Gry z konsoli "RAMBO"
*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Gry z konsoli "RAMBO"
« dnia: Września 13, 2020, 00:32:35 »
Witam serdecznie.
Chciałbym rozpocząć mały cykl, w którym będę prezentował w oparciu o kilka słów oraz gameplay, gry jakie posiadał piracki klon Atari 2600 o nazwie "Rambo". Nadmienię tylko, iż była to moja pierwsza w życiu konsola (prezent komunijny) i posiadam do niej ogromny sentyment. (Gry będą pojawiać się w temacie, w takiej kolejności, w jakiej były umieszczone w pamięci konsoli).

Zatem rzutem na taśmę wjeżdża pierwszy gość, tłuczony na Tajwanie dla europejczyków "Time Warp". Gra mechanicznie i wizualnie kulawa - to jednak nie Activision - acz tragedii też nie ma. Składa się z dwóch zasadniczych etapów. Pierwszy polega na niwelowaniu przeciwników, drugi natomiast na przedostaniu się przez wąski korytarz na drugi koniec etapu.  Taki mocny średniak pośród tłumu.

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:42:08 wysłana przez Qurek »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #1 dnia: Września 13, 2020, 12:17:10 »
Jeżeli musiałbym podać najlepszy moim zdaniem tytuł na Atari 2600, to bezsprzecznie byłby nim "River Raid". Gra ewenement i co ciekawe zaprojektowana od A do Z przez kobietę. Mam do niej ogromny sentyment również przez wzgląd na mojego śp. dziadka, który również był wielkim miłośnikiem tejże gry. Opisywanie jej nie ma sensu, gdyż nie znam osoby która nie kojarzyłaby tego mega-miodnego, o prostych jak konstrukcja cepa założeniach. I to chyba ta prostota zadecydowała o ogromnym sukcesie produkcji. Bezsprzeczny numer jeden jeżeli mowa o Atari 2600.

EDIT: przypomniało mi się, że wersja tej gry na mojej konsoli posiadała zupełnie inną paletę barw (dominował niebieski, granatowy i brązowy). Nie mam pojęcia skąd taki obrót sprawy, ale nie udało mi się odnaleźć rom'u z grą, który odpowiadałby wersji River Raid tej z konsoli "Rambo".

EDIT2: podwędziłem zdjęcie z internetów, na którym widnieje screen z gry w wersji omawianej powyżej


« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:44:00 wysłana przez Qurek »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #2 dnia: Września 13, 2020, 17:24:17 »
Pac-Man inaczej. To pierwsza myśl jak nasuwa mi się po odpaleniu "Jawbreaker". Jednak o ile w Pac-Manie jesteśmy w stanie przewidzieć pewne ruchy naszych oponentów, tak tutaj nie bardzo. Spowodowane jest to tym, iż znikają z pola widzenia i odnoszę wrażenie, że zaprogramowane są tak, aby pojawiać się właśnie w tej linii, z której akurat zbieramy nasze hm... (w tym miejscu wpiszcie co chcecie) reprezentowane przez białe prostokąty. To taki zwykły średniak. Pod względem mechanicznym wykonany jest bardzo poprawnie, ale niestety wieje od niego nudą bo każda kolejna plansza prezentuje się identycznie, a jedyną zauważalną zmianą jest przyspieszenie ruchu oponentów z planszy na planszę.

EDIT: Dokopawszy się do manuala dowiedziałem się iż rozgrywka toczy się w fabryce cukierków pełnej batonów, uśmiechniętych buziek oraz taśm produkcyjnych. Gra polega na schrupaniu owych batonów, manewrując w labiryncie taśmociągów i uważając na buźki. Poza tym trzeba zjadać witaminową pigułkę (biały kwadrat który pojawia się co jakiś czas pośrodku planszy) aby móc schrupać uśmiechięte buzie. No czyż to nie słodkie ?

P.S. Manuale w tamtych czasach to była jednak ważna rzecz. Były swoistym suplementem do niedomagającej podówczas grafiki.

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:45:00 wysłana przez Qurek »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #3 dnia: Września 13, 2020, 22:55:47 »
"Keystone Kapers" to kolejna po River Raid perła od Activision nad którą spędziłem setki godzin. River Raid jest dla mnie wzorcem gry doskonałej i to właśnie do niego będę przyrównywał wszelkie tytuły od Activision (cała reszta to gnioty i średniaki). To co powoduje, że Keystone Kapers stoi o mały szczebel niżej w hierarchii, jest fakt iż gra w pewnym momencie przestaje być wyzwaniem, bowiem nie wzrasta poziom trudności, a to z kolei przedkłada się na nudę. Niemniej jest to jedna z najbardziej grywalnych i obowiązkowych pozycji, w której wcielamy się w rolę policjanta goniącego złodzieja po kondygnacjach galerii handlowej, unikając przy tym zastawionych pułapek. IMHO zawsze lubiłem ten dobór barw mających imitować zmierzch nad miastem. Proste acz genialne.

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:45:41 wysłana przez Qurek »

*

Offline sdm

  • **
  • 109
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #4 dnia: Września 15, 2020, 20:15:41 »
A ja na komunie G**no dostałem :( Najcenniejszy był PRL-owski walkman :(
Co do RAMBO pamiętam całe ściany w sklepach na początku lat 90-tych - widać jak tylko kurtynka opadła to biznesmeny zaczęli od razu zwozić elektronikę ze świata. Mam kurcza ten widok przed oczyma ciągle :)
I pewnie jak już kiedyś pisałem to także była moja pierwsza konsola, a dokładnie konsola kolegi piętro niżej, ale uznaje ją za "wspólną" bo ciągle razem ogrywaliśmy maszynkę.

Nie wiem co mogę więcej dodać - masz ten same przemyślenia wiec jedynie mogę przytakiwać ;)

Z ciekawostek związanych z RAMBO to mogę przytoczyć sprawę plastrów na palcach graczy :) O co biega? A o to, że joye w środku pękały strasznie, ale po rozebraniu można było grać na tzw. "blaszkach". Niestety blaszki ostre i palce były pocięte.
« Ostatnia zmiana: Września 15, 2020, 20:26:37 wysłana przez sdm »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #5 dnia: Września 15, 2020, 20:28:20 »
Cieszę się Łukaszek, że przywołałem wspomnienia. To fajne uczucie wiedzieć, że nie jest się samemu ze swoimi przemyśleniami. Duże pozdro ;).

EDIT: Te joye to była tragedia, oba padły już chyba pierwszego dnia grania, i to nie żebym je jakoś mocno eksploatował. Ja zawsze byłem raczej spokojnym dzieckiem i byłem wychowywany w kulturze "poszanowania dla dóbr materialnych" bo w tamtych czasach podobnie g**no miałem. Pamiętam, że płakałem fest bo czułem, że stary mnie zbeszta za to, że popsułem joysticki. Na szczęście kochany dziadek odżałował pieniądze dla wnuczka i kupił mu "Pythona" od "Quickshota", skubaniec działa pewnie do dziś.

Kolejny omawiany tytuł to "Babochłop", czyli "Tom Boy" będący najzwyklejszym hackiem jednej z najlepszych gier na Atari 2600 (i to gry legendy, która wywindowała system na szczyt popularności). Mowa o "Pitfall". Zmianom względem oryginału uległa zarówno grafika jak i pewne niuanse, które obawiam się wpłynęły na brak możliwości ukończenia gry. Oryginalnego Pitfalla można było bowiem ukończyć (tj. zebrać wszystkie skarby w przeciągu 20 minut). Aby tego dokonać, należało poznać prawidłową ścieżkę wiodącą zarówno po jak i pod powierzchnią gruntu. W "Tom Boy'u" niestety coś programistom poszło nie tak, gdyż nie ma możliwości przeskoczenia nad (psem ?), który w oryginale prezentowany był jako (skorpion ?) i którego dało radę przeskoczyć. Tak czy owak, będąc posiadaczem "Rambo" również wiele razy zdarzało mi się zasiąść do tej gry ponieważ do dziś stanowi spore wyzwanie i co najważniejsze nie nudzi.


« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:46:19 wysłana przez Qurek »

*

Offline sdm

  • **
  • 109
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #6 dnia: Września 15, 2020, 20:42:27 »
Oj Tom Boy to była tajemnicza gra - gdzie to się kończy? o co chodzi? :)

Na szybko z innych gier, które pamiętam i to bardzo:

Seaquest - wtedy nazywana jak popadnie czyli np. "włącz tą łódź podwodna"


Oraz Dragonfire:


Obie mooocno ogrywane

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #7 dnia: Września 15, 2020, 21:36:08 »
A oto i pierwszy tłuczony na Tajwanie pasztetowy gniot. Nawet nie siliłem się specjalnie, żeby cokolwiek w niej osiągnąć. Dwie plansze na krzyż, skok w lewo krótszy od skoku w prawo, skrzyżowane nogi przy upadku oraz latające, pulsujące podwawelskie, potrafiące zamienić cię w czaszkę. Oto moje skojarzenia z Pac Kongiem.

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:46:59 wysłana przez Qurek »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #8 dnia: Września 16, 2020, 21:17:41 »
Łukasz dwa posty wyżej przypomniał grę "Dragonfire". To co następowało na konsoli "Rambo" właśnie po "Pac-Kongu", było wspomnianą grą, z tym że występującą jako kolejny tajwański hack o nazwie "King Arthur". "Dragonfire" został wyprodukowany przez "Imagic", chyba drugą po "Activision" stajnią wydającą całkiem przyzwoite tytuły. Nie inaczej było z tą produkcją. To z czym najbardziej ją kojarzę, to zawrotna prędkość chłopka w kurtce a'la flek (chu.a tam King Arthur) podczas jumy w smoczym leżu. No i ta śmieszna animacja kiedy nasza postać ginie. Poza tym urzekał mnie w niej ten specyficzny klimat fantasy, którego jestem ogromnym entuzjastą.

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:47:40 wysłana przez Qurek »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #9 dnia: Września 17, 2020, 17:52:29 »
"Sub-Scan" to nie, jak można by się domyślać, aplikacja do śledzenia subskrypcji (czyt. sypukcji), a port bardzo nudnej gry od firmy SEGA. Właśnie tak, Sega na Atari. Ale spokojnie pojawi się i Nintendo ;). Gra jest... ehhh sami zobaczcie dzyńńń ...... dzyńńń ...... dzyńńń. Należy zrzucać bomby głębinowe na nadciągające łodzie podwodne. Jest to jednak tak frustrujące zajęcie, że nie zapraszam i nie polecam ... Piotr Fronczewski.

P.S. Aż normalnie przypomina się scena z filmu "Chłopaki nie Płaczą", w której bohaterowie oglądają inny "nowy", "zajebisty" film - Śmierć w Wenecji.

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:48:15 wysłana przez Qurek »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #10 dnia: Września 17, 2020, 21:01:13 »
Prawdopodobnie dlatego, iż nazwa "Adventure" była już zarezerwowana przez jedną z pierwszych gier ever, na Atari 2600, nazwa kolejnej gry została sprytnie skrócona do "Venture", które niby oznacza ryzyko/przedsięwzięcie, ale budzie oczywiste skojarzenia. Zresztą nie ma się co dziwić, bo "Venture" to kawał bardzo dobrej gry, w której można doszukiwać się różnych gatunków. Mnie osobiście kojarzy się troszkę z przygodówką, i troszkę z erpgiem w stylu roguelike, moimi ulubionymi zresztą gatunkami, co przedkłada się tym samym na dużą sympatię do produkcji. W grze penetrujemy lochy, oczyszczając je z wszelkiego paskudztwa (lub też nie), w poszukiwaniu skarbów. Prościej i miodniej się nie da ;).

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:48:52 wysłana przez Qurek »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #11 dnia: Września 17, 2020, 23:00:36 »
"Motocross" to jeden z tajwańskich niebadziewi, acz nie da się nie zauważyć, że chyba sporą część kodu podwędzono z gry, która pojawi się już niebawem, a będzie to "Enduro" od Activision. Najzwyklejsza w świecie ścigałka, która potrafi zarówno bawić jak i irytować. Obawiam się, że miała to szczęście być na początku listy, w związku z czym była często ogrywana. Skojarzenie z dzieciństwa jest takie, iż często zapominałem, że mam do czynienia z motocyklami a wydawało mi się, że są to projektory do wyświetlania klisz z bajkami (jedna z moich smarkatych zabawek, którą mam do dziś ;)).

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:49:18 wysłana przez Qurek »

*

Offline sdm

  • **
  • 109
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #12 dnia: Września 19, 2020, 03:40:17 »
"Venture" bardzo pozytywne wspomnienia.
Z najlepszych jeszcze musze wspomniec o "Bobby is Going Home" oraz grze, ktora "ryło się" przejscia w ziemi, a powyżej były diamenty do zestrzelenia. Niestety nie potrafię wygrzebać nazwy :/
« Ostatnia zmiana: Września 19, 2020, 03:44:25 wysłana przez sdm »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #13 dnia: Września 19, 2020, 14:08:19 »
eee.... szkoda nawet strzępić języka. Znam milion innych ciekawszych rzeczy od "Tanzende Teller", który polega na niedopuszczeniu do spadnięcia obracających się na tyczkach talerzy.
EDIT: skojarzyła mi się scena z filmu "Nic Śmiesznego" w której Adaś Miauczyński siedzi z żoną przed telewizorem i patrzą jak ktoś ozdabia talerz. Ta gra jest tak samo pasjonująca jak tamta scena, w której Koterski po mistrzowsku wywołał u widza poczucie nudy.

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:49:53 wysłana przez Qurek »

*

Offline Qurek

  • *****
  • 420
Odp: Gry z konsoli "RAMBO"
« Odpowiedź #14 dnia: Września 19, 2020, 21:58:15 »
"Robot Fight" to przykład tajwańskiej adaptacji, która przerosła pierwowzór pod względem grywalności. Jest to bowiem bezsprzecznie klon "Missile Command", które pojawi się jeszcze na łamach tego wątku. W zasadzie ciężko zrozumieć fenomen tej, z pozoru, przeciętnej pozycji ale w końcu przecież liczy się miód. A tego akurat grze "Robot Fight" nie brakuje. Na plus doliczyłbym jeszcze kwestie audio, z którymi jeżeli mowa o Atari 2600, bywało rozmaicie.

« Ostatnia zmiana: Września 20, 2020, 10:51:40 wysłana przez Qurek »