Aluminiowe nakładki na joypady do Famicoma [wymiana]
*

Offline MWK

  • Asystent Administratora
  • *****
  • 1236
    • www.mwkpegasus.prv.pl
Aluminiowe nakładki na joypady do Famicoma [wymiana]
« dnia: Lutego 27, 2021, 01:48:08 »
Zdarova Contrabandichskaya Rebyata 8)

Wczoraj dotarała do mnie pewna bardzo interesująca przesyłeczka z odległej Japonii. Generalnie wszystko zaczęło się od tego, że pewien ziom polecił mi ten serwis pośredniczący w zakupach Buyee, że niby fajny, ogarnięty, rzetelny i stosunkowo niedrogi. Problem w tym, że ja generalnie nie zaopatruję się na japońskim rynku, a czasy, w których kupowałem od nich kartridże do Famicoma, już dawno minęły (hello Siudym, pamiętasz JGS? haha). Z drugiej jednak strony, jeżeli kiedykolwiek nadarzy mi się jakakolwiek okazja żeby autentycznie coś pilnie kupić, to nie będę wiedział co robić, i konieczne będzie zatruwanie komuś doopska.  W związku z tym wszystkim postanowiłem spróbować i dla testu, nabyć coś niewielkiego, coś takiego, co nie wyniesie mnie dużo (przynajmniej taki miałem plan...), a nie będzie stratą czasu, okazji, żeby to było coś symbolicznego, ale jednocześnie z pożytkiem dla Retrospołeczności ;-)

O samym proxy nie będę się rozpisywał. Działają zgodnie z oczekiwaniami. Wszystko jasno, szybko i bez pierniczenia. No i można płacić PayPalem. Przesyłka lotnicza, rejestrowana była u mnie po około 3 tygodniach. Moje oczekiwania były dobre, ale mimo wszystko spodziewałem się najgorszego. Od przysłowiowych drzwi przywitało mnie bardzo ładne puzderko, wewnątrz którego znajdował się zakupiony item:





I oto są one! Zamienne blachy do joypadów. Pierwsze wrażenie... porażające! Serio! To wygląda znacznie lepiej aniżeli się spodziewałem. Popatrzcie tylko na  te zdjęcia... chociaż nie oddają one w stu procentach tego jak się prezentują w rzeczywistości. Wiadomo, nawet najlepsze szkiełko, to nie oko.



Otóż, z mojego skromnego, zawodowego doświadczenia podejrzewałem, że będzie to zwyczajny - no, może odrobinę lepszy - laminat grawerski, złoty z nadrukiem, wycięty laserowo. Jak bardzo się myliłem ;-) Okazuje się, że Japończyk nadal potrafi. Nie dość, że przedmiot wykonany jest z aluminium, praktycznie takiego samego jak oryginał, to na dodatek nie widzę moim skromnym i niewyrobionym okiem, żeby było to cięte laserem (te przetłoczenia przy otworach!), tylko wygląda mi to na użyty wykrojnik. Całość ładnie podklejona jest bardzo wysokiej jakości taśmą samoprzylepną czyniąc w ten sposób naszą "blaszkę" gotową do aplikacji :-)







Niezwłocznie przystąpiłem do działania. Odkleiłem starą i zdezelowaną plakietkę z joypada jedynki (dwójki nie mam, więc zostanie dla potomnych - no chyba, że ktoś z Was potrzebuje? Jak coś to pisać), nie było to trudne, ale to dobre "ćwiczenie", ponieważ poznać można w miarę dokładną giętkość materiału i na ile możemy sobie pozwolić z użyciem siły, aby nie powyginać tych nowych przy najklejaniu. Powiem tylko, że jest to dosyć delykatna sprawa ;-)





Na tym etapie na bank zauważyliście już, że te nowe są bardziej matowe w stosunku do oryginału. Owszem, jest pewna zauważalna, tudzież subtelna różnica, ale do tego wrócimy nieco później, na tym etapie powiem tylko, że musimy pamiętać o folii ochronnej, którą powleczone są nasze precjoza. Po jej zdjęciu będzie dużo lepiej.



Dodatkowo, należy wspomnieć tutaj o minimalnej różnicy w grubości samego materiału. Nie wiem jak bardzo (czy w ogóle) jest to zauważalne na poniższym zdjęciu, ale w mojej osobistej ocenie to jest dosłownie 1/4 do 1/3 (max!) więcej w odniesieniu do oryginału (dół na zdjęciu). Jakby to powiedział mój kumpel z pracy © >> "Na Granicy Sugestii"  8)



Joypad rozebrany (polecam w ten sposób aniżeli z wystającymi przyciskami), powierzchnia wyczyszczona, odtłuszczona, gotowa do działania.



Ściągamy warstwę podkładową od strony samoprzylepnej ...



... i ostrożnie aplikujemy :-) Nie wiem czy ktoś to będzie po mnie powtarzał (nie jest to poradnik), ale mimo wszystko pamiętajcie, aby na tym etapie zatrzymać się, przemyśleć temat i poświęcić mu troszkę czasu, gdyż ta taśma jest naprawdę zajebiście mocna i jak raz przyłożymy, to potem może być problem z oderwaniem w celu poprawy orientacji przestrzennej ;-) a wiadomo, że jak nam się mocniej przyklei, to użyjemy więcej siły aby odkleić, a stąd już tylko krok do powyginania całego amelinium (amelininowe to je!). Dlatego też poświęciłem w tym momencie te kilka linijek na to, aby zaapelować i uprzedzić, ażebyś Ty - potencjalny naklejający - miał świadomość powagi sytuacji i abyś również poświęcił na opisaną wyżej czynność nieco więcej czasu. No. Można spróbować metodą "pół-na-pół", czyli odkleić pół, przyłożyć, nakleić, odkleić resztę i przykleić. Owszem, też przeszło mi to przez myśl, jednak mimo wszystko znowu górę wzięła wizja uszkodzenia podmiotu lirycznego w trakcie tych manewrów. Tego typu. Bęc. Natomiast jak już nakleimy:



Zdejmiemy wierzchnią folijkę zabezpieczającą:



No to paaaaaalce liiiiizać  8) 8) 8)



Teraz kurcza ten plastik dookoła wygląda jakby również potrzebował odświeżenia ;-)





Nie wystaje poza krawędź wewnętrznego obrysu obudowy joypada:



I po ponownym skompletowaniu pada:





Owszem, dla purystów/pedantów, zgoda, nie jest to dokładnie taki sam BŁYSK jak w oryginale. Owszem. To jest połysk, ale niewysoki. Raczej taki stonowany. Lekko satynowy bym rzekł (być może wynika to z samej powierzchni aluminum - tutaj szczotkowane?). Ale za to jaki jako całość, to prezentuje się cudnie! Kształtem jest idealnie spasowane! Nadruk (podejrzewam sitko) jest idealny i wszystko to razem powoduje natychmiastową satysfakcję ;-)



I na koniec bezpośrednie porównanie. PRZED:



PO:



Podsumowując - DOSKONAŁA RZECZ!

Jak wspominałem, od samego początku podszedłem do sprawy z dość dużą rezerwą, spodziewając się produktu co najwyżej dobrej (bo japońskiej) klasy. Okazało się jednak, że wraz z postępem prac oczy otwierały mi się coraz bardziej. Prezentowane zamienniki joypadowe są naprawdę doskonałej jakości i jedyne co można im zarzucić, to detale w postaci ciutkę grubszego materiału oraz mniejszego błysku na finiszu. Więcej grzechów nie pamiętam  8)

POLECAM!!!

No, a jeśli o tym mowa, to pod spodem linka do aukcji/kup teraz na japońskim yahoo, chociaż z tego co mi wiadomo, to można te alufele dopaść też na eBayu, oczywiście za odpowiednio większą kwotę. Jeżeli ktoś będzie chętny zainwestować w odrestaurowanie swoich joypadów do Famicoma, to zapraszam. Mnie cała operacja kosztowała plus/minus $50 wraz z kosztami wysyłek oraz prowizją dla pośrednika, przy czym zakupiłem dwa komplety, aby (w razie czego) jeden móc odsprzedać i zamortyzować chociaż część tego przedsięwzięcia :-)

>> https://page.auctions.yahoo.co.jp/jp/auction/q424451748

Odp: Aluminiowe nakładki na joypady do Famicoma [wymiana]
« Odpowiedź #1 dnia: Lutego 28, 2021, 01:26:50 »
Łał.
Dobry materiał forumowy. Na początku czytania posta chciałem już w komentarzu pytać jak zdjąć stare blaszki, ale po zapoznaniu się z całością raczej się zastanawiam jak doprowadzić je do takiego akordeoalnego stanu? :D

Odp: Aluminiowe nakładki na joypady do Famicoma [wymiana]
« Odpowiedź #2 dnia: Marca 09, 2021, 17:56:22 »
Jakość rewelacja, szkoda tylko, że nie są w wersji na kwadratowe przyciski(kupiłbym je od razu).