FPGA nie przelicza się prosto na megaherce, ale wbudowany w Everdrive kontroler USB na ARM pewnie już by się dało... W sumie to komputerek z własnym systemem operacyjnym i pewnie wiele dałoby się ogarnąć samą aktualizacją OSu, czy wręcz uruchomieniem innego. Jak widzieliśmy, nawet Raspberry Pi idzie podłączyć.
Druga rzecz to taka, że pod wpływem lektury bardzo mądrych książek, a raczej bardzo drogich, coś mi zawitało w głowie w kwestii pinów, transferów itp. w sensie wiele można osiągnąć czasem po prostu podmieniając piny czy coś...
No i dalej, sprzętowo NES jest podobny do kilku innych urządzeń, no w sumie wszystko, co siedzi na 6502 jest w jakiś sposób podobne.

I co mi przyszło do głowy... ano gdyby wziąć sobie takiego Everdrive N8 Pro na Nes, podmienić OS, i zrobić prostą przejściówkę pin do pinu... to ile rożnych systemów taki Everdrive by obsłużył? Takie na przykład atari VCS o wiele uboższej szynie, uruchamiasz inny system, dajesz przejściówkę i sruu...
A jakby dać za podstawę takie gniazdo bardzo, bardzo rozbudowane, jak Kartridż od Neo-Geo i zastosować zestaw OSów i przejściówek, to ile urządzeń obsłużyłoby jednym urządzeniem.
Tak, wiem, że byłoby to cholernie trudne, ale w sumie każdy Flashcart jest poza zasięgiem nieobkutego śmiertelnika. Pytam więc, czy byłoby to teoretyczne możliwe. No i żeby uciąć pomysł podpinania Raspberry PI do wszystkiego, dodam, że takie cudo powinno nie mieć dodatkowego, zewnętrznego zasilania.

Także niech mi ktoś, kto o elektronice wie więcej niż to, że prąd kopie... bardzo bujam?

*

Offline yojc

  • *
  • 71
Odp: MultiFlashCart, czyli bujanie w oparach absurdu 2.0
« Odpowiedź #1 dnia: Maja 20, 2021, 11:46:52 »
Wiem, że chciałeś uciąć pomysł podpinania RPi do wszystkiego, aczkolwiek... RPi można zasilić prosto z portu kartridży i zrobić dokładnie to, co napisałeś: https://www.youtube.com/watch?v=ar9WRwCiSr0 Jest to typowy proof of concept i mocno się gliczuje grafika, niemniej gość gra na NESie w emulator SNESa śmigający na RPi wpiętym jako kartridż do konsoli :P

Oczywiście to jest zupełnie inne podejście niż opieranie się na "kompatybilności" różnych konsol z procesorami wywodzącymi się z 6502. Na pewno tutaj też będzie sporo przeszkód, choćby mocno ograniczona paleta kolorów w NES (Atari 2600/VCS ma ponad dwa razy więcej kolorów do dyspozycji), inaczej działające PPU, itp. No ale to tylko moje gdybanie, bo moja wiedza techniczna nie jest zbyt rozległa.
« Ostatnia zmiana: Maja 20, 2021, 22:18:22 wysłana przez MWK »

Odp: MultiFlashCart, czyli bujanie w oparach absurdu 2.0
« Odpowiedź #2 dnia: Maja 20, 2021, 12:29:40 »
Jeśli chciałbyś robić pin-do-pinu przejściówki, oraz bawić się z softem,
to najpewniej A2600 oraz część gier z Mega Drive czy też wczesnych produkcji ze SNESa by poszła -
ale to tylko mój domysł bazowany na tym, że część gier mogłaby po prostu się "zmieścić" do specjalnych ramów
z którymi gada konsola (w takim N8 są małe chipy ram które udają PGR i CHR rom). Te chipy - z tego co kojarzę - nie są większe
niż 1 lub 2 MB, stąd byłoby pewnie ograniczone pole działania.

Inna spraw że najpewniej by to i tak nie przeszło, ze względu na różnice w magistralach między sprzętami.
W sumie nie ty jeden wpadłeś na taki pomysł - wręcz parę lat temu była firma która coś takiego zrealizowała.
Konkretnie - istniał flashcart zwany Neo Myth, który "normalnie" był urządzeniem pod GBA/NDS, a dzięki systemowi przejściówek
mógł np. działać z Mega Drive, N64, SNESem... różnica jednak tutaj, względem twojego pomysłu,
polegała na tym, że nie były to raczej przejściówki na piny 1:1 - najpewniej w środku tych przejściówek działo się "trochę" rzeczy.